Jurek Natkański: Robert Szymczak dotarł do obozu 4 wczoraj po godz. 22-ej, a więc po 24 godzinach akcji. Dziś zostali obudzeni przez radio o 4-ej rano i schodzą do obozu 3-go. Narzekają na głęboki śnieg. Jednocześnie z obozu 3 wyszedł im naprzeciw Arek Grządziel. Dotarli około 13-ej do obozu 3-go.Prawdopodobnie będą tam nocować lub zejdą wszyscy do obozu 2. Mają do wykonania również prace związane ze złożeniem namiotów i zostawieniem depozytów dla następnych zespołów. To jedyna metoda by obozy przetrwały - trzeba złożyć maszty a rzeczy puchowe : śpiwory, kombinezony zapakować w plastykowe worki. W bazie pojawiła się już kilka dni temu wyprawa 4 osobowa wyprawa koreańska. {moscomment}