Choć spartathlon w Atenach startuje dopiero 26 września znany biegaczom Polak, Piotr Kuryło już przedwczoraj w czwartek, wyruszył w samotną biegową podróż do Grecji. Swoją trasę rozpoczął w Augustowie. Zamierza przebiec dystans ponad dwóch tysięcy kilometrów do Aten pokonując codziennie około 70 km. Przemierzy w ten sposób Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Potem kilka dni na regenerację i start w Spartathlonie, który tym razem chciałby wygrać. Będzie to jego czwarty start w tym biegu. Piotr do zawodów podchodzi z pokorą.

Na początku roku w wywiadzie udzielonym Annie Jakieła powiedział - Im dłuższy dystans, tym adrenalina jest większa. Człowiek dużo trenuje wcześniej, ale wie, że stając na linii startu ultramaratonu powyżej 200 km, wszystko może się zdarzyć. Obok adrenaliny jest także pokora przed tym kilometrażem. Spartathlon to niemal sześć klasycznych maratonów. Do tego dochodzi teren. Jest to Grecja, a więc i są góry – bardzo trudne warunki. W biegu tym uczestniczyłem trzykrotnie, a mimo to każdy z tych biegów był inny.
 
W zawodach na dystansie 246 km, spod Akropolu do Sparty wystartuje 370 zawodników z całego świata. Na pewno każdy przygotowywał się do startu bardzo starannie, zatem rywalizacja będzie duża. Limit czasu wynosi 36 godzin.

Piotr tradycyjnie biegnie z intencją. Tym razem dla żony Izy, która zmaga się z chorobą. Chce także pokazać wszystkim zmagającym się z nowotworami oraz innymi ciężkimi chorobami, że nigdy nie można się poddawać.
 

{moscomment}