Trening wiosenny
13.03.2008.
ImageJurek Skarżyński: Każdy, kto przygotowuje się do kolejnego sezonu według klasycznych kanonów - od listopada - najgorsze ma już za sobą. Jesienne zawieruchy, szybko zapadające ciemności, zimno, śnieg, ślizgawice, do tego monotonne, dla wielu wręcz nudne treningi - to zbliża się ku końcowi. Już teraz meteorolodzy zapowiadają odwrót zimy i nadzieję na radosny, wiosenny krajobraz. Żyć się chce!  ! Te wszystkie jesienno-zimowe mordęgi na biegowych trasach, jeżeli pilnie realizowaliśmy kolejne punkty planu treningowego, to bezcenny kapitał, który wykorzystamy podczas okresu wiosenno-letnich startów w zawodach.


Image Kapitał ten ma dwa oblicza:
-         udowodniliśmy sobie, że trudne warunki zewnętrzne nie tylko nie obniżyły, ale wręcz umocniły nasz apetyt na sukcesy w okresie startowym. To był trening psychiki i budowania motywacji, niezbędny w odniesieniu do biegaczy długodystansowców. Czy teraz coś będzie w stanie nas wystraszyć? A że przy tym... podwyższyliśmy siłę swojego układu odpornościowego, zahartowaliśmy organizm - to zysk bezcenny!

-         jeżeli solidnie wykonaliśmy założenia treningowe -  zbudowaliśmy fundament motoryczny, na którym zaczniemy stawiać podwaliny swojej przyszłej formy sportowej. Jeszcze jej nie ma, ale w marcu i kwietniu zrealizować trzeba takie elementy, które odpowiadają za jej wzrost.

Jakie elementy muszą się znaleźć w naszym planie przygotowań, by ukierunkować go na dalszy rozwój?

Dotąd bazowaliśmy na:
-         spokojnych - 50- do 70-minutowych rozbieganiach, które dla urozmaicenia kolorowaliśmy łagodnymi przebieżkami (np. serią 8-10 ok. 100-metrowych przyśpieszeń przeplatanych takimi samymi odcinkami truchtu);
-         wycieczkach biegowych, czyli trwających nawet dwie godziny odcinkach długich rozbiegań;
-         od 30- do 50-minutowych krosach, czyli biegach w terenie urozmaiconym, których zadaniem było rozruszanie naszego serca na naprzemiennie wykonywanych zbiegach i podbiegach;
-         tak niedocenianych przez wielu, a tak skutecznie stymulujących rozwój biegacza, ćwiczeniach siły biegowej, które wprowadzane do planu - najpierw w postaci odcinków skipów, a potem wieloskoków - wzmacniają siłę większości mięśni pracujących podczas biegu, a przy tym budują coś mało mierzalnego, a niezwykle istotnego w rozwoju zawodniczym: czucie mięśniowe;

Image -         monotonnych odcinkach realizowanych w tzw. drugim zakresie wytrzymałości biegowej, których zadaniem jest budować nasz pułap tlenowy. To jego poprawa jest motorem napędowym naszego dalszego rozwoju sportowego. Te przynajmniej 30-minutowe odcinki biegane z możliwie stałą prędkością, które w przypadku maratończyków powinny trwać nawet 70-80 minut są spoiwem fundamentu, o którym wyżej wspominałem. Warto przypomnieć, że w przypadku zawodników starszych niż 45-50 lat, ich częstotliwość w mikrocyklu tygodniowym nie powinna być większa niż jeden raz w tygodniu! Nadgorliwi płacą zwykle dość okrutną cenę, która w języku sportowym nosi nazwę przetrenowanie;

-         dużej ilości ćwiczeń gimnastyki rozciągającej i gimnastyki siłowej, zabezpieczającej nasz układ mięśniowy przed tak niepożądanymi kontuzjami. Ci, którzy mają takie możliwości, mogli korzystać z dobrodziejstw treningu w hali sportowej, gdzie do wykorzystania są np. piłki lekarskie, drążek, drabinki czy płotki lekkoatletyczne. Różnorodność ćwiczeń buduje naszą wszechstronność, a zapewniam, że na dystansie maratonu, ale nawet w biegu tylko na 10 km, ta wszechstronność sprawnościowa ochroni nas przed przedwczesnym siadaniem.

Co robić teraz, gdy wiosna za pasem i czuć już przedsmak pierwszych startów w nowym sezonie?

Umordowani kilkumiesięcznym treningiem, zwykle w mało sprzyjających warunkach, i wszechobecną dotąd monotonią codziennych zadań, trzeba pobudzić zahibernowany organizm do życia. Służą do tego coraz to żywsze, szybciej biegane elementy treningu, które stymulują nasze serce i płuca, a także mózg (!) do warunków zbliżonych do startowych:

-         przebieżki, dotąd wykonywane tylko dla urozmaicenia treningu, powinny coraz bardziej nosić znamiona treningu szybkościowego, chociaż przestrzegam, że nie polega to na wykonywaniu ich z coraz to większą szybkością, a jedynie coraz płynniej technicznie. Coraz pewniejsze pod nogami podłoże (zniknie wreszcie błoto i lód, które wymuszały bardzo ostrożny bieg) sprawi, że wprawdzie będą one coraz szybsze, cały czas chodzić w nich będzie o poprawę techniki biegu, a nie sprawdzanie poziomu szybkości. Teraz można biegać nawet 15-20 odcinków, ale odradzam mierzyć czasy poszczególnych odcinków;

Image -         czasami zamiast przebieżek warto wprowadzić do planu odcinki trochę dłuższe, np. jednominutowe. 5-8 takich odcinków (proponuję przerwy w truchcie rzędu 2-3 minut) wykonanych z większym zaangażowaniem będzie dla organizmu zupełnie innym sygnałem, przerywającym tę zakodowaną niemal monotonię, a jednocześnie stawiającym przed nim zupełnie inne wyzwania. Chcę dodać, że często będą wtedy problemy nie tyle z niedomagającymi sercem i płucami, co z psychiką. Każdorazowe podrywanie się do takiego odcinka wiąże się bowiem często z pokonywaniem pewnych barier psychologicznych. Stad obok treningu motorycznego, mają one duże znaczenie treningu mentalnego;

-         siła biegowa bazowała najpierw na skipach, potem na wieloskokach, a teraz przychodzi pora, żeby wprowadzić podbiegi. Nie chodzi jednak o strome wzniesienia, ale 2-3-procentowe górki, na których łatwiej o dynamiczną pracę. 100-200-metrowe podbiegi dodadzą sił nogom, ale i odporności sercu i płucom;

-         monotonne odcinki wytrzymałości biegowej w drugim zakresie trzeba zastąpić krótszymi, ale intensywniejszymi odcinkami WB3. 2-3 odcinki 15-20-minutowego WB3 zbliży nas do prędkości startowych. Jeszcze później, jako szlif przed samymi zawodami, zastąpimy je 7-10 jeszcze szybszymi odcinkami trwającymi 4-5 minut;

-         cały czas nie zaniedbujmy ćwiczeń sprawnościowych, których realizacja usprawnia mięśnie, ścięgna i więzadła, chroniąc nas przed kontuzjami.

Taki trening pozwoli przyzwyczajać się do warunków startowych. Nie mogę jednak nie przypomnieć, że treningi realizowane w żywszym tempie wymagają od nas dłuższego czasu na regenerację - tym dłuższego im mamy więcej lat!

Tym, którym śpieszno do zawodów, pozwoliłbym wystartować czasami (ale nie co tydzień!), żeby sprawdzić swój aktualny stan posiadania formy. Sygnały zebrane podczas takiego sprawdzianu mogą być pomocne, by sprecyzować niedomagania i tak pokierować treningiem, żeby naprawiać przede wszystkim wąskie gardła. Stara prawda mówi bowiem, że na zawodach jesteśmy tak silni, jak... słabe są najsłabsze elementy naszego organizmu, które pracują na wynik! I to właśnie nad nimi pracować trzeba ze szczególnym zaangażowaniem.

 

Jerzy Skarżyński
Źródło: Gazeta Sołecka, II/2007


  Komentarze (11)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez ----***----, w dniu - 14-03-2008 00:10
Jurek jak zwykle "the best"! Wielkie dzięki.
 2 Dodane przez robert, w dniu - 14-03-2008 04:53
Jak dla mnie, bomba.
 3 Dodane przez tomek, w dniu - 16-03-2008 15:18
moze ktos mi powie o co chodzi?? 
w sobote startowałem na maniackiej dziesiątce,mój rekord wynisi 35.27 właśnie tam ustanowiony.Miesiecznie biegam niewile ok 200 km,ale dwa dni przed zawodami zrobiłem sobie 8 km wb2 po 3.40.W dniu zawodów dopadła mnie migrena i zkadłem 4 etopiryny. Pierwsze 3 km biegłem po 3.35 i juz wiedziałem ze nic z tego nie bedzie kompletnie osłabłem nie sszedłem no medele dawali:)no i czas 39.30:( Nie wiem czy to kompletne osłabienie wynikło z tej migreny? ale pare razy mi sie juz to zdarzyło i chciałbym w przyszłości temu zapobiec. Na treningach tez czasem zdazało mi sie takoe dziwne osłabienie
 4 Dodane przez Jerzy Skarżyński, w dniu - 18-03-2008 12:11
Aż 4 tabletki etopiryny przed biegiem na pewno wpłynęło na pogorszenie wyniku końcowego, ale... WB2 na dwa dni przed zawodami - tak nie można! W dniu zawodów nie byłeś jeszcze odbudowany fizycznie i to był pierwszy "gwóźdź do trumny". Ból głowy i tabletki tylko Cię "dobiły". Rada na przyszłość: inny termin ostatniego przed startem mocnego treningu "pod superkompensację" (4-5 a nie 2 dni!) oraz - w sytuacji, gdy musisz się "wspomagać" tabletkami przeciwbólowymi... rezygnacja ze startu! To rozsądniejsze, niż bieg po takiej dawce chemii. Wiele innych startów przed Tobą, a szkoda potem takiego stanu rozczarowania, sprowokowanego "na własne życzenie" ;)
 5 Dodane przez Tomek, w dniu - 20-03-2008 18:43
dziekuje za odpowieć wezmę sobie to do serca:) 
pozdrawiam
 6 Dodane przez Przemek, w dniu - 26-03-2008 13:12
Ja zrobiłem dokładnie ten sam bład - na dwa dni przed Maniacką Dziesiątką zrobiłem trening WB2, który miał być sprawdzianem - 7km w tempie 3:55/169. Miałem złamać 40 minut, a skończyłem na 40:19 netto. Do 4km tempo 3:49 było ok, później na 6 i 7 km pod wiatr z tętnem 182-185 nie byłem w stanie się odbudować. Wezmę również sobie do serca tę uwagę. 
Pozdrawiam
 7 Dodane przez Tomasz, w dniu - 21-04-2008 18:19
Mam 56 lat i biegam dość regularnie. Ostatnio trenuję na elektrycznej bieżni. Dawka jednorazowa 10km, w zmiennym tempie i przy nachyleniu od jednego stopnia do 6. Czy efekty treningu na ruchomej bieżni są zbliżone do normalnego biegania  
i jak traktować ten rodzaj treningu? Pozdrawiam, Tomasz
 8 Dodane przez k, w dniu - 29-09-2008 18:07
 9 Dodane przez KRZYSZTOF-gDYNIA, w dniu - 29-09-2008 19:03
Jezeli wykonujesz podczas treningu wszystkie zalecenia pana Jurka a na imprezie biegowej podczas biegu nie bedziesz czul podloza po kturym biegniesz na trasie nie bedziesz mial zadnego kryzysu fizycznego ani ps.i osiagniesz wwynik odpowiadajacy twoim mozliwosciom korzystaj jezeli masz watpliwosci [szukaj] ja mam .Na zachwyt za wczesnie .Mam za ssoba 70tys.km 5 tenerow .POZDRAWIMA =it  
 
 
ktorym sie poruuszasz
 10 Dodane przez Przemek, w dniu - 29-10-2009 08:45
Można robić po wycieczce biegowej na koniec ćwiczenia siłowe czy raczej z nich zrezygnować?
 11 Dodane przez Spid3r, w dniu - 01-03-2010 19:00
Ja robię GS po każdym akcencie, oprócz niedzieli, bo akurat tutaj mam WB [-/+20km] więc odechciewa mi się jakoś, ale może dlatego, że tylko niedziela :D 
 
JS napisał kiedyś, że jak masz siły to możesz zrobić nawet po BNP i tych 3M [chyba coś takieego napisał]

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy