Michael Jonson znakomity niegdyś sprinter, przezywany „kaczką” ze względu na swój styl biegania, przeszedł ciężki wylew. Zdobywał złote medale na czterech kolejnych igrzyskach, niedawno świętował swoje pięćdziesiąte urodziny i zapewniał że czuje się znakomicie. Teraz powoli wraca do zdrowia po udarze mózgu jaki przeszedł podczas ćwiczeń fitness, 31 sierpnia tego roku.

Rozżalony sprinter powiedział dziennikarzom: "Nie mam żadnej choroby serca, nie palę, trenuję, nie jem niezdrowego jedzenia. Dlaczego spotkało to właśnie mnie?". Jeden z najszybszych ludzi na świecie ma poważne problemy z chodzeniem i nie wiadomo czy wróci do pełnej sprawności. Zapowiedział jednak walkę aby powrócić do zdrowia.

Michael Johnson, w którego początkowo nie wierzyli trenerzy, Swoim “kaczym krokiem” osiągnął pięciokrotnie mistrzostwo olimpijskie, zdobył dziewięć złotych medali mistrzostw świata i ustanowił sześć rekordów świata. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych lekkoatletów w historii.

Wraz z jego chorobą pojawiły się też spekulacje na temat stosowania dopingu farmaceutycznego przez amerykańskich zawodników. Michael Johnson nigdy nie został przyłapany na dopingu i uchodził za zawodnika fair, lubianego przez kibiców. Jednak kilku jego kolegów z reprezentacji zaliczyło wpadki dopingowe.

Michael Johnson Słynął z woli walki i ciężkiej pracy. Te cechy będą mu potrzebne w walce o zdrowie.


{moscomment}