Wojciech Pasek: W wieku 72 lat zmarł Jan Cebrzyński - w przeddzień XXIV Półmaratonu Szlakiem Walk nad Bzurą - imprezy, której był pomysłodawcą i organizatorem. Zmarł niemal tak jak sobie zaplanował - na posterunku, podczas znakowania trasy. Był pedagogiem i społecznikiem. Postacią dobrze znaną w światku biegowym. Był również doskonale znany i szanowany w Końskich oraz całym regionie świętokrzyskim. Nie przepuścił żadnej okazji, by biegać i wędrować podczas imprez organizowanych przez konecki PTTK.Był wymagający wobec współpracowników, ale jednocześnie potrafił docenić ich pracę.W zawodach, w których brał udział widział wyłącznie pozytywne działania. Nigdy nie narzekał. Dostrzegał starania organizatorów, wielokrotnie im dziękując. Teraz my winni jesteśmy podziękować Panu Jankowi za setki kilometrów wspólnie spędzonych na trasach maratońskich. Wierzę, że dziś, gdzieś tam wyżej organizuja zawody i biegają razem z Basią Szlachetką, Heńkiem Warwasem, Leszkiem Kaliszem, Markiem Gwizdałą iinnymi naszymi kolegami.Pan Janek czuwał nad nami również podczas niedzielnego półmaratonu w Sochaczewie. Bo jak wytłumaczyć to, że w całej Polsce było zimno i lał deszcz, a w Sochaczewie tuż przed startem biegu rozpogodziło się i aż do zakończenia dekoracji świeciło słońce...Pogrzeb Janka Cebrzyńskiego odbędzie się we wtorek o godz. 14.00 w Sochaczewie.
{moscomment}