patrycja bereznowska 2Fot. Ilona Berezowska

Ilona Berezowska: O tym starcie Patrycja Bereznowska myślała od 3 lat. "Niestety, do tej pory, termin pokrywał się z innymi planami i Ultrabalaton musiał poczekać” - mówi rekordzistka świata w biegu 24-godzinnym. Marzenie o 221-kilometrowym biegu wokół Balatonu ziści się już na początku października.

Z powodu pandemii, zmienił termin imprezy i to przeniesienie, okazało się dla mnie korzystne. Wreszcie będę mogła wystartować - cieszy się zwyciężczyni Spartathlonu i Badwater, której koronawirus nie pokrzyżował przygotowań.

Trenowałam niemal normalnie. Mieszkam blisko lasu. W mojej okolicy nie brakuje ścieżek rowerowych. Jedyne czego mi brakowało, to startów. Ja akurat lubię startować i udział w imprezach traktuję jako element swoich przygotowań. W tej sprawie musiałam się dostosować do nowej rzeczywistości,  ale nawet w takich warunkach można przygotować całkiem niezłą formę.

Formę, Patrycja Bereznowska pokazała już w lipcu na trasie Portugal 281 Ultramaraton, wygrywając klasyfikację kobiet i z wynikiem 41 godzin,  10 minut, poprawiając rekord biegu. Na Węgrzech, do sukcesu wystarczy, żeby ukończyła bieg.

Okazało się, że Ultrabalatonu nie ukończyła jeszcze żadna Polka. Obym więc dobiegła do mety - nie do końca poważnie deklaruje Patrycja.

W rzeczywistości linię tej mety, chce przekroczyć z jak najlepszym rezultatem.

Nie znam jeszcze stawki kobiet. Pakiety nadal można przenosić na następny rok. Różnie też wygląda sytuacja z podróżowaniem dla zawodniczek z innych krajów. Pewnie wszystko okaże się na miejscu. Ja planuję tam pobiec i wykorzystać dobrą pogodę na chwilę wypoczynku po biegu.

Plany Patrycji Bereznowskiej na ten rok, nie kończą się na Ultrabalatonie.

Do końca roku jeszcze trochę tych kilometrów będzie. Wezmę też udział w biegu 48 H na bieżni mechanicznej, który w ramach akcji charytatywnej odbędzie się w zabrzańskim Reshape.

A już w najbliższy weekend, Patrycja pobiegnie w wirtualnej wersji Maratonu Warszawskiego. Nie pokona jednak pełnego dystansu.

To będzie 5 km. Na luzie i z przyjaciółmi. Taki dystans zdarza mi się biegać, ale zazwyczaj jest to po prostu mocny trening. Zaraz po weekendzie lecę już na Węgry.

patrycja bereznowska 1Fot. Ilona Berezowska