doha @iaaf

Lil: 17. Lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata w Katarze przyniosły sześć rekordów mistrzostw. Podczas sportowych zmagań padło 21 rekordów regionów. Zawodnicy z 43 krajów sięgnęli po medale. Zmieniło się 86 rekordów różnych państw. W tej liczbie są i polskie osiągnięcia. Ostatni dzień mistrzostw przyniósł dwa nowe rekordy Polski. Autorem pierwszego z nich był Marcin Lewandowski.

W finale biegu 1500m zawodnik Zawiszy Bydgoszcz imponował spokojem. Biegacze z Afryki ruszyli do przodu, ale wicemistrz Europy z Berlina nie dał się sprowokować. Trzymał się swojego tempa, które podkręcił na ostatnich 300m. Nie znalazł sposobu na zawodników z Afryki, ale finiszował na trzecim miejscu i zdobył swój pierwszy medal w finale mistrzostw świata.

lewandowski @iaaf

12 lat czekałem na ten medal!! 12 lat!! 6 finałów mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, 2x czwarte miejsce, dyskwalifikacja...i w końcu wziąłem swoje!!”- pisał Marcin Lewandowski na swoim profilu, a to był dopiero początek sukcesów. Brązowy krążek został okraszony pięknym wynikiem 3:31.46, którym podopieczny Tomasza Lewandowskiego poprawił własny rekord z Paryża -3:31.95.

Tydzień przed biegiem napisałem na Facebooku, że jestem gotowy na nowy rekord Polski. Podczas biegu pilnowałem czasu. Wiedziałem, że będzie szybko i nie cisnąłem zbyt szybko. I wreszcie mam go. Mam rekord. To dla mnie ważniejsze niż złoto w innych biegach”- zapewniał autor nowego rekordu tuż po biegu.

Mistrzem świata został Timothy Cheruiyot, który szybki bieg na pozycji lidera, zaplanował sobie wcześniej.

„Ciężko trenowałem i czułem się pewnie. Chciałem uniknąć przepychania się, czy jakiejś kolizji, dlatego szybko objąłem prowadzenie. Taki był mój plan. Chciałem tak biec, żeby być na dobrej pozycji”- podsumował swój bieg Kenijczyk, który linię mety przekroczył z czasem 3:29.26.

Dla TaoufikaMakhloufiego srebrny medal był powodem do wielkiej radości.

To mój pierwszy medal zdobyty na arabskiej ziemi. To ma szczególny smak”- podkreślał Algierczyk.

Drugim wydarzeniem mistrzostw, które zapamiętamy na długo, był rekord Polski sztafety 4x400. Iga Baumgart-Witan, Patrycja Wyciszkiewicz, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty pobiegły po rekord kraju 3:21.49 i srebrny medal w porywającym stylu. Każda wykonała swoje zadanie. Każda przyczyniła się do sukcesu. Według przybliżonych czasów to Patrycja Wyciszkiewicz okazała się najszybszą zawodniczką w polskiej sztafecie. Swoją zmianę przebiegła w czasie poniżej 50s. Jednak ostateczny wynik zależał od biegu Justyny Święty. Polki ustąpiły jedynie Amerykankom, które po mistrzostwo świata sięgnęły z najlepszym na świecie czasem uzyskanym na światowych arenach w tym sezonie 3:18.92.

Mistrzostwa już za nami, ale my już nie możemy się doczekać mistrzostw Europy w Paryżu i igrzysk w Tokio.