Wyniki - Maraton
Wyniki - Bieg Koziołka

 Strona imprezy

Rob: Ile kilometrów ma ten maraton? Takie pytanie mogli postawić sobie uczestnicy tegorocznego Maratonu Lubelskiego. Zmagania w stolicy w województwa lubelskiego miały być świętem sportu, ale zostały przyćmione przez „błąd ludzki”.

W miniony weekend odbył 6. Maraton Lubelski. Impreza zgromadziła ponad 910 uczestników startujących na dwóch głównych dystansach. Z tej liczby aż 571 osób ukończyło bieg główny. Wszystko wskazuje, że nikt nie pokonał jednak pełnego dystansu. Chyba, że ktoś brakujący odcinek nadrabiał krążąc wokół bieżni. 

Impreza rozgrywane była na zmienionej, atestowane trasie, liczącej 42 km i 195 m.  Zmiana wynikała z powodu prowadzonych w mieście inwestycji i prac remontowych. Start i meta usytuowane zostały po raz pierwszy na przebudowanym Stadionie Miejskim. Warunki do rywalizacji nie były łatwe. Tak jak w całym kraju temperatura robiła swoje.  

Wśród mężczyzn zwycięzcą okazał się Rafał Czarnecki, który uzyskał czas 2:38:15.  Biegacz z Bliżyny jest niemal etatowym triumfatorem tego maratonu, bo była to już jego czwarta wygrana. Przewaga Rafała Czarneckiego nad drugim na mecie, Włochem Alessandro Moccelinim wynosiła ponad 7 minut. Podium uzupełnił Jacek Chruściel z wynikiem 2:46:11.

W biegu pań wygrała Ukrainka Iryna Masnyk, która uzyskała wynik 2:57:38. Co przez chwile było nowym rekordem Maratonu Lubleskiego. Gdy sprawa wyszła na wierzch, rekord pozostał przy jej rodaczce Juli Bairamowej (2:59:48 z 2015 roku). Druga była mecie była żona Rafała Czarneckiego – Lidia, która trasę pokonała w 3:14:27. Trzecie miejsce zajęła Beata Lange z rezultatem 3:15:01.

Na portalach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze sugerujące, że biegacze w Lublinie pomyli trasę. „ Dlaczego trasa biegu (początek) była inna niż w planach? Biegacze nie pobiegli w lewo ze stadionu, nikt nie mijał chorągiewki z 1 kilometrem na Al. Zygmuntowskich.” - pisał pan Paweł. Natomiast pan Mariusz dodawał „ Organizacja i klimat rewelacja. Szkoda tylko, że nasze czasy w Biegu Koziołka były na 14.68 a nie na 15km”.

Organizatorzy nie uciekają od odpowiedzialności i w wydanym oświadczeniu potwierdzają, że biegacze pokonali krótszą trasę. Nowy rekord imprezy w biegu kobiet nie trwał zbyt długo. Oczywiście ktoś uzna, że 400 m to nie dużo. Ale dla uczestnika/uczestniczki biegnącej na wynik 3 godziny, może to oznaczać dodatkowe 1:40 min.   

Gratuluje wszystkim udziału w zawodach i wyników (…) Z przykrością jednak informuję, że niestety błąd ludzki na pierwszym kilometrze spowodował, że uczestnicy biegów na najdłuższych dystansach tj. 6 Maratonu Lubelskiego i 3 Biegu Koziołka nie przebiegli atestowanych tras. Zawodnicy pokonali dystanse o ok. 400 metrów krótsze niż zakładane. W związku z tą pomyłką wyniki osiągnięte w niedzielę nie mogą być zaliczane jako oficjalne rekordy życiowe.     

Poczuwając się do odpowiedzialności, dyrektor imprezy Piotr Kitliński zamierza w najbliższy poniedziałek 21 maja o 12 pokonać trasę pełnego Maratonu Lubelskiego. Chociaż jak informuje 42 km biega, ale w ciągu 2 tygodni. Zaprasza wszystkich chętnych do wspólnego biegania, choćby we fragmentach trasy. Dodatkowo wszyscy uczestnicy Biegu Koziołka i maratonu mogą liczyć w przyszłym roku na zniżki.  


Dodajmy, że w Biegu Koziołka na 14,6 km … tzn na 15 km wygrali Maciej Falczyński z wynikiem 54.25 i olimpijka z Pekinu Dorota Gruca, która uzyskała rezultat 1:03:05.
 
 

{moscomment}