Za tymi pozdrowieniami pojawiły się opowieści o doświadczeniach naszej ekipy. Wiemy, że mają piękną pogodę, w górach leży śnieg, i jest słonecznie. Do bazy (Base Camp) na 4700m.

wyprawa dotarła w niedzielę 2 dni temu. W tej chwili ekipa liczy sobie 5 osób. Trekersi zeszli już z gór. W bazie został już tylko trzon wyprawy w składzie: Anna Czerwińska (kierownik wyprawy i organizator), Jerzy Natkański, Krzysztof Tarasewicz, Filip Pawluśkiewicz oraz Aleksandra Ihnatowicz. W Base Camp obecnie znajduje się kilkanaście innych ekip, które planują atak na Dhaulagiri - miedzy innymi teamy z Hiszpanii, Austrii i Czech,  w tym także dwa z Polski. Kinga Baranowska i Katarzyna Skłodowska, o których wspominaliśmy wcześniej będą się wspinać indywidualnie. Nie są członkami ekipy Ani Czerwieńskiej.  

 

 

 

 

 


 

 

  

Nasza polska wyprawa będzie miała niewielkie opóźnienie, ponieważ do dziś nie dotarł do nich ładunek, który miał być wysłany z Katmandu helikopterem. W niedostarczonym ładunku znajdują się między innymi liny, haki, czekany, namioty i kuchnia. Helikopter dotrze najprawdopodobniej dopiero 19 kwietnia. Plany pokrzyżowały niedawne wybory w Nepalu, podczas których wykorzystano helikoptery do transportu urn wyborczych. 

Dziś dotarła do bazy druga wprawa z Polski Ryszarda Pawłowskigo i Artura Hajzera. Dotarcie do bazy nie obyło się bez kłopotów. Szli bowiem przez przełęcz w trudnych warunkach podczas śnieżycy. Śnieg wystraszył szerpów, którzy porzucili ekwipunek i uciekli. Musieli więc sami pokonać trudności dalszej drogi. 

Obie ekipy Polski są cały czas pozbawione ważnej części bagażu - jednej z nich brakuje kuchni, drugiej kończy się już żywność przeznaczona na trening. Postanowili zatem połączyć tymczasem siły dzieląc się tym co mają i robiąc wspólne posiłki.

Dziś odbyła się odprawa kierowników wypraw, podczas której rozdzielone zostały zadania. Każda z ekip ma do wykonanie odrębne zadanie, m.in. oznakowanie trasy, poręczowanie, oznaczenie miejsc niebezpiecznych itp. W grupach, które spotkały się w Base Camp jest wiele wybitnych osobowości. Między innymi sławy kobiecego himalaizmu: Austriaczka Gerlinde Kaltenbrunner zwana w środowisku himalajskim następczynią Wandy Rutkiewicz oraz Baskijka Edurne Pasaban.

Kolejne wiadomości wkrótce :){moscomment}