Wyniki
Mini galeria NEW!

Niezbyt ładna pogoda sprawiła, że do Lasu Kabackiego nie wybrało się dziś zbyt wielu spacerowiczów i rowerzystów. Nie zmartwiło to oczywiście biegaczy, którzy w komfortowych warunkach mogli przebiec trasę przedostatniego w tym roku Grand Prix Warszawy. Frekwencja dopisała - spotkaliśmy dawno nie widzianych zawodników. Wszyscy po cichu liczyli, że niska temperatura pozwoli uzyskiwać znakomite rezultaty. Tak też się stało. Słuchając rozmów po zakończeniu zawodów można było odnieść wrażenie, że dla wielu był to najszybszy bieg w tym sezonie. 

Padły oczywiście również rekordy życiowe. Chłód jest dobry jak się biega:) dlatego biegacze jak szybko się pojawili tek też szybko zniknęli z Lasu Kabackiego... Na zmotoryzowanych czekała jeszcze jedna niespodzianka. Przed wjazdem do lasu pojawił się szlaban... Następnym razem trzeba będzie przyjechać na zawody wcześniej, żeby zająć dobre miejsce na zaparkowanie samochodu. Przy okazji przypominamy, że ostatnie zawody z cyklu odbędą się 18 października 2008. 
 
 
 
FOTO RELACJA
 
 
 
 
 
 
 
 
{moscomment}