Z Arkadiuszem Gardzielewskim, biegaczem Śląska Wrocław, aktualnym mistrzem Polski w półmaratonie, maratonie i w biegu na 5 km, rozmawia Magdalena Krause-Pietkiewicz.

Arkadiusz Gardzielewski to jeden z najlepszych polskich długodystansowców. Zawodnik Śląska Wrocław odnosi też sukcesy w biegach przełajowych. Jego trenerem jest Grzegorz Gajdus.

Maratończyk.PL, Magdalena Krause-Pietkiewicz: Arku, masz na swoim koncie liczne tytuły mistrzowskie. O jakim sukcesie sportowym jeszcze marzysz?

Arkadiusz Gardzielewski: - Udało mi się sięgnąć po mistrzostwo w półmaratonie, maratonie i niedawno też w biegu na 5 km. Teraz powalczę o mistrzostwo w biegu na 10 km, który odbędzie się za miesiąc w Gdańsku. 

Maratończyk.PL: Należysz do elitarnego grona biegaczy, którzy mogą nawiązać rywalizację z Kenijczykami. Jakie to uczucie biegać ramię w ramię z najlepszymi?

AG: - Przyzwyczaiłem się biegać z nimi. Ich towarzystwo mnie nie deprymuje. W tych grupach zawodników z Afryki są lepsi i gorsi. Nie raz przekonałem się, że można z nimi wygrać. Ja koncentruję się na sobie, na swoich celach.

Maratończyk.PL: W biegach ulicznych biorą udział i wyczynowcy, i amatorzy. A jak ci drudzy odnoszą się do Ciebie?

AG: - Sukcesy sprawiły, że stałem się rozpoznawalny. Ta popularność jest bardzo miła. Zawodnicy pozdrawiają mnie i dopingują, gdy się mijamy na trasie. Chętnie też podchodzą do mnie przed startem oraz na mecie i pytają; jak trenować?, co jeść?, w czym biegać? Opowiadają również o swoich doświadczeniach związanych z bieganiem. Tych i innych dowodów życzliwości jest bardzo dużo i na tej podstawie mogę stwierdzić, że jestem dobrze postrzegany przez środowisko.

Maratończyk.PL: Rozpoczął się czas urlopów. Jak zamierzasz wykorzystać letnie miesiące? Będzie praca czy odpoczynek?

AG: - Właśnie zakończyłem serię startów na 5, 10 i 21 km. Początek lipca to czas przeznaczony na odpoczynek. Trenuję lekko, bo za chwilę rozpoczynam ciężki trening i chcę się do niego przygotować fizycznie i psychicznie.

Maratończyk.PL: 8 września w Pile odbędą się Mistrzostwa Polski w Półmaratonie. Czy będziesz bronił tytułu uzyskanego w ubiegłym roku?

AG: - Niestety, nie wezmę udziału w tej imprezie. Bardzo żałuję. Mam inne plany, które związane są z moimi zobowiązaniami wobec armii. Dla nas wojskowych priorytetem są starty w zawodach wojskowych.

Maratończyk.PL: Zdradzisz nam, jakie starty zaplanowałeś jeszcze w tym roku?

AG: - Za miesiąc Mistrzostwa Polski na 10 km w Gdańsku. Jesienią czekają mnie dwa starty wojskowe poza granicami kraju. W październiku biegnę w Paryżu w regionalnych mistrzostwach na 20 km. Miesiąc później mam Mistrzostwa Świata Wojskowych w Maratonie w Surinamie. A formę będę szlifował na zgrupowaniu w St. Moritz.

Maratończyk.PL: O czym myślisz w czasie biegu?

AG: - Bywa i tak, że mam kompletną pustkę w głowie i staram się odsuwać od siebie wszystkie myśli. Czasem myślę o tym, aby zmobilizować się do biegu, zmusić do jeszcze większego wysiłku. Innym razem myślę o życiu. Staram się biec w skupieniu i myśleć pozytywnie.

Maratończyk.PL: Od siedmiu lat mieszkasz i trenujesz we Wrocławiu. Gdzie są Twoje ulubione trasy biegowe?

AG: - Na początku biegałem po parku Grabiszyńskim. I to jest moje ulubione miejsce na trening. Natomiast teraz najczęściej można mnie spotkać w parku Osobowickim.

Maratończyk.PL: Twoja żona odnosi sukcesy w skoku wzwyż. Czy zdarza się Wam biegać razem?

AG: - Ula nie biega. Bieganie nie służy skoczności. Jej trening bardzo różni się od mojego. Ale zdarzyło nam się kilka razy wyjść na trening, z tym że Ula towarzyszyła mi na rowerze.

Maratończyk.PL: Ciekawa jestem, ile kilometrów przebiegasz w tygodniu poprzedzającym maraton?

AG: - Biegam wtedy dużo. Około 200 km. A treningi mam dwa razy dziennie.

Maratończyk.PL: A skąd czerpiesz siłę do pracy?

AG: - Jestem człowiekiem, który konsekwentnie dąży do wyznaczonego celu i chce osiągnąć najlepszy wynik. Myślę, że przede mną jeszcze 10 lat kariery zawodniczej i zamierzam ten czas wykorzystać jak najlepiej. Aby wiele osiągnąć w biegach długich, a to jest mój cel, muszę dać z siebie 100 procent zaangażowania.

Maratończyk.PL: Jakie pasje oprócz biegania ma mistrz Gardzielewski?

AG: - Uwielbiam gry komputerowe. Świetnie relaksuję się, grając na komputerze lub na konsoli. Czytam również książki, przede wszystkim fantastykę. Arku, życzymy Ci tego wymarzonego tytułu do kompletu – mistrza na 10 km i kolejnych fantastycznych startów. Trzymamy kciuki.

Rozmawiała Magdalena Krause-Pietkiewicz

Rekordy życiowe Gardzielewskiego

Bieg na 800 metrów – 2:01,52 – Gdańsk 2005
Bieg na 1500 metrów – 3:48,74 – Zgorzelec 2010
Bieg na 3000 metrów – 7:59,65 – Kraków 2010
Bieg na 5000 metrów – 13:53,56 – Warszawa 2008
Bieg na 10 000 metrów – 28:44:19 - Marsylia 2010
Bieg na 10 km – 29:25 - Warszawa 2011
Półmaraton – 1:03,28 – Kościan 2011
Maraton – 2:11,34 – Wiedeń 2012 – 17. wynik w historii polskiej lekkoatletyki   

Fot. Rafał Trafarski








Archiwum prywatne - Arkadiusz z małżonką


Fot. Dorota Świderska/Maratończyk.pl 

 
Orlen Warsaw Marathon 2013
 
 
Półmaraton Warszawski 2012

 

{moscomment}