Wyniki
Galeria
Strona zawodów

Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Edward Dudek: W piątek 8 listopada br. od wczesnych godzin porannych widać było wielkie poruszenie na drogach Radziechów. Ostatnie malowania trasy maratonu, wieszanie banerów reklamowych, plakatów i taśm kierunkowych do przeprowadzenia crossu, maratonu i rajdu nw. 2000 butelek wody mineralnej i izotoników  500 pakietów startowych z przygotowanymi numerami startowymi, nagrody i upominki, a przede wszystkim wspaniały bigos który przygotowała dla uczsetników crossu podwieczorkowego żona Bacy Irena wraz z córkami . To wszystko trzeba było przewieść z garażu Bacy do Domu Ludowego i domku GKS, aby potem mozna by to rozwieść po trasie. 

Do domu Bacy przybywa coraz wiecej gości, aby sie przywitać z całą rodzinka. Od godziny 13:00 czynne jest Biuro Zawodów w Domu Ludowym, zapisy trwają do ostatniej chwili przed startem. Punktualnie o godz. 15:00 z ronda przy pierwszej stacji Golgoty Beskidów rusza około 50 uczestników tej zabawy biegowej, która jest prelidium przed jutrzejszym wyzwaniem. Zawodnicy mają za zadanie zapoznać się z końcówką trasy maratonu, która biegnie wzdłuż Drogi Krzyżowej na Matyskę 610 m n.p.m.  Z przepieknymi stacjami męki Pańskiej i wspaniałymi widokami na panoramę Beskidów.

Piątkowy Cross Podwieczorkowy to tylko 4,2 km, piękna słoneczna pogoda napawała optymizmem przed jutrzejszym startem. Tym razem odbyło się bez błądzenia na trasie i wszyscy szybko zameldowali sie na mecie. Na mecie jako pierwszy zameldował sie Maciej Babicki (Żywiec) 18:07, 2. Dariusz Zawidzki (Poznań) 18:45, 3 Robert Skórski (Gorlice) 20:46, wsród kobiet Ewelina Matuła (Brzoza) 21:41, 2. Justyna Supińska (Olsztyn) 23:42, 3. Magda Kalinowska – Mikołajczak 26:24. Nordic Weronika Dudek (Radziechowy) 34:21, a wsród mężczyzn Janusz Sobkowski (Łodygowice) 32:04.

Nastepnie dobyła się dekoracja najlepszych i kolacja maratońska z projekcja filmów sportowych. Tegoroczna impreza odbyła się po raz pierwszy jako Dwubój Biegowy 2013' Opawa + Radziechowy. Najpierw 31.08.br zawodnicy rywalizowali na 22 km trasie Biegu WOP-isty  w Opawie k/Lubawki, by zakończyć rywalizację dwuboju na maratonie w Radziechowach. Na liście startowej do VI Maratonu Beskidów V Rajdu Nordic Walking, było ponad 500 zawodników. Ten znany nie tylko na Żywiecczyźnie maraton, wielokrotnie wyróżniany zgromadzi na starcie wielu znakomitych biegaczy.

Maraton Beskidy rozgrywany był  pod Patronatem  Poseł do Parlamentu Europejskiego Małgorzaty Handzlik i Poseł na Sejm RP Małgorzaty Pępek, oraz portali internetowych Maratończyk.pl i chodzezkijami.pl. Sponsorem Głównym była Firma MEAT-PROS. Tego w Polsce nie było, aby na jednym biegu spotkało się tylu znakomitych ultrasów.  10 SUPERMARATOŃCZYKÓW którzy startowali w SPARTATHLONIE. Dla nie zorientowanych podam, że to bieg z Aten do Sparty non stop 246 km. I tak na maratonie zobaczyliśmy Zbyszka Malinowskiego (Kołobrzeg,10 krotnie pokonał Spartathlon), pierwszą Polkę która ukończyła ten morderczy bieg Irenę Lasota (Wałcz),  niestety zapowiadana Edyta Szczygielska (Słupsk)  ze wzgledu na kontuzję nie wystartowała. Mirek Lasota (Wałcz), Dariusz Jacek Labudzki (Sandomierz), który przed 1 1/2 miesiąca Pokonał ze Zbyszkiem Malinowskim w Himalajach 220 km, Tadeusz Ruta (Łódź) 6 zawodnik Spartathlonu 2005 r. Kolejny ultras Spartathlończyk August Jakubik (Ruda Śląska), który przed dwoma tygodniami ukończył sztafetę Ruda Śląska-Rzym-Watykan. Stanisław-Adam Olbryś (Nasielsk), Łukasz Nowosielski (Józefów), Ryszard Kołaczyński (Witunia), to słynny ultras, który po raz 10 wystartował w Atenach i nie dotarł do mety (a przecież przez wakacje tego roku przebiegł przez całą Polskę z Zakopanego do Wituni i nasz krajan z Bielska Stanisław Giemza, któremu ta sztuka też nie powiodła się w tym roku.

O stopniu trudności niech świadczy fakt, że w tegorocznym Spartathlonie wystartowało 330 zawodników, a metę w Sparcie zobaczyło i ucałowało palec Leonidasa tylko 149 zawodników. Skąd tylu Spartan w Radziechowach, to pytanie zadają wszyscy, a oto odpowiedz : Edward Dudek popularny Baca Był pierwszym Polakiem, który pokonał Spartathlon 1995 r na 4 miejscu i sztuki tej dokonał jeszcze dwukrotnie. To on przecierał szlaki do Aten i naszej wspaniałej Polonii z Bogdanem Iberem, pierwszym opiekunem Polskiej ekipy w Grecji, którego równierz udało się ściągnąć do Radziechów. Wystartował równierz vice mistrz świata w biegach górskich Grzegorz Czyż i zajął w maratonie znakomite 2 miejsce.

W sobotni bardzo wczesny poranek, kiedy jeszcze wszyscy spali, Baca z synem Sebastianem o godz. 5 rano pojechał, aby zrobić ostatnie strzałki na trasie i powiesić kilka wstążek. Jakież było jego zdziwienie gdy 3 godziny później uczestnicy V Rajdu Nordic Walking, zamiast iść za znaczkami i skrecic w prawo, poszli na wprost, a za nimi spora grupa nw w kierunku Węgierskiej Górki. W tym przypadku zadziałało porzekadło stada, wszyscy, albo prawie wszyscy chcieli dogonić Elę Wojciechowską i stało się. Ale zanim to nastąpiło to o godzinie 6:00 czynne było już biuro w budynku GKS, coraz więcej zawodników w pierwszej kolejności uczestnicy rajdu nw.

Parę chwil po 6 pojawił sie oczekiwany bus IDEE KAFFEE, jest dobrze uśmiechnieta Ania z załogą wybrała odpowiednie miejsce i można sie rozpakowywać. Przybywa uczestników, na niebie chmurki coraz ciemniejsze, z trasy uczestnicy stwierdzają że w Bielsku pada, w Wegierskiej Górce też. Baca optymistycznie odpowiada że do 14:00 nie powinno padać. Co chwila ktoś podchodzi i prosi o pozę do zdjęcia, każdy chce mieć pamiątkowe zdjęcie z Bacą. Zawodnicy odbieraja pakiety startowe, a w nich koszulka, dyplom, widokówka, kalendarzyk i maści HIEGEN, oraz maskotka Maratonu Beskidy góral i góralka, jest woda Żywiec Zdrój jednego ze sponsorów i jest kawa u Ani.

W końcu pojawia się duża grupa z autokaru Kaszubów, zaprzyjaźnionych od lat z Bacą, jak obiecywali latem tak przyjechali. Na liście startowej ponad 100 zawodników do rajdu, jednak część z nich pobrała pakiety startowe i wystraszyła sie nadciągających chmur.

Punktualnie o godz. 8:00 Baca dał sygnał do startu 60 śmiałków V Rajdu Nordic Walking. Pięknie maszerująca grupę po ulicach Radziechów udało się Bacy dwukrotnie wyprzedzić i zrobić foto, wszystko było super do momentu gdzie były drogi utwardzone to jest do punktu żywieniowego u Bacy na 2 km. Gdzieś na 2,6 km trasy gdzie było skrzyzowanie dwuch dróg polnych nastąpiła nieprzewidywalna sytuacja, którą wczesniej opisałem. Po telefonie od jednego z serwisantów w pogoń za zawodnikami ruszyły samochody, jednak trzeba było jechać nie za trasą, bo tam mogły jechac tylko samochody terenowe, tylko drogą okrężną i stało się, nieprzyjemna sytuacja dla zawodników i organizatorów. Jednak nic przed oficjalnym protestem nie można było zrobić. Kiedy grupa szła już razem na trasie nw cały czas odchodziły pyskówki, a my jako organizatorzy czekaliśmy do końca z podjęciem decyzji. A do biura cały czas przybywali nowi zawodnicy, aby pobrać pakiet, napić sie energetycznej kawy i zrobić fotkę z Komandorem.

Spiker znana postać w Polsce szczególnie z wyścigów kolarskich,  Tadeusz Majcherek pięknie przedstawiał życiorysy poszczególnych znanych zawodników. Do startu coraz bliżej, miło jest usłyszeć od zawodników ciepłe słowa o imprezie, na maraton z Kołobrzegu przyjechała ekipa z wójtem z Dygowa Markiem Zawadzkim, który też organizuje u siebie imprezy biegowe i sam wystartował w maratonie, Zbyszek Malinowski z Przemkiem Kiełkowskim przywieżli ulotki zachęcające na II Kołobrzeg Maraton 4.05.2014 r. Są znane zawodniczki, które juz u nas stawały na podium jest Magda Janowska ubiegłoroczna zwyciężczyni maratonu, jest Maria Kawiorska, która wygrała już niejeden znany maraton, Justyna  Supińska, Jest ubiegłoroczny zwycięzca Jakub Glajcar, i stały uczestnik naszych maratonów Lucjan Chorąży. Przyjechała mocna elipa z zaprzyjaźnionego Niemenczyna na Litwie i przywiozła debiutanta w maratonach z Łotwy Kredaravicius Ricar. 


Zbliża się nieubłagalnie godz 10 :00, przybył do Radziechów vice wójt WG Maraian Kurowski i znany sędzia PZN Andrzej Motyka, jest wójt gminy Grzegorz Figura, daje sygnał do startu, dyr. GCPKT Magda Więzik robi fotki, bo każdy chciałby mieć pamiątkę z tej imprezy. Po chwili rusza barwny kolorowy 280 osobowy peleton maratończyków. Po chwili gdy biuro zawodów ma się przemieszczać na metę, wpada jeszcze jedna zawodniczka, która utknęła w korku przez wypadek na drodze. Zakłada numer startowy Komandor wsiada w samochód i pilotuje ją do 2 km gdzie dogania końcówkę maratonu. Baca jadąc przed zawodniczką miał okazję zobaczyć ilu kibiców było na trasie. Tradycyjnie na 2 km przy domu Dudków najwięcej kibiców z mamą Karoliną i reszta rodzinki, nie zabrakło jak zawsze przyjaciela Bogdana Michalskiego Radnego Gminy, który grając na trąbce szybkie marsze zachęcał do biegu maratończyków. Od samego początku biegu widać, że umiejętności i forma są różne, jedni traktują to jako wielkie wyzwanie inni podchodzą lajtowo, dla tych drugich liczy się dobra zabawa i spotkanie w miłym towarzystwie.

Cieszy bardzo to, że coraz wiecej kibiców jest na trasie, w tym roku pozyskaliśmy na punkty żywieniowe wolontariuszy ze szkoły z Radziechów, gdzie przy tak dużej ilości zawodników jest niezbędne. Ciekawym pomysłem było zorganizowanie Jesiennego Festiwalu Biegowego "Każdy ma swój maraton " w którym uczestniczył nawet wójt Stanisław Caputa, podczas maratonu, gdzie dzieci, młodzież i starsi mogli dopingować maratończyków i sami z nimi pobiec. Na 15 kilometrze był punkt pomiaru czasu, a zarazem do zdobycia 2 puchary ufundowane przez wójta Stanisława Caputę, najszybszy natym odcinku był Grzegorz Czyż i Ewelina Matuła.

Na trasie zawodnicy mieli 9 punktów odżywczych na których była herbata, izotoniki, woda, rodzynki, jabłka, banany i drożdzówki oraz żele. Na półmetku na Skrzycznym gdzie był zaopatrzony najlepiej punkt można było otrzymać prawie wszystko co kto tylko sobie zarzyczył. Na Skrzycznym mieliśmy kolejną premię, której fundatorem był właściciel firmy Danet Mebel Jarzy Ciurla i tu kolejnośc była identyczna jak na 15 km.
Pogoda trzymała sie dzielnie, jednak nad Skrzyczne nadciągnęła gęsta mgła, która w początkowej fazie dla pierwszych zawodników była dosyć absorbująca, jednak w miarę upływu czasu powoli góry ze Skrzycznego dokrywały swoje piękno. Po drodze w Zimniku zawodnicy mogli usłyszeć piekną grę orgiestry z Lipowej. Trasa była zabezpieczona przez OSP gminy Lipowa i, OSP Radziechowy-Wieprz, oraz przez funkcjonariuszy policji za co składamy piękne podziekowanie.

Po 3 godzinach i 2 minutach na mecie pojawił się Robert Faron, minutę po Robercie weszła na metę Ela Wojciechowska, która dołożyła trasy a i tak pokonała dystans maratonu w godz. 5:03,20, jednak po oficjalnych protestach Elę i 4 innych zawodników komisja sędziowska zdyskwalifikowała.

Pierwsza trójka przedstawia sie następująco:
1.Faron Robert  UKS Kamienica Kamienica 3h02:20,
2. Czyż Grzegorz Bogumiłowie 3h06:04,
3. Knobloch Szymon Piekary Śląskie 3h07:17,8

wśród kobiet:

1. Matuła Ewelina  Night Runers Brzoza 4h00:12,8  
2. Pruszczak Katarzyna Maraton Lubelski 4h06:34, 
3. Dulęba Dominika  Diagnostix Ustroń 4h10:52,4

Natomiast po korekcie i proteście zawodników kolejność w V Rajdzie Nordic Walking:
1. Tarasiewicz Piotr  XC Life Enervit Yoko Jakuszyce Zielona Góra 5h21:14,7 
2. Nalepka Jerzy Nordic Wlking Sanok Sanok 5h24:44,4    
 3. Bierkus Mirosław EDEN MielnoUnieście Koszalin 5h41:56,3

wśród kobiet:

1. Ruta Paulina  PSNW 6h14:33,0     
2. Łopatkiewicz Beata  Krosno  6h18:02,
3. Dziergas Bogusława  Żywiec  6h19:17,9 

Na mecie na zawodników oczekiwał Komandor który każdemu zawodnikowi wręczał pamiątkowy medal. Zdodnie z zapowiedzia po godzinie 14 przyszły opady początkowo mżawki, potem przerodziły sie w dość intensywne opady deszczu. Zawodnicy po ukończeniu maratonu mogli skożystac zaraz za metą z goracej kawy, lub herbaty serwowanej wraz pysznym żurkiem  ugotowanej przez szefa kuchni Hotelu Zimnik. O godz 15:30 odbyło sie uroczyste zakończenie Mitingu Biegowego 2013' Puchary i nagrody wręczali goście Maratonu Beskidy  Europosłanka Małgorzata Handzlik, Poseł RP Małgorzata Pępek, wójt Grzegorz Figura i Stanisław Caputa, Bogdan Iber, dyr. Mitingu Andrzej Świerad, oraz Komandor Edward Dudek. Przed dekoracja odbyła się główna prezentacja wszystkich Spartathlończyków i tak Bogdan Iber opiekun Polaków w Grecji otrzymał góralski kapelusz i ciupagę z dedykacja, Irena Lasota góralską huste z koralami,  Zbyszek Malinowski za 10 krotne ukończenie Spartathlonu góralską rzeźbę  z trąbitą wraz zdedykacją, pozostali Spartathlończycy otrzymali ciupagi z dedykacją, które wręczała Irena Dudek sekretarz RKB BACA na codzień małżonka Edka. Nagród było bardzo dużo, i tak za pierwsze miejsce generalnie w maratonie kapelusz Kaszubski ( sponsorka Alina z Bytowa) vochuer dla dwóch osób na wekend od Hotelu Zimnik, tradycyjnie ponad metrowe kiełbasy Zakłady Mięsne Żywiec Wojciech Dobija, drobne upominki, oraz puchary. Ponadto w każdej kategorii za 3 miejsca  statuetki z logo Bacy i nagrody rzeczowe, a dla zwycięzców tradycyjna Żywiecka kiełbasa. Dla pąn generalnie zestaw góralski vocher  od Hotelu Zimnik , nagrody rzeczowe i kiełbasa ( która robi furore w światku sportowym). W rajdzie po protestach i ustosunkowania sie do nich, pierwsze trójki otrzymały puchary, nagrody rzeczowe.  Puchar dla najlepszego zawodnika zagranicznego  Marszałka Wojewódzytwa Śląskieg z rąk Radnego Sejmiku Mariana Ormańca opowędrował na Litwę, a zabrał go za VI miejsce znany maratończyk z Niemenczyna Geażys Vitautas. Równierz była prowadzona klasyfikacja dwuboju biegowego, jednak w związku załamaniem sie pogody i oczekiwaniu na ostatnich zawodników, w tę klasyfikację wkradło sie kilka nieścisłości, które zostały wyjaśnione dopiero następnego dnia. W tej klasyfikacji nagradzani mieli być tylko zwycięzcy poszczegulnych kategorii, jednak dobrotliwość organizatorów w tym przypadku była zgubna. Poniewarz obsługa komputerowa pominęła kilka nazwisk w dwuboju za co najbardziej oberwało się Bacy. Chociaż nie z jego winy, a statuetki które były przeznaczone dla sponsorów, otrzymali zawodnicy z miejsca 4 i 5 za co chciałbym w imieniu własnym i organizatora przeprosić! Na koniec chciałbym serdecznie podziękować całej mojej rodzinie z żoną Irenką na czele, którzy od  kilku dni pracowali na to aby impreza wypadła jak najlepiej. OSP, pionowi gospodarczemu UG z Grzegorzem Bielą na czele, dyr. GCKPT Magdalenie Więzik, wolontariuszom z Lipowej i Radziechów, wojtom gmin Radziechowy-Wieprz i Lipowa, GOPR Grupa Beskidzka, funkcjonariuszom policji, Basi Talik wraz z całym zespołem sedziowskim, a przede wszystkim Wam zawodniczki i zawodnicy że zechcieliście przyjąć zaproszenie na nasz maraton.                                                             

Baca

Sponsorzy ! MEAT-PROS. Sponsor głowny
Zakłady Mięsne Żywiec Wojciech Dobija, Hotel Zimnik, HI-TEC, Żywiec – Zdrój, TAURON Polska Energia, EDBUD, KBS Serwis, TORK, Ratownictwo Medyczne OFF ROAD, GOPR Grupa Beskidzka, EKO WODBUD, Bank Spółdzielczy, GS Węgierska Górka, IDEE KAFFEE, AUTO GLAS, AUTOMATYKA PRZEMYSŁOWA, UG Radziechowy-Wieprz, UG Lipowa, UM Szczyrk, Starostwo Powiatowe,GCKPT Radziechowy-Wieprz, Gminna Biblioteka Publiczna R-W.  Wydawnictwo "septem", Nasz stały darczyńca Krystyna i Tadeusz Adamczyk ODiDO,  Blogerka Aneta lipowaiokolice, RKB "BACA" Radziechowy.
 
 
{moscomment}