Piotr Siliniewicz: Na starcie - ponad pół tysiąca osób; na mecie – niewiele mniej; dystans – maratoński z hakiem; skład narodowościowy peletonu – zróżnicowany; temperatura – blisko trzydzieści stopni; podłoże – jak to na górskim szlaku; logistyka – solidna, z indywidualnym wykorzystaniem zasobów lokalnych; widoczność – bardzo dobra, ale głównie spoglądano pod nogi; czyli co? Mistrzostwa Świata w Długodystansowym Biegu Górskim i Maraton Karkonoski 2013. 

<div class="fb-like" data-send="true" data-width="444" data-show-faces="true" data-font="verdana">
</div>
{moscomment}