ulanJan „Ułan” Niedźwiecki na podium Półmatonu Warszawskiego w 2007 roku

W wieku 93 lat, 14 maja 2019 r., zmarł Jan „Ułan” Niedźwiecki. Naszym zdaniem postać symboliczna dla polskiego biegania, zwłaszcza dla okresu sprzed boomu biegowego. To właśnie on był często najstarszym uczestnikiem zawodów, dlatego wszelkie ekipy telewizyjne, radiowe, prasowe zawsze z nim chciały mieć wywiad. Na przełomie wieków bieganiem interesowali się nieliczni pasjonaci. Jan Niedźwiecki jako przykład dziarskiego seniora, weterana wojennego był bardzo wdzięcznym bohaterem takich materiałów i trzeba przyznać świetnie odnajdywał się w tej roli. Niewysoki, w wojskowym berecie, przygrywający na ustnych organkach, tryskający optymizmem i zachwalający zalety biegania… a na koniec robiący salto przed startem biegu. Tak go pamiętamy.

Jeszcze na Biegu Konstytucji 3 Maja w Warszawie w 2010 roku, mówił nam, że szykuje się do swojego setnego maratonu, który miał pobiec na jesieni tegoż roku. Niestety zdrowie już mu na to nie pozwoliło i jego maratoński licznik zatrzymał się na liczbie 99 ukończonych maratonów…

Ostatnie lata życia spędził w domu opieki. Jego przygoda z bieganiem trwała i tak ponad 30 lat. Zaczął biegać dopiero w wieku 52 lat. Jak sam mówił, siedzący tryb życia doprowadził go do bólów kręgosłupa, nerwicy, nadciśnienia, a najlepszym lekarstwem okazała się aktywność fizyczna. Z czasem przyszły też niezłe wyniki. W 1991 roku Jan Niedźwiecki ukończył 100 km, uzyskując wynik 11 godzin i 41 minut. Mając 70 lat w bieg 24-godzinnym w Warszawie osiągnął rezultat 126,5 km. Skrupulatnie liczył swoje biegi, więc zawsze zaskakiwał nas liczbami ukończonych imprez, których w sumie było blisko tysiąc.

Jan Niedźwiecki był weteranem II wojny światowej, Żołnierzem 3 Pułku Ułanów Samodzielnej Brygady Kawalerii I Armii WP. Służba wojskowa i udział w wojnie przeciwko Niemcom, zawsze były jego wielkim powodem do dumy. Podkreślał, że związany jest ze środowiskiem kawalerzystów WP i organizacjami kombatanckimi. Bardzo często prezentował się nam się w wojskowym berecie z porucznikowskimi gwiazdkami, które nadał mu prezydenta RP jako kombatantowi. Ukończył również studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Miałem okazję wiele razy rozmawiać z Janem Niedźwieckim. W tamtych czasach praktycznie wszyscy startujący w zawodach znali się. Był ciekawą osobowością i lubił opowiadać o swoich przygodach, co czynił zawsze z wielkim entuzjazmem i pasją. W ostatnich latach swojego biegania już jednak wyraźnie przygasł. Kiedyś jadąc na zawody Warszawie, spotkałem go w tramwaju. Zwierzył mi się, że został poturbowany przez jakiś łobuzów, kiedy biegał wieczorem. Dla starszych ludzi takie wydarzenia często wywołują dramatyczne zmiany psychiczne i fizyczne. Mniej więcej od tego czasu zauważyłem, że trochę zaczynał żyć już w swoim świecie i coraz trudniej było mu porozumieć się z innymi biegaczami.

Ze smutkiem patrzyłem na jego ostatni 99 maraton. 27 września 2009 roku ruszył na trasę z eskortą, około półtorej godziny przed oficjalnym startem. Nie był już wtedy w stanie dobiec w limicie czasu, dlatego organizator dał mu taki przywilej. Dzięki wcześniejszemu startowi wszyscy mogli minąć "Ułana" na trasie i nie wiedząc o tym, być częścią tego symbolicznego pożegnania. Pamiętam, że jedną z osób jaka podawała mu napoje była warszawska biegaczka Ela Hirszler (siostra Ali Sakwy). "Ułan" zgarbiony, nie reagując na pozdrowienia innych biegaczy, drobnymi krokami posuwał się wytrwale naprzód. Ostatni maraton, jaki pokonał w wieku 83 lat, wymagał na pewno wielkiej wytrwałości i woli walki.

W mojej pamięci Jan Niedźwiecki, pozostanie jednak człowiekiem pełnym radości i optymizmu, kochającym ojczyznę, który dla wielu był przykładem, że w bieganiu nie ma limitów wieku.

Panie świeć nad jego duszą!
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 27 maja o godzinie 11.00 na cmentarzu w Marysinie Wawerskim, ul. Korkowa 152.

Wojtek Szota

Ostatnie pożegnanie Jana "Ułana" Niedźwieckiego - 27.05.2019
Wspomnienie na FB

 

ulan1
12. Mazowiecka Piętnastka, 2007 rok. Na zdjęciu od lewej: Jan Niedźwiecki, Wojciech Szota, Teresa Jasińska, Zbigniew Błaszczak, Marek Jasiński, Janusz Kępczyński, Wiesław Łuksza