Piotr Siliniewicz: Z 52 kilometrów Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego wybrałem kawałek czerwonego szlaku od skał Słonecznikiem zwanych, do podnóża Śnieżki, czyli do Domu Śląskiego. Rano było mgliście, ale potem fotografowałem “pod prąd” peletonu biegaczy i pod ostre słońce, które pięknie oświetlało trasę i zawodników. Tak to godnie uczciliśmy Tomka Kowalskiego, który z pewnością byłby uczestnikiem tego biegu… pamiętamy Go i pamiętać będziemy… 

{moscomment}