Piotr Siliniewicz: Styczeń, luty i pół marca, to czas biegania także po wydmach w Wesołej; biegania terenowego, maszerowania z kijami oraz orienteeringu. A jakby mocniej wzrok wytężyć, to i dogtrekking też zaistniał. Niby zima, ale pogoda była w kratkę - od jesiennej do mrozu i śniegu; tak jak trasa - podbiegi po prostej i zbieganie pełne zakrętów. Te wszystkie biegowe smakowitości zorganizował tradycyjne Team 360 stopni. Pewnie zobaczymy się w analogicznych okolicznościach jesienią…
 
 
{moscomment}