Radek Wypych: Czy znana jest Wam historia Kodnia i Mikołaja Sapiehy? Jeżeli nie, to warto odwiedzić tę miejscowość nad Bugiem i połączyć wrażenia turystyczno-historyczne ze sportowymi. W Kodniu znajduje się słynne sanktuarium maryjne z cudownym wizerunkiem Madonny de Guadalupe. Został on wykradziony z Rzymu przez Mikołaja Sapiehę w 1631 roku, przez co papież Urban VIII obłożył Polaka klątwą. Została ona cofnięta po kilku latach, a Mikołaj wybudował w Kodniu kościół wzorowany na rzymskiej bazylice św. Piotra.
Od 9 lat w pierwszą sobotę sierpnia w Kodniu odbywa się Bieg Sapiechów na dystansie 15 km. Atmosfera biegu przyciąga wielu biegaczy. Nie inaczej było też i w tym roku.

Poza uczestnikami z Polski mieliśmy biegaczy z Białorusi, Ukrainy i Litwy. W biegu brali udział też sportowcy niepełnosprawni na wózkach i o kulach. Oprócz biegu głównego odbywały się biegi dla dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów na dystansach 800 i 1200 metrów. 

Najpierw o godzinie 10.30 w bazylice odbyła się msza św. dla biegaczy. O 13.00 po tradycyjnych przemowach i powitaniach organizatorów - 75 biegaczy wystartowało z placu przed kościołem. Dwie pierwsze pętle prowadziły po centrum Kodnia. Następnie trasa wiodła nas po okolicy i zakończyła się na boisku miejscowej szkoły, która latem pełni rolę schroniska młodzieżowego. Tegoroczny bieg odbywał się przy parnej i gorącej pogodzie. Na szczęście organizatorzy zadbali o częste punkty z wodą - na trasie było ich aż sześć. Na mecie każdego biegacza witał spiker i brawa publiczności. Wszyscy uczestnicy otrzymywali pamiątkowe medale. Po krótkim odpoczynku czekał obiad składający się z dwóch dań a na deser jogurty, kefiry oraz ciasta:) 

Po obiedzie wręczano trofea. Pierwszych sześciu biegaczy otrzymywało puchary i nagrody. Uhonorowano również zwycięzców poszczególnych kategorii, nie tylko wiekowych. Zwyciężyła Żywilia Balcziunajtie, która będzie reprezentować Litwę podczas maratonu olimpijskiego w Pekinie. Druga była Izabela Trzaskalska z AZS-u UMCS Lublin a trzecia również Litwinka Justyna. Jasutikje. W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Nikoła Juchimczuk z Łucka pokonując Bogusława Andrzejka i Artur Jabłońskiego.

Miła i rodzinna atmosfera biegu powoduje, że chce się tu wracać. Myślę że 10. Bieg Sapiehów za rok może być wyjątkowy i warto już teraz zaplanować go w swoim kalendarzu 2009.

{moscomment}