Mistrzowie Europy 



Lil: Miniony weekend zdecydowanie należał do polskich biegaczy. W Rumunii, 10-osobowa reprezentacja biało-czerwonych ultramaratończyków brała udział w mistrzostwach Europy w biegu 24H. Polacy byli faworytami tej imprezy, zwłaszcza że przecież Patrycja Bereznowska to mistrzyni i rekordzistka świata w takim biegu. Jej rekordowy wynik 259,991m, który nabiegała podczas mistrzostw świata w Belfaście, jest poza zasięgiem rywalek.



W Timisoarze, Patrycja Bereznowska w ciągu 24 godzin przebiegła 243,37 km (wynik bez domiaru) i została mistrzynią Europy, wyprzedzając SteeneRex o prawie 3 km. Trzecie miejsce na podium również należało do Polki, zajęła je Małgorzata Pazda- Pozorska, która rywalizację ukończyła z wynikiem 239,61km. Kolejna Polka Monika Biegasiewicz, uplasowała się tuż za podium z rezultatem 235, 94km. Polki nie miały sobie równych i spośród 30 reprezentacji, to właśnie one drużynowo sięgnęły po mistrzostwo Europy. Łącznie przebiegły 720, 45 km.
 

W rywalizacji panów, po tytuł mistrza Europy w biegach 24H, z wynikiem 265,28km, sięgnął Andrzej Radzikowski, który w Timisoarze, zrobił swoją życiówkę. Za nim uplasowali się StephaneRuel 262,83km i zwycięzca ubiegłorocznego Spartathlonu, AleksandrSorokin 260,39km. Drużynowo, Polacy zakończyli imprezę tuż za podium.

Na podium w Hiszpanii


Sensacyjnym trzecim miejscem zakończył się start Bartłomieja Przedwojewskiego w prestiżowym Zegama- Aizkorii, czyli w górskim maratonie o 5 472m przewyższeń. W biegu, w którym ośmiokrotnie zwyciężał Kilian Jornet, bierze udział czołówka europejskich biegaczy górskich. Ponad połowa trasy to odcinki techniczne, a organizatorzy stopień trudności tego biegu, określają jako „bardzo wysoki”.

Bartek Przedwojewski, mistrz Polski w długodystansowym biegu górskim i jednocześnie stosunkowo nowy zawodnik na górskich trasach dłuższych biegów, pokazał wielką klasę. Walkę o drugie miejsce przegrał z zeszłorocznym zwycięzcą i rekordzistą trasy StianemAgermundem-Vikem. Mistrz świata w skyrunningu z 2016r. okazał się na mecie szybszy o niecałą minutę. Bieg wygrał Szwajcar Remi Bonnet z  3:53:55. Bartek uzyskał czas 3:56:17. Warto zapamiętać jego nazwisko. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że elita biegaczy górskich na świecie, zyskała nowego zawodnika.

„Człowiek ma marzenia, do których dąży, czasami udaje się je osiągnąć, ale nie potrafi wówczas uwierzyć, że to się stało. Najwyraźniej potrzebuję jeszcze kilku, żeby upewnić się w tym, co miało miejsce”- napisał na swoim profilu Bartek Przedwojewski. Drugi z Polaków, Marcin Rzeszótko zajął 25 miejsce.
 
 
 


Wysoko na Azorach…

Polak zajął również wysokie miejsce na trasie AzoresTrail Run. Piotr Hercog zaplanował bieg z wynikiem 15h. Jednak zaciekła rywalizacja o miejsca z LuizemMotą spowodowała, że 125-kilometrową trasę górską o ponad 5000 przewyższeń w górę i tyle samo w dół, Polak ukończył z czasem 14:19. Zajął piąte miejsce, w biegu wygranym przez 46 zawodnika UTMB, Portugalczyka Bruno Jose Coelho de Sousa. Zwycięzca uzyskał wynik 13:04:28.

…i we Francji

Henryk Szost, specjalista od maratonu po asfalcie w miniony weekend sprawdzał formę w nietypowym biegu. Jego trasa przebiega przez wiadukt Millau i wynosi prawie 24km. Nie jest też zupełnie płaska. Suma przewyższeń to +270 m i -390m.

„Bieg był bardzo wymagający! Po przebiegnięciu 5 km czekał na nas 7 km podbieg, który pokonaliśmy w tempie ok 4.10/km . Piekielnie ciężka praca. Następnie, 3 km zbiegu przebiegliśmy w tempie 2.56 km. Miałem wrażenie, iż biorę udział w biegu górskim, po tak licznej kolejce mocnych podbiegów i stromych zbiegów. Pomimo ciężkiej trasy nie jestem szczególnie zmęczony”- podsumował na swoim profilu Henryk Szost, który zajął trzecie miejsce z wynikiem 1:17:45.
 
 

{moscomment}