pati
Ilona Berezowska: Gdy zakończyła się druga edycja międzynarodowych zawodów w biegu 48h na bieżni mechanicznej wszystkie oczy były skupione na Patrycji Bereznowskiej. Biegaczka wprawdzie od początku zapowiadała rekord, świata ale podczas zmagań w zabrzańskim klubie ReShape, po drodze poprawiła także 3 rekordy Polski. Najpierw, po 17 godzinach, 48 godzinach i 28 sekundach padł nowy rekord kraju na 100 mil.

Po 24 godzinach Patrycja była autorką kolejnego rekordu z wynikiem 212,25km. Po dwóch dobach bieżnia mechaniczna pokazywała wynik 325km. Oznaczało to nowy rekord Polski i jednocześnie rekord świata. Tym samym najlepszy na świecie wynik zrobiony w 2014 r. przez szwedzką biegaczkę Kristinę Palten przestał być aktualny.

Czułam moc w nogach i energię na tyle, że rekord świata zgodnie z planem pobiliśmy na 4h przed końcem zawodów, zostawiając sobie spory zapas na odpoczynek i regenerację

- podsumowała Patrycja.

Gdy ona cieszyła się z rekordów i zwycięstwa w zawodach, na bieżni pozostało dwóch zawodników. Paweł Żuk i Tomasz Waszkiewicz postanowili wydłużyć sobie zmagania o 4 dni. Niestety Paweł musiał zrezygnować z planów.

Po dwóch dobach walki, kiedy wydawało się, że powinno być trochę lepiej, przyszedł ostateczny kryzys - DNF. Na początku trzeciej doby, przy wyniku 312km przerwaliśmy bieg. Nawet przespana noc nie przyniosła efektu

- wyjaśniał Paweł.

Tomasz Waszkiewicz walczył dalej. Codziennie pokonywał średnio 117 km i z bieżni mechanicznej schodził jako nowy rekordzista Polski z dorobkiem 705,23 km.

Sięgajcie odważnie po swoje rekordy. Wszystko jest możliwe - przekonuje Patrycja Bereznowska.