Wyniki (Nieodwołany) Bieg Słonia
Wyniki - Warsaw Track CUP

sobota 20.06.2020 5

Robert Zakrzewski: Choć biegacze tęsknią za startami, to z pewną ostrożnością podchodzą do rozgrywanych imprez. Jeśli ktoś prognozował rekordy frekwencji już w pierwszych startach, to jak się okazuje nie miał racji. Czy to tylko ostrożność? A może oczekiwanie na większe wydarzenia?

W sobotę, 20 czerwca, w Warszawie odbyły się dwie imprezy biegowe – (Nieodwołany) Bieg Słonia, oraz Warsaw Track Cup. Podobna, a nawet większa, liczba wydarzeń jeszcze nie tak dawno była czymś zupełnie normalnym. W każdy weekend, uczestnicy musieli wybierać pomiędzy kilkoma startami, a co wytrwalsi starali się wziąć udział nawet w kilku wydarzeniach. Tak było jednak przed ogłoszeniem pandemii, w innej erze imprez masowych.

sobota 20.06.2020 2
Ostatnie biegi odbyły się na początku marca. Później w miarę łagodzenia obostrzeń zaczęły się pojawiać nietypowe „treningi z pomiarem czasu”, albo „treningi zapaśnicze”. Pod koniec maja rząd wydał zgodę na zgromadzenia do 150 osób, i po okresie trenowania dla trenowania, można było oczekiwać aż kalendarz biegów zacznie się zapełniać.

Choć (Nieodwołany) Bieg Słonia, był pierwszą imprezą biegową na warszawskich Bielanach od blisko czterech miesięcy, to nie cieszył się dużym zainteresowaniem. W zmaganiach mogło wziąć udział wspominane 150 osób, ale limit nie został wyczerpany. Na mecie zameldowało się 97 uczestników. Biegacze ruszali falami po ok. 15 osób, w odstępach kilkunastu sekund. Żeby ograniczyć pracę biura zawodów numer startowy można było otrzymać pocztą.

sobota 20.06.2020 1

Do pokonania była 5 km trasa prowadząca po terenie parku Kępa Potocka. Większość z uczestników dobrze ją znała, bo rozgrywany jest tam jeden z sobotnich parkrunów, który jeszcze nie zostawiał wznowiony.

Na pewno brakowało mi biegów. Człowiek czuł się już lekko poddenerwowany, bo chciał wykorzystać swoją energię. Teraz wracam dopiero do treningów, bo miesiąc temu pękło mi żebro. Przez ten czas praktycznie nic nie robiłem. Dopiero od tygodnia truchtam. Forma była, ale to już przeszłość. Mam nadzieję, że uda się ją odzyskać

- mówił za metą Tomasz Mikulski, zwycięzca biegu z czasem 17:09.

sobota 20.06.2020 7

Myślę, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Niczego mi nie brakowało przez te miesiące, jak właśnie możliwości startów i spotkania znajomych, którzy mają taką samą pasję. W czasie, gdy był zakaz poruszania się bez potrzeby, za aktywność sportową można było dostać mandat, to przez długi czas nie biegałam. To był dla mnie spory problem, bo zwykle regularnie trenowałam. Uważam, że takie imprezy to dobry prognostyk na przyszłość. Z czasem liczba uczestników będzie rosła.

- dodała Marta Szewczyk, która zajęła drugie miejsce wśród pań, z wynikiem 21:06.

sobota 20.06.2020 6

Osiem kilometrów dalej i pięć godzin później, na stadionie Orła rozgrywane były zawody Warsaw Track Cup. Na mokrej po burzy bieżni, amatorzy mogli poczuć atmosferę mityngu z prawdziwego zdarzenia.

Organizatorzy przygotowali specjalną strefę rozgrzewki, ale też tzw. „call room”, skąd biegacze wyprowadzani byli na linię startu. Zawody były odpowiednio rozciągnięte w czasie i przestrzeni, tak by ograniczyć liczbę osób przebywającym w jednym momencie na obiekcie. Zwykle impreza trwała trzy godziny, a teraz ponad sześć.

sobota 20.06.2020 3

W sumie w zawodach wzięło udział ponad 230 osób, z czego część stanowili najmłodsi biegacze. Oczekiwania były większe. Nie wiadomo czy startujących przestraszyła gigantyczna burza, która przeszła nad Warszawą, czy może obawy związane bezpieczeństwem. A może wszystko naraz.

Ludzie są ostrożni. Początkowo przyjmowaliśmy scenariusz, że będzie rekord frekwencji czyli 330 osób, ale widać że ludzie się obawiają. Dostawaliśmy wiele pytań o to czy będziemy przestrzegać obostrzeń. W porównaniu do poprzednich lat na stadionie jest dość pusto, choć liczba uczestników jest podobna. Inaczej działa biuro zawodów, uczestnicy przychodzą na konkretną godzinę i mają styczność z osobami ze swojej serii. Między seriami jest pół godziny przerwy. Oczywiście mogą zostać i kibicować, bo jest dużo miejsca i jest gdzie zachować dystans. Do tego nie wszyscy zgłoszeni przyszli, bo była duża ulewa. Nawet nam ciężko nam było wszystko przygotować.

- wyjaśnia Mariusz Giżyński, znany maratończyk i organizator imprez.

sobota 20.06.2020 4

Rywalizacja odbywała się na dystansach 1000, 1500 czy 3000 m. Nowością była Australijska Mila, której zasady mogą znane miłośnikom kolarstwa torowego (co okrążenie ostatni odpada -red). Ze względów bezpieczeństwa zabrakło natomiast sztafety 4 x 400 m, która od lat znajdowała się w programie imprezy.

Spragniony startów z pewnością był Dawid Malina - trzykrotny brązowy medalista mistrzostw Polski na 10 000 m, który pokonał ponad 300 km, żeby przebiec 1500 m. Zawodnik z Rybnika wygrał silnie obsadzoną serię na „półtoraka” z czasem 3:55.63. Zaatakował na ostatnim okrążeniu długim finiszem. Odrobić straty próbował jeszcze Krzysztof Wasiewicz, który był już blisko, ale ostatecznie zajął drugie miejsce z wynikiem 3:56.36.

To był pierwszy start w sezonie i nigdy nie wiadomo co z tego będzie. Na treningach czułem się dobrze. Po pierwszym kilometrze chyba nigdy mnie tak nie „zakwasiło”. Czułem jednak luz i chciałem to wykorzystać. Chciałbym wystartować jeszcze na 5000 m i 10 000 m w Karpaczu. Nie wiem czy będą jakieś większe biegi uliczne w tym roku. Pewnie tylko takie lokalne imprezy. W nich też fajnie jest wziąć udział treningowo, ale żeby iść do przodu trzeba biegać z mocnymi. Dlatego tu przyjechałem, bo wiedziałem że będzie dobre bieganie. Żeby biegać na dłuższych dystansach trzeba też umieć biegać na krótszych. Nie ma zmiłuj.

- powiedział po swoim biegu Dawid Malina.

Tylko od środy do soboty w Warszawie rozegrano cztery imprezy – Biegiem po Koronę Himalajów, Bieg Pamięci Artura Hajzera, oraz wspomniane (Nieodwołany) Bieg Słonia i Warsaw Track Cup. Wszystko to wydarzenia kameralne, o lokalnym zasięgu, ale w obecnej sytuacji jedyne możliwe do rozegrania. Nasi rozmówcy wątpią, żeby najbliższym czasie była szansa na przeprowadzenie większych biegów ulicznych, tych liczących po kilka tysięcy uczestników.