krynica jaworzyna foto
Dziesiąta edycja TAURON Festiwalu Biegowego przechodzi do historii jako ta rekordowa. Przez trzy dni w Krynicy-Zdroju biegało i maszerowało 8 705 osób, które wystartowały aż 12 348 razy (tzw. osobostarty)! Przez strefy aktywności, koncerty czy biegowe EXPO przewinęło się ok. 15 000 osób. – Jestem zauroczona atmosferą Festiwalu. Wracam za rok! – zapowiedziała Wanda Panfil, mistrzyni świata w maratonie, która była jednym z gości honorowych krynickiego święta sportu.

Na ulicy i w górach. Świetni Polacy!

W programie tegorocznej edycji krynickiego Festiwalu znalazło się blisko 30 konkurencji biegowych i marszów nordic walking, w tym nowości – Bieg 7 Dolin 117 i 80 km w ramach Ultramaratonu Wyszehradzkiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Uczestnicy mogli wybierać spośród biegów deptaka krynickiego, przez biegi uliczne po wymagające, ale przepiękne widokowo biegi górskie, z trasami wyznaczonymi w Beskidzie Sądeckim.

Doskonale na festiwalowych trasach radzili sobie Polacy! Paulina Tracz i Bartosz Gorczyca wygrali kultowy Lotto Bieg 7 Dolin 100 km, z historyczną trasą przez Krynica - Rytro - Piwniczna - Wierchomla – Krynica. Dla Gorczycy była to już trzecia wygrana w Krynicy! – Mam mały niedosyt, że nie poprawiłem rekordu trasy (nieco ponad 10 minut straty do rekordowego wyniku Węgra Csaby Nemetha 8 godzin i 51 minut z 2012 r.), ale będzie jeszcze okazja. Z Festiwalem Biegowym się nie rozstaję – zapewnił zawodnik, który od 3 lat mieszka i trenuje w Krynicy i zna każdy kamień tej ultramaratońskiej trasy.

Na towarzyszących dystansach wygrywali Cezary Cioch (117 km), Piotr Ranosz i Beata Piątek (80 km), Tomasz Kobos i Martyna Kantor (64 km) oraz Kacper Piech i Natalia Tomasiak (35 km). Rywalizację drużyn na dystansie 100 km rozstrzygnęli na swoją korzyść zawodnicy zespołu… „Tajskie Klopsy” - Maciej Dombrowski, Piotr Uznański i Kamil Leśniak.

Tytuł Mistrzyni Koral Maratonu obroniła Lidia Czarnecka. Linię mety przecięła z rezultatem 3:15:54 - o 10 minut lepszym niż przed rokiem. Na mecie mogła unieść ręce w geście zwycięstwa. – Szybko objęłam prowadzenie i nie oddałam go do końca – mówiła na mecie biegaczka z Bliżyna w świętokrzyskiem. – To mój trzeci start w Krynicy, raz biegłam półmaraton. Zawsze poprawiałam tu swoje wyniki, więc mam tylko dobre wspominania z imprezy! – cieszyła się.

Polski rekord trasy w Życiowej Dziesiątce im. Premiera Tadeusza Mazowieckiego, rozgrywanej w randze Mistrzostw Polski Masters w biegu ulicznym na 10 km (zawodnicy w wieku 35+) poprawiła Katarzyna Jankowska - 32 minuty i 44 sekundy. W uzyskaniu tak znakomitego wyniku pomogła doborowa obsada tej konkurencji, z medalistkami mistrzostw kraju w biegach długich Renatą Pliś w Moniką Kaczmarek stawce. – Początkowo Renata biegła pierwsza. Mnie zależało na rekordzie i się jej trzymałam. Ruszyłam 4 km przed końcem, bo nie chciałam czekać na końcówkę – relacjonowała wydarzenia z trasy z Muszyny do Krynicy zwyciężczyni z Podlasia. – Na pewno za rok tu jeszcze wystartuję, również w innych biegach. Atmosfera jest bardzo fajna! – chwaliła Katarzyna Jankowska.

O polski rekord Życiowej Dziesiątki otarł się Henryk Szost. Wynikiem 28:55 rekordzista Polski w maratonie zamknął klamrą swoje występy w Krynicy (podczas premierowej edycji Festiwalu w 2010 r. także był drugi). – Moja strategia była taka, żeby biec za najlepszym Kenijczykiem (wygrał Mathew Kosgei - red.). On był bardzo mocny. Mój rezultat mógł być lepszy, ale jestem jeszcze osłabiony – mówił na mecie festiwalowej „dychy” rekordzista Polski w maratonie, który w ostatnim czasie musiał przyjmować antybiotyki po usunięciu zęba, ale nie mógł sobie odmówić przyjemności ze startu w rodzinnych stronach.

Najtrudniejszą konkurencją 10. TAURON Festiwalu Biegowego był Brubeck Iron Run. Przez trzy dni blisko stu zawodników pokonało aż 100 mil (160 km), rozłożonych na 9 konkurencji. Wygrywali Artur Jendrych (kategoria 18-39 lat), Radosław Ślaski (40+ lat) oraz Krystyna Macioszek (klasyfikacja generalna kobiet).

– Zwycięstwo bardzo cieszy, ale ono nie jest najważniejsze. Przyjeżdżam tu, bo te trzy dni z tymi ludźmi i w tej atmosferze są warte każdego zmęczenia! – podkreślił Artur Jendrych, dla którego był to już trzeci triumf w tej morderczej konkurencji. – Na pewno będę w Krynicy za rok, ale nie wiem, czy to będzie Iron Run. Może sprawdzę, gdzie jest moje miejsce w szeregu na setkę, albo na 64 km… – dodał zawodnik, który tradycyjnie w Krynicy podejmował ważne decyzje życiowe. Po pierwszej wygranej zdecydował o powrocie do Polski z emigracji do Szkocji, po drugim szukał dla siebie nowego zawodu. – Na co dzień spełniam się w roli instruktora sportowego i jestem zadowolony z tego, co robię. Znalazłem swoje miejsce w życiu, a praca pozwala mi również na treningi.

Sąwoj niezłomną postawą Krystyna Macioszek zmieniła oblicze Brubeck Iron Run. Wcześniej w Krynicy wygrywała już dwukrotnie, gdy jeszcze nie było kwalifikacji kobiet (ze względu na małą liczbę startujących pań). W tym roku jest oficjalną zwyciężczynią festiwalowej etapówki. – Cieszę się, że miałam wpływ na dostrzeżenie kobiet w tej konkurencji. Cieszę się również, że kobiety coraz odważniej w niej startują – podkreśliła na mecie biegaczka, która w godzinach pracy pisze programy wykorzystywane w lotach bezzałogowych w przestrzeń kosmiczną.

Bohaterami imprezy zostali też Mariola Stasiewicz (wygrane w Krynickiej Mili oraz Krynickiej Pętli 15 km im. Premiera Józefa Oleksego), Patryk Marmon (czwarty triumf w Krynickiej Mili) czy Kenijczycy Evans Kipngetich Tanui (wygrane w Koral Maratonie i Krynickiej Pętli 15 km) i Jayline Chemutai i Mathew Kosgei (oboje wygrywali Życiową Dziesiątkę i półmaraton).

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Najmłodsi uczestnicy imprezy biegali na 300 i 600 metrów. Jak zawsze, dzieciom towarzyszyły największe emocje, chociaż przeżywali je głównie rodzice. – Amelia ma niecałe 2 lata – mówiła Monika Bębacz, która córeczkę zainteresowaną wszystkim wokół cierpliwie prowadziła do mety za rękę. – Wszyscy ją wołali i szła do tych osób… Ale bawimy się super! No i zaczynamy karierę sportową!

W Biegu Małopolski, dedykowanych uczniom szkół z regionu, wystartowało ponad tysiąc małych sportowców. – Zabrała nas tu nasza pani nauczycielka i jest bardzo fajnie. Często biegam, choć wiem, że tu nie będzie łatwo. Jest dużo dobrych biegaczy. Moim sportowym idolem jest (Leo) Messi. Póki co uprawiam wiele sportów, bo też trenuje karate i pływam. Zawsze cieszę się jak mogę wystartować w tak dużej imprezie – podkreślił Kacper, jeden z uczestników biegów.

Hattricka w Nocnym Biegu Rodzinnym ustrzeliła rodzina Połeć z Rudy Śląskiej (wygrywali także w latach 2017-18), a sztafetę maratońską rozstrzygnęła na swoją korzyść rodzina Lizaków, która od czterech lat w 14-osobowym składzie (!) przyjeżdża do Krynicy na wspólny weekend relaksu i aktywnego trybu życia. – Biegamy, rywalizujemy, ale przede wszystkim dobrze się bawimy z całą rodziną – mówił Wojciech Lizak.

Dla zabawy i zdrowia

TAURON Festiwal Biegowy to także – a może przede wszystkim – rekreacja i zabawa. W marszu nordic walking „Przegoń zawał” wzięły udział osoby po przebytym zawale, dla których ruch jest dziś niezbędny do normalnego funkcjonowania. W biegu „1 km dalej od cukrzycy” mówiono wiele nt. problemów diabetyków i sposobach przeciwdziałania chorobie, uznawanej za jedną z epidemii współczesnego świata (w Polsce dotkniętych cukrzycą może być nawet 3 mln osób). Przykład dali zwycięzcy. – Dbam o swoje zdrowie zdrowia, co jakiś czas robię badania – mówiła na mecie zwyciężczyni rywalizacji kobiet Sylwia Hałaczkiewicz. – Żeby być zdrowym, trzeba się zdrowo odżywiać. Są zdrowe słodycze, ciasta na bananie i bez tłuszczu. Można, tylko trzeba chcieć – podkreśliła biegaczka z Bełchatowa.

– Żeby być zdrowym, trzeba się zdrowo odżywiać. Są zdrowe słodycze, ciasta na bananie i bez tłuszczu. Można, tylko trzeba chcieć – podkreśliła biegaczka z Bełchatowa.

Rekordową frekwencję miał Bieg Przebierańców. Uczestnicy imponowali kreatywnością, wcielając się na te kilkadziesiąt minut w komiksowych superbohaterów, piratów, wszelkiej maści zwięrzęta, clowna, wróżki, czarownice, rycerzy… jeden z uczestników udowodnił, że po krynickich Bulwarach Dietla, na finał lata, można także… szusować na nartach! Barwnemu i wesołemu korowodowi biegaczy bacznie przyglądali się jurorzy konkurencji, którzy wytypowali i nagrodzili najlepsze przebrania indywidualne i grupowe. Najwięcej braw zebrało 101 Dalmatyńczyków , Święty Mikołaj z saniami ciągniętymi przez Rudolfa oraz „Urodzinowa Dama” Anna Sołtysik, która przygotowała i założyła kolię z brzęczących medali oraz suknię z… numerów startowych wszystkich dziesięciu edycji Festiwalu Biegowego!
– Suknia jest uszyta z numerów startowych, czyli tak naprawdę z kilometrów. Tren jest ze złotej folii NRC, którą biegacze dostają na mecie. Mamy dziesiątą edycję Festiwalu Biegowego, więc to najbardziej stosowny strój. A do tego sama, jak co roku, świętuję razem z Festiwalem, bo swoje urodziny mam w niedzielę – mówiła solenizantka, która od wielu lat jest Ambasadorką krynickiego Festiwalu i nie wyobraża sobie, by imprezy mogło kiedykolwiek zabraknąć w kalendarzu biegów w Polsce.

Z kijami po medale Mistrzostw Polski

Program krynickiego festiwalu tworzą od lat także marsze nordic walking, rozgrywane w randze górskich mistrzostw Polski. Klasą samą dla siebie w rywalizacji na Górze Parkowej (5 km) oraz w ekstremalnej formule HILL (2,6 km podejścia nartostradą Jaworzyny Krynickiej) była Marzena Spychała, która wygrała obie konkurencje! – Ta góra dała mi popalić. Ja kocham góry, ale ta dała mi w kość. Jednak trzeba mieć wobec gór pokorę – przyznała na mecie podwójna medalistka.

Gwiazdy z festiwalowiczami

10. TAURON Festiwal Biegowy odwiedzili w tym roku m.in. brązowa medalistka mistrzostw Europy w biegu na 800m Joanna Jóźwik, pierwsza Olimpijka, która zdobyła Mount Everest Magdalena Gorzkowska, medalista Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w chodzie sportowym Grzegorz Sudoł, była reprezentantka kraju w piłce ręcznej Iwona Niedźwiedź czy legenda polskiego maratonu, mistrzyni świata z 1991 r. Wanda Panfil.

– Jestem zauroczona atmosferą Festiwalu. Słyszałam wiele o tej imprezie od uczestników, ale to co zobaczyłam na miejscu absolutnie przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Wracam za rok! – mówiła nasza znakomita maratonka, która na Forum Sport, Zdrowie, Pieniądze - towarzyszącym biegowym zmaganiom w Krynicy wspominała swoją piękną karierę, a na mecie Życiowej Dziesiątki wręczała biegaczom pamiątkowe medale jubileuszowej edycji Festiwalu.

Wyjątkowe nagrody i łzy szczęścia

Mnogość konkurencji, strefy aktywności dla dzieci i dorosłych, strefa EXPO ze 150 wystawcami, ale też wysokie nagrody – to wyróżniki TAURON Festiwalu Biegowego. Dla najlepszych uczestników tegorocznej edycji organizatorzy przygotowali rekordowa pulę nagród – 650 tys. zł oraz samochód osobowy. Auto wygrała Urszula Gutowska z Kłobucka. – Nawet nie marzyłam, ze wygram. Szok! – nie mogła uwierzyć w swoje szczęście pani Urszula, która w Krynicy debiutowała już w 2013 roku w Koral Maratonie, a w sobotę pokonała 35 km transgranicznego Biegu 7 Dolin VisegRun with Interreg PL-SK.

– Bieganie było dla mnie początkowo terapią, pomagało mi, potem stało się przyjemnością, dzięki bieganiu poznałam też męża, ultramaratończyka – opowiadała szczęśliwa biegaczka, która co prawda „nie ma jeszcze prawa jazdy”, ale dzięki pomocy męża, który w Krynicy pobiegł na 64 km wróci do domu nowiutkim autem.

– Nagroda firmy Koral jest losowana wśród osób, które ukończyły przynajmniej jeden z trudnych biegów, a tego nie da się zrobić z dnia na dzień; trzeba ciężko trenować, to zaś zasługuje na szacunek – podkreślił Mariusz Jurek, dyrektor generalny firmy Koral, który wręczył pani Urszuli do wszystkomającej Toyoty Yaris.

Urodzinowo, wspomnieniowo

To już dziesięć lat biegów w Krynicy. Na krynickim deptaku nie mogło więc zabraknąć urodzinowego tortu. Zanim jednak można było spałaszować pyszności, Zarząd Fundacji „Festiwal Biegów” - gospodarza imprezy w uzdrowisku, wyróżnił tych uczestników krynickich biegów, którzy są z imprezą od samego początku. Ponad 30 biegaczy z całej Polski a także przedstawiciele partnerów i sponsorów od dekady zaangażowanych w imprezę otrzymało wyjątkowy, jubileuszowy medal.

– Największą wartością tego wydarzenia są jego uczestnicy – podkreślił Zygmunt Berdychowski, Przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego i pomysłodawca Festiwalu Biegowego w Krynicy. Z kolei prof Grzegorz W. Kołodko, który jest z Festiwalem jest od samego początku, podkreślił, że bieganie – a w jego przypadku maratony – są odmładzają. Premier i minister finansów Krynicę traktuje wyjątkowo, bo spośród 50 ukończonych biegów na królewskim dystansie, aż 3 przypadły na Koral Maraton. W tym roku profesor postawił jednak na Życiową Dziesiątkę i rekreacyjne tempo.

„Do zobaczenia za rok!”
10. TAURON Festiwal Biegowy to jedna z największych, a przy tym najwszechstronniejszych imprez biegowych w Polsce.

– Za nami absolutnie fantastyczne 10 lat. Te tłumy na deptaku i w całej Krynicy, ta radość emanująca z twarzy biegaczy, medale i koszulki finiszera, które z dumą noszą, są dowodem na wyjątkowy status Festiwalu Biegowego wśród polskich biegaczy. Przed nami kolejne, niepowtarzalne edycje, które już dziś obiecuję. Do zobaczenia we wrześniu 2020 r.! – zapowiedziała Anna Czerwińska, Prezes Zarządu Fundacji „Festiwal Biegów”.