Galeria (fot. P. Siliniewicz)

Piotr Siliniewicz: Już czwarty raz pościgaliśmy się na Rajdzie Miejskim w Gliwicach i ciągle nam mało. Tutaj wszystko pasuje; bieganie po chodnikach, jeżdżenie rowerem po błocie, pływanie kajakiem w zimnej wodzie, niełatwy orienteering, zadania specjalne o niespotykanej treści (już same pomysły orgów są niespodzianką), niezły kilometraż do pokonania; dobra, sami zobaczcie, co teraz było do zrobienia… A za rok… piąty, jubileuszowy… oczywiście, w Gliwicach… 

{moscomment}