Dariusz Król: Pomimo mroźnego poranka, jakim przywitał nas 13 stycznia 2013r. dość liczna grupa z KB.Rebus.pl – Towarzystwo Aktywny Relaks  zameldowała się w biurze zawodów w szkole nr 3 w Kobyłce, aby jak w zeszłorocznej edycji pobiec  w lokalnym biegu na dystansie 5 km z elementami krosowymi. Teraz zawody poszerzone były też o rywalizację w duathlonie i rozgrywały się w ramach 21 Finału WOŚP pod patronatem Burmistrza Kobyłki.  O godzinie 10 wszyscy razem startowali do biegu,  po zaliczaniu pętli biegacze kończyli, natomiast pozostali wsiadali na rowery i w zależności od grupy wiekowej pokonywali ją jeszcze jedno lub dwukrotnie. My głównie skupimy się z wiadomych przyczyn na biegu, choć i w duathlonie nasza koleżanka Beata Moćko znalazła się na podium. Jeśli mowa o podium to w kategorii biegowej dorosłych podium Rebusy zdecydowanie zdominowały, bo jako panie miejsce pierwsze należało do Patrycji Bereznowskiej natomiast na podium męskim towarzysz prezes Dariusz Król obronił pierwsze miejsce z ubiegłego roku uzyskując czas 18min. 37sek., również trzecie miejsce podium należało do naszego klubowego kolegi Pawła Siekierskiego. 

W związku z poszerzoną formułą organizatorzy przygotowali wiele kategorii obejmujących zarówno starszych jak i młodszych uczestników z dodatkowym losowaniem kilku upominków wśród wszystkich. W roli organizatora świetnie sprawdził się szef „ActiveFamily” pan Dariusz Biernacki. Nie wiem, czy to za jego przyczyną ,ale zawodnicy mieli możliwość testowania nowatorskich pomocników, będących na wyposażeniu szatni , do przypinania numerów startowych . Pierwszy raz w swoich karierach mogliśmy zrobić to szybko, łatwo, dokładnie i bezstresowo. Organizatorzy bierzcie przykład (wygląd sprzętu na fotkach).  Warto wspomnieć ,że trasa choć zimowa i z kilkoma poślizgowymi pułapkami, jak na tą porę roku była dość łaskawa dla startujących, czego nie można powiedzieć o dość ostrym mroźnym powietrzu, które wyjątkowe piętno odbiło na aparacie oddechowym naszego prezesa. Objawiało się to ciężkim duszący kaszlem, który był konsekwencją niepełnej jeszcze dyspozycji pochorobowej. Niektórzy zaczęli podejrzewać prezesa o ukrywany nałóg palenia ,bo wydawane efekty akustyczne jednoznacznie kojarzyły się z nadużywaniem Giewontów (nazwa ,aby nie robić jakieś kryptoreklamy aktualnych produktów) bez filtra. Ala prawda była banalna .Jakaś ogólnie panująca zaraza atakująca drogi oddechowe i  stąd ta ponad tygodniowa absencja od tras biegowych, a Chomiczówka tuż, tuż. Wracając do imprezy, tym razem było tak ,że w Kobyłce rano biegamy, a po południu w Duczkach gramy i elementem poniekąd łączącym te wydarzenia było oficjalne przekazanie do licytacji, przez prezesa Towarzystwa Aktywny Relaks, a zarazem głównego Rebusa Dariusza Król  swojego pamiątkowego medalu z Berlińskiego maratonu z 2005 roku. W przyszłym roku na pewno też się tu pojawimy, aby zdrowie tylko pozwoliło. Wyniki z imprezy prawdopodobnie zaistnieją na stronie organizatora ActiveFamily.
{moscomment}