Wyniki
Galeria cz. 1
Galeria cz 2 (fot. K. Drożdżyński)

Strona imprezy
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

 
fot. archiwum organizatora

Tomasz Pryjma: Za nami czwarta edycja Transjury. Odbyła się 4-6 lipca 2014 r. W tym roku poszerzyliśmy nieco paletę ofertową. Były cztery trasy piesze. Najważniejsza i najtrudniejsza – Hard - prowadziła w 70 % turystycznym szlakiem pieszym „Warowni Jurajskich”. Pozostałe odcinki to głównie dolinki podkrakowskie. Długość to 200 km przy sumie podejść ponad 4,4 km. Zdecydowanie to aktualnie jedna z najbardziej wymagających tras w Polsce. Kolejna z długich tras to Basic. Tak jak i poprzednia prowadziła tym razem w blisko 90 % turystycznym szlakiem pieszym „Warowni Jurajskich”. Jej długość to 170 km przy sumie podejść blisko 3,6 km. Trzecia z tras to Middle o parametrach 103 km i sumie podejść 1,8 km. Jej trasa pokrywała się z poprzednimi trasami. Wreszcie ostatnia to tzw. Marathon o dłg 48 km i sumie podejść 650 m. Ta trasa z kolei okrążała Częstochowę od wschodu i biegła ciekawymi szlakami turystycznymi.

W tym roku były także dostępne dwie trasy rowerowe. Ultrabike o dłg. 181 km i sumie podjazdów blisko 2,7 km, prowadząca w większości czerwonym rowerowym szlakiem Orlich Gniazd. Druga trasa to 98 km z sumą podjazdów 1,7 km. Ta trawa wiodła pętlą od Częstochowy do Niegowej – różnymi szlakami, a z powrotem do Częstochowy czerwonym rowerowym.

Hard, Basic i Ultrabike startowały z Krakowa, Middle z Wolbromia, dwie pozostałe z Częstochowy. Meta oczywiście wszystkich tras znajdowała się w Częstochowie, na Złotej Górze – w Parku Miniatur Sakralnych. Ukończenie tras Hard i Basic dało 4 punkty do rejestracji w 2015 w prestiżowym UTMB, Middle 2 punkty. Te trasy piesze biorą też udział w polskim UTMR.

Tak jak i kolejny raz okazało się że jurajskie trasy mogą i są jednymi z trudniejszych w Polsce. Raz że parametry są wymagające, dwa że być może Jura jest jednak nieco niedoceniana. A potrafi Ona dać w kość! Niewinne podejścia, których suma jednak okazała się konkretna, zmienność podłoża, na dodatek oczywiście i pogoda się dołożyła. Tym razem zadbała, aby nam było ciepło i baaardzo ciepło! W tym roku też eksperymentalnie zaczęliśmy próby z oznaczaniem trasy wyścigu. Nie odchodzimy jak na razie od wymogu korzystania z opisu i dostarczania mapy i poruszania się w większości na szlakach turystycznych, ale z pewnością będziemy pracowali nad dalszym sprawnym i czytelnym oznaczaniem tras.

Dziękujemy i gratulujemy Wszystkim uczestnikom! Tym którzy dotarli na metę i tym którzy niestety z różnych przyczyn nie zostali zaklasyfikowani. Każdemu z nich towarzyszył wielki wysiłek i samozaparcie. I to jest bardzo cenne.

Na zwycięzców i finisherów w tym roku czekało losowanie cennych nagród ufundowanych przez Garmin Polska, ale były też i inne atrakcyjne nagrody.

Na starcie stanęło186 osób, w tym 15 kobiet. Mamy więc przyrost uczestników o około 34% w stosunku do poprzedniego roku. Na mecie w Częstochowie sklasyfikowano 132 osoby w tym 9 kobiet.

Na trasie HARD - 1 miejsce zajął Rafał Koszyk z czasem 41:15, 2 miejsce zdobył Adam Słaby z czasem 43:50, trzecie Marek Fanslau w czasie 43:53. Najszybszą kobietą okazała się Aleksandra Szulencka z czasem 47:34.

Na trasie BASIC- 1 miejsce zajął Tomasz Kuliński z czasem 20:53, 2 miejsce zdobył Jakub Radziejowski z czasem 23:14, trzecie Dariusz Pietras w czasie 27:06. Najszybszą kobietą okazała się Ewa Trzetrzelewska – Lalik w czasie 40:40:40. Alina Bubel tym razem zajęła 2 miejsce w czasie 41:35.

Na trasie MIDDLE - 1 miejsce zajął Aleksander Niemir z czasem 13:15, 2 miejsce zdobył Dariusz Czaja z czasem 13:43, trzecie Tomasz Pająk w czasie 14:25.

Na trasie MARATHON - 1 miejsce zajęli (niestety razem…) Tadeusz Ruta i Graham Read z czasem 5:30, 2 miejsce zdobył Krzysztof Koehler z czasem 5:40, trzecie Jacek Maleńczyk w czasie 5:55:30. Najszybszą kobietą okazała się Ewa Domańska z czasem 7:03, 2 miejsce zajęła Joanna Grochowska z czasem 8:35, 3 miejsce zaś Joanna Wróblewska z czasem 8:48.

Na trasie ULTRABIKE - 1 miejsce zajął Zbigniew Mossoczy z czasem 8:20, 2 miejsce zdobył Przemysław Maciejowski z czasem 8:53, 3 miejsce zaś Marcin Gansiniec z czasem 9:28. Wśród kobiet tryumfowała ponownie Bożena Grabarczyk w czasie 11:14, 2 miejsce zajęła Marzka Janerka Moroń – 14:02, 3 miejsce zaś Bogumiła Bednarska – 18:45:10.

Dla ciekawości warto też dodać że dotychczasowe cztery biegowe edycje Transjury ukończyli: Alina Bubel, Marcin Bubel, Krzysztof Drożdżyński, Tomasz Kuliński,Paweł Zakrzewski. A na pudle zawsze byli Alina i Tomek !!!!!       

Jeśli chodzi o dwie rowerowe edycje to ukończyło je 14 osób, a Bogumiła Bednarska, Bożena Grabarczyk i Marzka Janerka – Moroń były tez na pudle!
   
To tyle z tej liczbowej wersji podsumowania, ale warto jeszcze dodać kilka reminiscencji. Tak bez wyboru i klasyfikacji. Wiele osób które startowało jest godnych podziwu. Ich sprawność, odporność czy determinacja jest niesamowita. W oczach mam różne widoki które zostaną na zawsze w pamięci. Na przykład zwycięzca trasy Ultrabike Zbyszek Mossoczy który wykręcił rewelacyjny czas, na kompletnie rozsypanym rowerze, poskładanym w terenie za pomocą dwóch patyków! Dla większości z nas taka awaria stanowiłaby koniec wszystkiego, dla niego zaś nie była niczym specjalnym i poradził sobie z nią lepiej niż MCGywer. Jeden z uczestników trasy Hard który przez ponad połowę dystansu przewodził stawce z kilkugodzinną przewagą, a jednak musiał w trakcie złożyć broń. Tomek Kuliński który jak zawsze sobie świetnie radzi i znowu wygrywa na Basic. Na dodatek zapowiada wstępnie że w przyszłym roku zanim wystartuje, to właśnie na start przybiegnie prosto z Krakowa – suma to lekko 360 km!!!! Jeden z najstarszych uczestników który mimo że zamyka stawkę to jest na mecie w kondycji lepszej niż 50 % uczestników! Można by tak dalej wymieniać….
 
 
{moscomment}