Piotr i Paweł 2017 - Poznań - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Piotr i Paweł 2017 - Poznań - pion
Najbliższe Imprezy
BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - JESIEŃ
Wrzesień 23, 2017 (12:00)

Maraton 7 Jezior
Wrzesień 23, 2017 (12:00)

ROGOCROSS 11 km
Wrzesień 23, 2017 (12:30)

IV Półmaraton Łomża-Giełczyn
Wrzesień 24, 2017 (12:00)

IV BIEG ULICZNY „BIEGAJ Z NAMI ...
Październik 1, 2017 (14:30)

4.KrwioBieg Kraków
Październik 7, 2017 (11:00)

VII Charytatywny Bieg Wybiegaj Sprawn...
Październik 8, 2017 (11:15)

Bieg Jesień 2017
Październik 21, 2017 (11:00)

Bieg Zima 2017
Grudzień 10, 2017 (11:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Sierpień 2017 Wrzesień 2017 Październik 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 35 1 2 3
Tydzień 36 4 5 6 7 8 9 10
Tydzień 37 11 12 13 14 15 16 17
Tydzień 38 18 19 20 21 22 23 24
Tydzień 39 25 26 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Poznań - Maraton 2017 - pion
Piotr i Paweł 2017 - Poznań - pion
Poznań - Maraton 2017 - pion
Piotr i Paweł 2017 - Poznań - middle

Spóźniony na start - Półmaraton Wiązowski - relacja Bartka Sobeckiego
07.03.2016.
ImageWyniki

Bartek Sobecki: Co prawda start w Wiązownej był tydzień temu, ale w momencie kiedy miałem pisać relację wszystko się posypało i szczerze straciłem motywację. Dziś jest nowy tydzień, mam nadzieję że w końcu pozytywne, ale po kolei. Start w Wiązownej był od dana zaplanowany jako główny sprawdzian przed docelowym startem tej wiosny czyli maratonem w Paryżu. Na zawody wybrałem się z Agą (żona - dopisek red.), Trenerem – Konsultantem – Krzysztofem Pietrzykiem, Miłkiem i Robinem na miejscu spotkaliśmy się z Markiem. Jako doświadczony biegacz, wszystko przygotowałem sobie na wyjazd w sobotę wieczorem, żeby niczego nie zapomnieć.

W niedzielę rano gdy już byliśmy drodze z Koluszek bodajże Krzysiek zaczął coś mówić o butach… hmm pomyślałem fajnie, ale moje buty do biegania leżą w korytarzu, szybka decyzja zawracamy, starta jakieś 30 minut! Myślę, damy radę biuro jest do 11:00. Na miejsce docieramy po 10, po dłuższej chwili poszukiwań parkujemy, do biura mamy pewnie ~2 km. 

Idziemy do szkoły w której zlokalizowane jest biuro – chyba nie tylko w mojej opinii najbardziej dziwnie zorganizowane biuro jakie widziałem, na liście startowej ok. 2000 biegaczy, a numery odbiera się małej salce, a następnie idzie się na dużą salę gimnastyczną po odbiór koszulki, jakby nie można zrobić biura na Sali byłoby sprawniej, szybciej, wygodniej :) - do samochodu wracamy ok. 11:30 szybko się przebieramy, rozgrzewka i … postanowiłem jeszcze zmienić koszulkę, bo zrobiło się mega ciepło, po drodze na start spotykam Agę, która oznajmia mi że za chwilę jest start, robię dwie przebieżki, dobiegam do uliczki gdzie startuje bieg, ale widzę rozgrzewających się jeszcze zawodników więc, spokojnie idę w kierunku startu … po chwili już wiem, że to byli uczestnicy biegu na 5 km który startuje 15 minut później. Zaczynam się przeciskać, ale po chwili już nie ma gdzie, linię startu mijam jakieś 2 minuty po wystrzale. Bieg miałem pokonać wspólnie z Miłkiem, który miał być moim pacemekerem , założenie pobiec szybko, czas przewidywany na mecie ok. 1:25. Na starcie wiedziałem, że przez mój błąd lekko nie będzie. Po minięciu linii startu zacząłem wyprzedzać  lewą stroną, slalomem i tak biegłem od grupki do grupki, pierwszy kilometr w dobrym czasie, następne mocno w kratkę, bo cały czas nie mogłem złapać rytmu, plusem było to, że kilometry mijały szybko, do tego cały czas wyprzedzałem. Na ok. 5 km zauważyłem Marka był to jakiś plus, bo miałem w końcu jakąś orientację na jaki czas biegną mijani zawodnicy (Marek planował połamać 1:30) – dodatkowo gdy mijałem Marka powiedział, że Miłek jest w miarę blisko. Mijają kolejne kilometry ok. 7 km łapie kontakt wzrokowy z Miłkiem, który jest kilkaset metrów przede mną . Na 8 km jem żel, popijam wodą, na 9 km jest zbieg ruszam mocna wiem, że w tym elemencie jestem mocniejszy od Miłka i mam szansę zyskać kilka metrów, po 10 km krzyczy do mnie Krzysiek (nie wiem że „zaspałem” na starcie) żeby trzymał grupę, chwilę przed nawrotką już wiem, że Miłek jest w zasięgu, gdy się mijamy pyta czy poczekać, krzyczę że NIE, ale czeka … uważałem że wiesza motywacją dla mnie będzie gonienie, a po drugie nie chciałem żeby tracił czas walcząc o życiówkę. Chwilę biegniemy razem, Miłek pyta co robimy, odpowiadam, że …. Lecimy, mówi, że poprowadzi, trwa t chwilę i wychodzę na prowadzenie, po paru kilometrach mam już 100 metrów przewagi. Biegnie mi się jakby dopiero wystartował, kilometry poniżej 4’, wyprzedzam kolejne grupki, parę osób siedzi mi na ogonie. Na 14 km jem ,żel to kolejny błąd tego dnia, o 2 km za wcześnie za co zapłaciłem już na 17 km który wyszedł w 4:11 tutaj dochodzi mnie Miłek, walczymy dalej razem 19 km w 3:54 jest dobrze, po raz pierwszy patrzę na czas łączny, wiem że wynik będzie satysfakcjonujący, na 20 km Miłek mi ucieka na ok. 100 metrów, ten kilometr mijam w  4:00, następny w 4:04 – na mecie 1:25:03.

Druga część dystansu zdecydowanie szybsza niż pierwsza, pomimo spóźnienia taktyka szczególnie na drugiej części okazała się dobra, miał to być sprawdzian więc trzeba było ryzykować! Nie ukrywam, że od wyniku w Wiązownej uzależniałem swoją decyzję na jaki czas pobiegnę maraton w Paryżu. Choć muszę przyznać, że tą decyzję podjąłem już w maju ubiegłego roku rejestrując się do zawodów – strefa poniżej 3h. Wtedy wydawało się to nierealne, ale w niedzielę po biegu stało się bardzo realne …

Niestety, po mega udanej niedzieli, w poniedziałek poszedłem na trening lekkie 11 km rozbiegania, wtorek rano trening z psami, a już po pracy zaczęło mnie coś rozkładać , do soboty nie biegałem! Wyszedłem na 22 km – biegałem czasie I zakresu mając tętno w III, niedzielę odpuściłem, dziś jest lepiej, ale nie rewelacyjnie, czas wybrać się do lekarza, walka trwa!

PS. Wczoraj Benek powiedział mi, że jak jest choroba to znaczy że jest forma, oby tylko nie uciekła!
 
Image
 
Image
 
Image 
  
 



  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Świetne zdjęcia. Czekam na więcej. Będzie więcej? Tri udany super. Moj...
więcej...
przez Michał

Cudowne zdjęcia :-D pokazują jaka super trasa była ( zabytki, mosty i ...
więcej...
przez Beti

Super impreza! Kapitalne miejsce. Bardzo fajna trasa. Super miejsce w ...
więcej...
przez Tomasz

Uwielbiam Wrocław Maraton. To mój ulubiony bieg! W tym roku było ideal...
więcej...
przez Petra

10/20 :(:(
więcej...
przez smutny

15/20
więcej...
przez iza

14/20 :(
więcej...
przez M.

Piotr i Paweł 2017 - Poznań - pion
Poznań - Maraton 2017 - pion
Piotr i Paweł 2017 - Poznań - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document