Relacja - 2016 / Relacja 2015 / Relacja 2014 / Relacja 2013 / Relacja 2012

Bieg Fabrykanta to impreza, podczas której można poczuć atmosferę dawnej Łodzi. Nazwa biegu zobowiązuje i na pewno z perspektywy biegacza można „zwiedzić” wiele kompleksów pofabrycznych, ale też pałace i wille budowane przez rody fabrykanckie.
 
Większość obiektów została dziś zrewitalizowana, choć są też takie czekające na swoją drugą młodość. Księży Młyn, to jedna z najstarszych części Łodzi i zespoły fabryczne Karola Scheiblera. Natomiast symbolem „królestwa Grohmanów” i przemysłowej Łodzi jest ozdobiona szpulkami brama, prowadząca do dawnej tkalni, zwana potocznie „beczkami grohmanowskimi”. Zawodnicy przebiegali obok tej atrakcji, by za chwilę zobaczyć Domek Traugotta Grohmanna, przykład budownictwa z pierwszego okresu przemysłowej Łodzi, a naprzeciwko mogli podziwiać neorenesansowy pałac Henryk Grohmana, twórcy potęgi rodu. Warto dodać, że Grohmanowie pochodzili z Niemiec, ale spolonilozowali się to tego stopnia, że po wybuchu II wojny Światowej nie przyjęli niemieckiego obywatelstwa. Na trasie biegu na pewno można poznać historię Łodzi.
 
W porównaniu do zeszłego roku organizatorzy dokonali zmiany trasy. Rywalizacja odbywała się na dwóch pięciokilometrowych pętlach. Na zmianie zyskali kibice, którzy mogli częściej dopingować swoich faworytów, ale też w ten sposób zminimalizowano utrudnienia drogowe dla mieszkańców miasta.

Bieg Fabrykanta ma także swoją wielką rangę sportową ponieważ odbywają się tu Mistrzostwa Polski kobiet w biegu na 10 km. Przed startem uczestniczki były wywoływane przez spikera i mogły zaprezentować się widzom. Na starcie pojawiła się m.in. Izabela Trzaskalska, która trzy tygodnie temu podczas Mistrzostw Świata w Londynie zajęła 23. miejsce w biegu maratońskim. Faworytka nie zawiodła i prowadząc od startu do mety została nową mistrzynią Polski (34:31). Srebrny medal wywalczyła Ewa Jasielska (34:45), a brąz Aleksandra Brzezińska (34:54).

 Wśród mężczyzn nie miał sobie równych Artur Kozłowski, mimo, że przed biegiem anonsowano kilku groźnych biegaczy ukraińskich. Wielokrotny medalista Mistrzostw Polski i  olimpijczyk z Rio de Janeiro zwyciężył na trudnej technicznie trasie z bardzo dobrym wynikiem 30:12. Na mecie powiedział, że zaczął w zbyt szybkim tempie, ale dzięki temu na samym początku zgubił biegaczy z Ukrainy, którzy ostatecznie uzupełnili podium.

W tym roku po raz pierwszy odbył się także Bieg Grohmanana na dystansie jednej mili. Trasa wiodła alejkami Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie znajduje się start i meta biegu Fabrykanta. Pomysłodawcą biegu jest prezes ŁSSE, Marek Michalin, który w ten sposób uświetnił dwudziestolecie istnienia tego projektu.
W rywalizacji kobiet zwyciężyła Sara Dominiak przed Natalią Kowalską i Karoliną Matusiak, a wśród mężczyzn najszybszy był łodzianin Adam Włodarczyk, który pokonał Artura Kerna i Wojciecha Sowika.
Wiele emocji wzbudziła rywalizacja dzieci w ramach biegów „Małego Fabrykanta”. Najmłodsi rywalizowali na dystansie od 200 metrów do jednej mili. Na start każdego dystansu grupę dzieci prowadził sam dyrektor Biegu Fabrykanta – Bartek Sobecki, który musiał się wykazać ogromnymi umiejętnościami w podejściu do dzieci, aby zapanować nad grupą niesfornych maluchów.

Trzeba podkreślić, że całe zawody przebiegały w bardzo familijnej atmosferze, a kompleks Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej ze swoim stawem po pośrodku, to idealne miejsce do odpoczynku dla całych rodzin. Tradycyjnie pamiątką z biegu na pewno będzie atrakcyjny medal i koszulka przygotowane przez organizatorów.

Portal Maratończyk.pl przygotował około 5 tys. zdjęć dokumentujących zmagania na wszystkich biegach. Zapraszamy!

Krótka Fotorelacja (fot. Dorota Świderska, Wojciech Szota)

 

 

{moscomment}