Strona - 249 Challenge
Zrzutka
Dział - Ciekawostki

wojtek machnikWojciech Machnik - FB

Ilona Berezowska: Wojtka Machnika koronawirus zastał na jemeńskiej Sokotrze. Pokonywał tam 106 maraton ze swojej listy maratonów w 249 krajach. Rekordzista świata w największej liczbie maratonów pokonanych w ciągu roku w różnych krajach, na obowiązkowej kwarantannie miał dokończyć książkę i solidnie odpocząć. Nic z tego nie wyszło. Zanim kwarantanna dobiegła końca, przesunął łóżko na środek pokoju, wymierzył „trasę” kartką papieru i w czasie 8:47:09 zrobił maraton dookoła łóżka.

Po 5 626 pętlach zrobionych w klapkach, uporczywych mdłościach i zawrotach głowy, Wojtek deklarował, że na tym koniec. „Nigdy więcej tego nie zrobię”- zapewniał i obiecywał, że teraz to już tylko praca nad książką i odpoczynek.

Jednak i tym razem nie dotrzymał słowa. 3 maja, znowu zrobił maraton. Pętla była jeszcze mniejsza, cel charytatywny, a przy okazji padł kolejny rekord.

Covid-19 Marathon Challenge to była spontaniczna akcja. Pomysł pojawił się zaledwie 4 dni wcześniej. Biegacze na świecie, w tym także moi znajomi, zaczęli łączyć swoje bieganie ze zbiórką pieniędzy na walkę koronawirusem. Pomyślałem, że ja też mógłbym swoim bieganiem komuś pomóc

Bieg odbył się w ogrodzie na 5-metrowej pętli, którą Wojtek obiegł 8 440 razy. Covid-19 Marathon Challenge był oficjalnym wydarzeniem, którego wynik kontrolowali sędziowie i firma pomiarowa.

Nie mieli łatwego zadania. Urządzenia się gubiły przy rejestracji takiej pętli. Wszystko robili ręcznie. Mieli ze sobą 9 kartek, na każdej po 1000 okrążeń. Po każdym okrążeniu stawiali krzyżyk. To żmudna praca. Zmieniali się co 15 minut, żeby nie stracić koncentracji. Każde okrążenie zabierało mi 4 – 5 sekund. Ostatecznie zakończyliśmy zliczanie i bieganie po 13 godzinach.

Wynik został uznany za rekord świata w maratonie po najkrótszej pętli, jednak od rekordu ważniejsza jest zbiórka pieniędzy, która dopiero się rozpoczęła. Jej celem jest zakup środków ochrony osobistej dla Domów Pomocy Społecznej, które walczą z koronawirusem.

Wojtek czeka aż powrót do projektu „249 Challenge” będzie możliwy, a na razie znowu obiecuje, że skupi się na książce. Wygląda jednak na to, że kolejny raz zrobi sobie biegowy przerywnik od pisania.

To pomysł mojej koleżanki, amerykańskiej biegaczki. To będzie duże wydarzenie, ale szczegółów na razie nie zdradzam.

Zbiórka https://zrzutka.pl/wpu6c8