Strona imprezy

choiczowka 2019aRok 2019

Robert Zakrzewski: Czy jeden z popularniejszych biegów rozpoczynających przyszłoroczny sezon odbędzie się w wersji korespondencyjnej? Wiele na to wskazuje, bo organizatorzy Bielańskiego Biegu Chomiczówki zapytali uczestników o zdanie w tej sprawie. Spora grupa wydaje się być jednak przeciwna. Scenariuszy na start w 2021 roku jest kilka, a decyzja nie zapadła.

W czasie, gdy wiele wydarzeń zmienia terminy na przyszły rok, jest bieg który może się w przyszłym roku nie odbyć w tradycyjnej formie. Wszystko z powodu pandemii koronawirusa i panujących obostrzeń. Ale Bielański Bieg Chomiczówki i tak może mówić o szczęściu w nieszczęściu, bo zdążył z rozegraniem swojej 37. edycji.

Jeszcze w styczniu, w Warszawie, na dwóch dystansach pobiegło blisko dwa tysiące osób. Dopisała pogoda, padło wiele rekordów życiowych, oraz rekord imprezy należący od teraz do Kamila Jastrzębskiego (15 km – 45:18).

Według obecnych reżimów sanitarnych w imprezie pobiec mogłoby 250 osób, a może nawet i 500, jeśli policzyć osobno Bieg o Puchar Bielan na 5 km i Bielański Bieg Chomiczówki, rozgrywane w godzinnych ostępach. Jednak w nadchodzącym roku przeprowadzenie dwóch dystansów może stać pod znakiem zapytania.

choiczowka 2019bRok 2019

To nie jest tak, że komuś się nie chce robić biegu. Ale jest to olbrzymia odpowiedzialność. Niedługo będziemy robili Bieg Dzika, gdzie też będą dwa dystanse i jest łącznie 500 miejsc, ale bieg jest w lesie i łatwiej nad wszystkim zapanować. Na Chomiczówce jest mało miejsca. Do tego w biurze zawodów często panuje „kocioł”, a uczestnicy przepisują się na inne dystanse w ostatniej chwili. Teraz to by było niemożliwe. Dlatego na dziś biegu na 5 km nie widzę w programie. Nie widzę, też wszelkiego cateringu, a bieg pamiętajmy robiony zimą. Tu ciepła zupa czy herbata wydaje się niezbędna.

- mówi Mateusz Gotz, naczelnik Wydziału Sportu i Rekracji dla Dzielnicy Bielany.

Zdaniem naszego rozmówcy bieg na 250 osób, na obecnej trasie nie może się odbyć. Jest to zbyt mała liczba, jak na zamknięcie osiedlowych ulic. Szansą może być więc poluzowanie obostrzeń, o co walczą organizatorzy niepubliczni. Tu jednak prognozy nie wydają się dobre, zwłaszcza w świetle ostatnich zachorowań. Dlatego jedną z propozycji jest rozegranie biegu w wersji wirtualnej.

Nie wszystkim to się jednak podoba. Niektórzy proponują przeniesienie biegu do lasu, rozłożenie na 6 godzin, lub na dwa dni. Są też osoby, które proponują połączenie obu wersji: tradycyjnej i wirtualnej dla chętnych.

Opinie biegaczy są różne. Mam wrażenie, że ludzie są znudzeni wirtualnym bieganiem. Ale chyba niektórzy zapominają, że jest to bieg uliczny i nie możemy go rozciągnąć czasowo. To nie jest możliwe, bo mamy z tyłu głowy, że wielu mieszkańców Bielan nie jest fanami tego biegu. Argumentem, który nas broni jest jego masowość. Zamykamy ulice, ale biegają tam też mieszkańcy dzielnicy. Dlatego zastanawiamy się jak to ugryźć, żeby wszystko odbyło zgodnie z przepisami. Dobrze opracowany bieg wirtualny może być pewnym konsensusem.

- wyjaśnia.

Prace nad 38. Bielańskim Biegiem Chomiczówki, czy to w wersji wirtualnej czy realnej mają zacząć się na przełomie września i października. Jeśli impreza odbędzie się w tradycyjnej formie, to trasa nie ulegnie zmianie i liczyć będzie dwie pętle. Będzie to też ostatni rok, kiedy obecną trasę na Bielanach obowiązywać będzie atest PZLA.