Wczoraj w Bostonie rozpoczeła się rozbiórka spontanicznie utworzonego memoriału upamiętniającego zamach bombowy. Przez dwa miesiące Bostończycy przynosili na miejsce tragedii pamiątki, mające przypominać o ich solidarności z ofiarami tragedii: pluszowe zwierzątka, flagi, zdjęcia, świece, czapki, medale, numery startowe i nawet buty biegowe. Władze Bostonu postanowiły rozebrać ten wyjątkowy monument, ale do upamiętnienia tragedii podchodzą z ogromną troską. Wszystkie przedmioty mają być oczyszczone i zarchiwizowane, a część w przyszłości wystawiona na widok publiczny. Miejsce memoriału było licznie odwiedzane przez Bostończyków. Burmistrz Thomas M. Menino zapowiedział budowę w tym miejscu stałego pomnika. Do komitetu budowy zaproszone zostały rodziny ofiar zamachu. Poniżej krótki materiał opublikowany przez The Boston Globe.



{moscomment}