maraton gdansk 2018 4025

Robert Zakrzewski: Niesławny koronawirus zainfekował niemal wszystkie dziedziny naszego życia. Nie wiadomo, jeszcze kiedy zostaną wznowione imprezy masowe. Warto się jednak zastanowić czy gdy biegi ruszą, to znajdą się setki potrzebnych wolontariuszy? I czy będą im potrzebne dodatkowe zabezpieczenia? A przynajmniej na początku.

Trudno sobie wyobrazić sprawne przeprowadzenie imprez bez osób poświęcających swój wolny czas i to poświęcających go za darmo. Często pozostających na drugim planie, ale będących ważnym trybem w maszynie organizacyjnej.

Wolontariuszy można spotkać w biurze zawodów, na trasie - podających spragnionym wodę i już po biegu, gdy szczęśliwym uczestnikom wręczają medale. Mają bezpośredni kontakt z setkami osób. Przez to nawet po przejściu pandemii strach przed zarażeniem szybko może nie minąć.

W zależności od rozmiaru biegu, różne są potrzeby organizatorów. Przykładowo przy organizacji PKO Poznań Maratonu niezbędnych jest 900 wolontariuszy, przy Biegu Konstytucji 3 Maja w Warszawie (5 km) poszukiwanych jest ich ok. 250 osób. Często są to uczniowie, którzy chcą zdobyć punkty do rekrutacji. Ale nie brak też ochotników-pasjonatów, którzy chcą pomóc przy organizacji dużych wydarzeń i być ich częścią.

„Moim zdaniem koronawirus "zarazi" również środowisko wolontariuszy na imprezach sportowych. Ze względu na sposób przenoszenia się wirusa i bliski kontakt uczestnika i wolontariusza w czasie imprez sportowych liczba osób chętnych do wolontariatu może się zmniejszyć.” - ocenia Aleksander Szeląg, który był już wolontariuszem od Maratonu Warszawskiego po Runmageddon, czy kameralnym Biegu Chomika.

jubileusz 20poznan 2019 81

„Takimi miejscami potencjalnie niebezpiecznymi, w przypadku imprez szczególnie biegowych, będą na pewno strefa mety, punkty nawadniania i odżywiania oraz depozyty. Wydaje mi się, że najbardziej „narażonym” miejscem będzie strefa mety, a szczególnie wręczanie medali. Gdy biegacz w euforii wpada na metę to często ma ochotę wyściskać wszystkich tam obecnych.” - dodaje rozmówca.

Dlatego przed organizatorami, którzy i tak mają teraz problemy z przekładaniem terminów i zwrotami wpłat, być może kolejne wyzwanie. Jak zabezpieczyć wspomniane newralgiczne miejsca i zadbać o większą higienę. Zwłaszcza na początku, gdy skończy się pandemia. Być może wyposażeni będą w rękawiczki, może maseczki, punkty z płynami do dezynfekcji. Tego dziś nikt nie wie.

Optymistycznie nastawiona wydaje się być Aleksandra Mądzik – autorka bloga „Pora na Majora”, która nie tylko startuje, ale też udziela się jako wolontariuszka m.in. podczas Maratonu Warszawskiego, czy Gorce Ultra Trail.

„Myślę, że jak to wszystko znów ruszy to wolontariusze też będą. Może faktycznie bardziej ostrożni, bardziej odpowiedzialnie pewne rzeczy będą robić, ale nie da się tak o, zmienić człowieka. Jeśli ktoś ma taką naturę, że lubi pomagać to będzie dalej chciał to robić. Może właśnie w rękawiczkach, czy jakoś inaczej zabezpieczeni. Ale dalej będzie to ten sam człowiek z uśmiechem na ustach i sercem na dłoni. Tak czuję.” - mówi biegaczka, która przebiegła sześć największych maratonów w ramach World Marathon Majors.

jubileusz 20poznan 2019 62

Gdy skończy się pandemia, a biegi ruszą, oboje rozmówcy mają zamiar wrócić do wolontariatu sportowego.

„Dla części osób może to być wyzwanie i może zająć trochę czasu zanim wrócą do wolontariatu. Masowe imprezy sportowe muszą na pewno zaczekać, aż globalnie zostanie rozwiązana sprawa pandemii koronawirusa. Ja nie zamierzam rezygnować i zamierzam wrócić do wolontariatu, tak szybko jak będzie to tylko możliwe ”- mówi Aleksander.

jubileusz 20poznan 2019 93

„Lubię pomagać i jeśli mogę, to chcę to robić. Zawsze podchodziłam do tego raczej - co ja mogę dać innemu. Dobre słowo pośrodku lasu, kiedy najmniej się kogoś spodziewasz, cukierek na trasie maratonu, czy powiesić upragniony medal na szyi. To są te fajne rzeczy, które można robić jako wolontariusz. Ale uśmiech zawodnika czy łzy szczęścia na mecie są bezcenne i warte wstawania nawet w środku nocy.” - dodaje z uśmiechem Aleksandra.

Widząc jak w czasie pandemii rozwijają się różne oddolne akcje, typu pomoc sąsiedzka, wydaje się, że nie powinno zabraknąć osób chętnych do społecznego działania przy biegach masowych. W końcu każdy z nas, chce żeby wszystko wróciło do normalności. Pozostaje tylko kwestia bezpieczeństwa wolontariuszy.

jubileusz 20poznan 2019 274