Fabrykant 2016 - Top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
monter 2016 pion
Najbliższe Imprezy
Bieg Pawłowicki
Sierpień 28, 2016 (13:00)

WĄBRZESKA DZIESIĄTKA
Wrzesień 3, 2016 (10:00)

34. PKO Wrocław Maraton
Wrzesień 11, 2016 (09:00)

Garmin Ultra Race
Wrzesień 17, 2016 (07:00)

4. Kleszczów na Piątkę (18.09.2016)
Wrzesień 18, 2016 (12:00)

4. Kleszczów Na Piątkę - V MP Kobiet
Wrzesień 18, 2016 (12:00)

Maraton Północy
Październik 2, 2016 (09:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Maj 2016 Czerwiec 2016 Lipiec 2016
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 22 1 2 3 4 5
Tydzień 23 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 24 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 25 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 26 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Poznań Maraton 2016 - pion
Kleszczów 2016 - pion
Fabrykant 2016 - pion
Gdańsk Maraton 2016 - middle

Forrest Gump była kobietą - Barbara Szlachetka - kilometry wspomnień
07.12.2015.

Zwiastun FILMU
Zapowiedź

Facebook

 Image

Paweł Sawicki: 5 grudnia 2015 odbył się premierowy pokaz filmu pt. „Barbara Szlachetka - kilometry wspomnień”.

Barbara Szlachetka swoim bieganiem poruszyła serca całego świata. Jej historia jest niewiarygodna i niesie ze sobą ważny komunikat: - Marzenia się spełniają, tylko trzeba o nie walczyć ze wszystkich sił.

Zdarzyło ci się kiedyś zmęczyć, biegnąc na autobus? A wiesz jak to jest przebiec 404,5 km przez 72 godziny? Ten film potrafi zainspirować na całe życie. W reportażu znajdzie się 21 wywiadów. O Basi mówią członkowie najbliższej rodziny, przyjaciele z tras biegowych i nie tylko. Wszyscy wspominają fenomenalną biegaczkę i opowiadają o jej niesamowitych przeżyciach. Warto wiedzieć, że Basia w wieku 3 lat nie chodziła, a jako nastolatka dowiedziała się, że ma wadę serca. Mimo to żyła ze wszystkich sił, do samego końca…

- Prace nad filmem trwały prawie rok - opowiada autor, Paweł Sawicki z Telewizji Północna. - Reportaż o Barbarze Szlachetce jest czymś w rodzaju multimedialnego pomnika. Film jest ciągle aktualizowany o najnowsze zdjęcia, które cały czas otrzymuję. Niedługo po premierze będzie dostępny w internecie, na portalu YouTube.

Wszystkie aktualne informacje na temat filmu są dostępne na facebookowym fanpage'u Barbary Szlachetki (www.facebook.com/bs2005movie) oraz na stronie www.barbaraszlachetka.pl.                                                  
 
Basia była nierozerwalnie zżyta z Jelczem-Laskowicami i z Ziemią Oławską

Moje bieganie

W szkole podstawowej chodziłem do klasy sportowej na siatkówkę, to nigdy nie lubiłem biegać.  Z biegów na 60 czy 100m zawsze miałem 3-ki i 4-ki w na WF-ie. Za to pokochałem dłuższe wycieczki rowerowe. Pewnego razu przejeżdżałem rowerem przez Gdańsk Główny i napotkałem biegaczy. Z ciekawości zapytałem pierwszego z brzegu człowieka:
    co się tu dzieje?
    Biegamy sobie. To jest Maraton Solidarności.
    W taki upał biegacie? 35 st. C w cieniu! A jak się w ogóle biega?
    Jest super. Spróbuj.
    Ale ja mam rower...
    To go przypnij
    Ale ja nie umiem biegać
    To się nauczysz. Długo się będziesz zastanawiać?

Zastanawiałem się 30 sekund. Przypiąłem rower do znaku drogowego we Wrzeszczu i dobiegłem do Gdyni. Tym przypadkowym biegaczem był Tadeusz Spychalski. Zresztą on sam też tak zaczął swoją karierę biegową.

Inspiracja

Razem z Tadeuszem wybraliśmy się na 100 Maraton Wojtka Gruszczyńskiego. Podczas biegu dołączyła do nas Basia Szlachetka razem z Leszkiem Stachowiakiem i jeszcze jednym kolegą. Przysłuchiwałem się ich rozmowie, jak opowiadają o Spartaklonie i innych biegach. O tym jak Basia wspierała swojego znajomego podczas jakiegoś bardzo długiego biegu. Był na nią wściekły, że go ciągnie na siłę do przodu, kiedy on ma ochotę zrezygnować. Dotarli do mety i na sam koniec był już jej bardzo wdzięczny. Pomyślałem – to się nazywa doping! Spotkanie z Basią bardzo mnie zainspirowało. W trakcie biegu dowiedziałem się, że jest po chemioterapii. Zatrzymaliśmy się na 30 kilometrze i poprosiła by ktoś jej zrobił zdjęcie. Na pytanie: „Dlaczego?” odpowiedziała: „Bo to jest mój 330 maraton!”. Mnie osobiście zamurowało. Po maratonie przeczytałem na forum, że Basia jest ciężko chora i walczy o życie. Bardzo to przeżyłem. Kilka dni później wybrałem się razem z innymi biegaczami na pogrzeb do Czernicy. Na cmentarzu, po przemówieniach księdza, opowiedziałem zgromadzonym wiersz mojego autorstwa. Nigdy nie widziałem tak wymownej minuty ciszy. Nigdy już nic nie było takie samo. Kiedy spotykałem na drodze kogoś, kto miał zły dzień, podupadł na duchu czy przestało mu się chcieć żyć, wtedy opowiadałem mu historię Basi. Za każdym wspomnieniem o niej przechodziły mi ciarki po plecach. W 2008 roku zacząłem moją przygodę z kręceniem filmów. Nabierałem powoli doświadczenia kreując w głowie wizję, że kiedyś znajdę czas, pieniądze i zdobędę umiejętności, żeby nakręcić film o Basi. Po wielu latach spełniłem swoje marzenie.

Projekt „Kilometry wspomnień”

To największy projekt jak do tej pory w moim życiu. Spotkałem Basię kiedy jeszcze nie umiałem tworzyć filmów. Najpierw w 2005r. i 2006r. uczciłem jej pamięć dwoma wierszami. Podstaw sztuki filmowej nauczył mnie Yach Paszkiewicz, ale tak naprawdę prawdziwe doświadczenie zdobywałem przez lata pracy w lokalnych telewizjach. Najpierw Telewizja EiA w Gdańsku, a potem Północna.TV z Pruszcza Gdańskiego. Moja wizja stworzenia multimedialnego pomnika zrodziła się mniej więcej w 2012r.. Wtedy nie miałem zupełnie na to ani czasu, ani pieniędzy. Zastanawiałem się, jak można by spróbować do tego się zabrać. Wiedziałem, że będzie dużo jeżdżenia, załatwiania, wydobywania informacji „spod ziemi”. I faktycznie tak było.
Co udało mi się stworzyć?

Zacząłem od napisania artykułu na 9 rocznicę śmierci Basi. Odezwało się kilku jej znajomych. Dostałem trochę zdjęć i kilka ciekawostek. Założyłem na Facebooku profil: www.facebook.com/bs2005movie, na którym umieszczałem zdjęcia, osiągnięcia i najnowsze informacje o projekcie. Opracowałem też stronę internetową www.BarbaraSzlachetka.pl, którą wykonał dla mnie mój kolega Krzysiek Franek. Dałem mu nie łatwe zadanie. Każda strona na witrynie jest tłumaczona na język Polski/Angielski/Niemiecki. Tłumaczeniem treści na język niemiecki zajął się przyjaciel redakcji Północna.TV – Marek Kozłow. Angielska wersja filmu to zasługa mojej nauczycielki z liceum, Pani Justyny Ołowskiej. Niestety największym wyzwaniem przy tłumaczeniu jest ilość treści. Moi fantastyczni tłumacze są bardzo zabiegani, a projekt jest czasochłonny. Dlatego na angielską i niemiecką wersję filmu trzeba będzie jeszcze poczekać.
Podsumowując projekt, wiele udało mi się zrobić samemu (Pomysł, scenariusz, zdjęcia filmowe, animacje, montaż, prowadzenie strony internetowej i profilu na Facebooku). Nie można też pominąć ogromu pracy, o którą poprosiłem znajomych przy tłumaczeniu treści, komponowaniu muzyki czy po prostu zastępowaniu mnie w pracy, kiedy zajęty byłem nagrywaniem wywiadów do filmu.

Czym się inspirowałem podczas tworzenia filmu

    Bardzo dobrze zapamiętałem słowa Yacha Paszkiewicza, żeby nie kopiować po innych: „Lepiej jest zrobić coś samemu i mieć z tego przyjemność, niż kopiować i mieć potem problemy”
    Kiedyś byłem na pokazie filmu „Człowiek ze złotym obiektywem”. Marek Karewicz, jeden z najlepszych polskich fotografów, był opisywany przez swoich przyjaciół objaśniając widzom jego kunszt i w jakich czasach tworzył. Pomyślałem, że ten sposób prowadzenia historii nada się idealnie do mojego filmu.
    Zainspirowałem się sposobem rozmawiania z nieżyjącym już ojcem w filmie „Dokument” Marcina Podolca. Jego film widziałem podczas przeglądu Przeglądu Filmów Animowanych Autorstwa Studentów Szkoły Filmowej w Łodzi - „Walki w klatkach”.
    Zainspirowała mnie Józefa Krośnicka i jej niesamowita historia. To honorowy ambasador Pruszcza Gdańskiego. Niespodziewanie na jej 98. urodzinach nagrałem 3,5 godzinny wywiad z jej udziałem. Następnie przez 6 miesięcy opracowywałem z tego reportaż, który finalnie trwał ok 40 min.

Symbole

Uwielbiam fraszkę Jana Sztaudyngera:
„Słowa kunsztowne, słowa piękne bledną
Wobec prostego, które trafia w sedno”.

Z założenia ten film miał być bardzo symboliczny. Rodzina i przyjaciele piszą multimedialny list do Basi, dzielą się z nią wspomnieniami w 10-tą rocznicę jej śmierci. Myślę, że udało mi się wstawić wiele symboli w oprawę graficzną reportażu. Kilometry wspomnień to bieżnia w kształcie dymka. Kolor różowy i nieodłączna wstążka symbolizuje walkę z rakiem. Multimedialny pomnik? Myślę, że to naprawdę kreatywny pomysł. Sam chciałbym mieć taki po mojej śmierci, choć narzeczona kręci nosem ;)

Pasja

Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że wiele ciekawych smaczków w tym filmie udało się dzięki wytrwałości. Ile czasu robi się projekt życia? To tak naprawdę studnia bez dna. Nie jestem w stanie policzyć co do godziny ile to mogłoby wyjść. Ale szacuję, że średnio godzinę dziennie przez 1 rok. To tak jakbym na projekt poświęcił 2 miesiące pracy po 8 godzin dziennie. Niestety nie miałem przywileju pójścia na tak długi urlop. Pracę w telewizji zaczynałem zwykle o 6, a kończyłem w zależności od zleceń 17-21. Chodziłem spać o 22. Żeby znaleźć czas na Baśkę, zajmowałem się nią od 4:00 do 4:45, w każdym wolnym czasie w ciągu dnia, wszystkie wolne weekendy, a nawet podczas pobytu w szpitalu.

Wywiady

Pracę na komputerze mogłem sobie dostosować do mojego trybu życia. Nie mogłem jednak tego zrobić z nagrywaniem wywiadów. Trzeba było myśleć z wyprzedzeniem, choć wiele sytuacji wyszło bardzo spontanicznie. Część wywiadów nagrałem oddzielnie, a kilka z nich udało mi się hurtem podczas jednego wyjazdu. Każdy z nich to osobna przygoda. Jedni nie mieli żadnych oporów przed kamerą, inni potrzebowali napisać na kartce swoje myśli, by potem je przeczytać do wywiadu. Byli też tacy, którzy nie chcieli wystąpić w filmie i ja to szanuję. Na przykład Wojtek Gruszczyński kilka razy podchodził do napisania „listu do Basi”, ale zbyt trudno było przelać emocje na papier.

Oto moje wspomnienia z poszczególnych wywiadów (kolejność przypadkowa):

    Do mojego reportażu potrzebowałem nagrać więcej ujęć. Doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie zrobić zapowiedź maratonu w Jelczu-Laskowicach przynajmniej miesiąc przed startem 1 maja. Nagranie wywiadów do 4 minutowego newsa zajęło mi cały dzień, choć działałem bardzo szybko. Dużo miejsc i osób do nagrania. Szkoła maratończyków, Burmistrz w urzędzie, Alek Mitek – pierwszy organizator biegu i Arek Tołłoczko – obecny organizator oraz biegacze z klubu Harcownik
    Jerzy Skarżyński
Zgodził się na wywiad bez wahania. Problemem był tylko czas i miejsce. Z mojej strony wyjazd do Szczecina był nie wykonalny, tak samo jak dla Jurka wizyta w Pruszczu Gdańskim. Udało nam się znaleźć złoty środek – czyli Świecie. Tam przed biegiem Jurek prezentował swoje książki. Wyjechałem zaraz po pracy, ale okazało się, że mamy tylko godzinę na nagranie wypowiedzi i zdjęć filmowych. Po skończeniu nagrywania Jurek pobiegł na wykład, który prowadził. Zdążył z dokładnością do 1 minuty.
    Marek Gulbierz
O Marku dowiedziałem się przypadkiem w trakcie wywiadu z Tadeuszem. Niestety nikt, kogo pytałem, nie miał do niego kontaktu. Z internetu dowiedziałem się, że był trenerem piłkarskim, ale na stronie klubu nie było do niego kontaktu. Kolejny trop – był nauczycielem w szkole. Dzwonię do szkoły, ale okazuje się, że nie pracuje tam już od jakiś 10 lat. Co ciekawe – udało mi się skontaktować z nim dopiero przez jego żonę, która w owej szkole jeszcze pracowała. Następny problem: ani Marek, a ni ja nie mamy czasu się spotkać na wywiad. Ostatecznie, z małą pomocą, nagrała go jego córka telefonem komórkowym.
    Andrzej Bukowiński
Przyjaciele Basi powiedzieli mi, że kiedyś wystąpiła w reklamie Ery GSM. Jakimś cudem znalazłem ją na YT, ale bardzo słabej jakości (240p). W wyszukiwarkę wpisałem hasło reklamowe i trafiłem na wywiad z autorem tej reklamy! Później poszło już zadziwiająco łatwo. Odszukałem jego stronę internetową, napisałem maila i po 2 godzinach zadzwonił do mnie na komórkę z Brazylii. Zgodził się na udział w moim filmie – sam się nagrał
    Janusz Witkowski
Jeszcze w 2005 na jednym z forów biegowych dowiedziałem się, że powstał o Basi i leciał  kiedyś na TVP. W internecie znalazłem, że był to Janusz. Ale niestety filmu nie udało mi się wyszukać. Pokazała mi go dopiero Kasia Szlachetka w domu przegrywane z VHS. Po długich poszukiwaniach kontaktu z autorem znalazłem jego profil na Google +. Janusz mi bardzo pomógł. Poprosił znajomych z TVP i nagrali jego wypowiedź do mojego reportażu.
    Ryszard Kałaczyński
O Ryśku dowiedziałem się dopiero, kiedy próbowałem nagrać wywiad z Basią Gil. Powiedziała, że jest zabiegana, a będę mógł ją złapać jedynie na maratonie u Ryśka. Trochę mi było głupio, ale nie wiedziałem wcześniej, że bije rekord Guinnessa (366 maratonów w 366dni). Życie jest pełne niespodzianek!
    Tadeusz Spychalski
Mieliśmy kilka podejść, jeżeli chodzi o wywiad z Tadkiem. Proponowałem mu wyjazd na X memoriał Basi Szlachetki, 1. PZU Gdańsk Maraton, ale udało mi się go nagrać dopiero podczas jego XIV TopCross maratonu w Toruniu. Tam też, z pomocą mojej dziewczyny, nagrałem wywiad ze sobą. Nie było łatwo, bo przed kamerą wcale nie jestem taki odważny. Czytałem z kartki. Dokonałem niemożliwego i na ostatnią chwilę przed biegiem udało mi się zorganizować drona. Największą niespodzianką tamtego dnia było to, że... zaręczyłem się podczas tego biegu! Narzeczona niczego nie podejrzewała do samego końca. Powiedziała TAK :)
    Kazimierz Musiałowski
Nagraliśmy go z narzeczoną w ostatnich promieniach słońca zaraz po maratonie w Toruniu. Cieszę się, że na nagraniu nie było widać jak bardzo się spieszyliśmy. Niezapomniany wywiad. Kazik bardzo się przed nami otworzył. Pokazał nam mnóstwo swoich pamiątek z Basią.
    Kasia Szlachetka i Christian Hottas
Nagranie kluczowych osób w filmie było wiązało się z wielką wyprawą. Poświęciłem na to całe swoje wakacje, co było nie lada gimnastyką. Zaplanowałem wyjazd na popołudnie, jak tylko skończę pracę. Tego dnia miałem niestety awarię samochodu pośrodku pola. Ostatecznie zaprzyjaźniona OSP wiozła mi paliwo, a jak to nie pomogło to znalazłem dobrego człowieka, który mnie wziął na hol. Do Berlina jechaliśmy z moją dziewczyną autostopem. Zaczęliśmy późno, bo wyruszyliśmy z Tczewa ok 20, ale szczęśliwie już o 3 w nocy dotarliśmy 30 km do celu! Kasia miała tyle do powiedzenia, że musieliśmy najpierw jej wywiad przygotować na kartce. Z kolei z Christianem rozmawiałem po angielsku, ale wywiad nagraliśmy po niemiecku. To był mój pierwszy wywiad w życiu, z którego nie zrozumiałem ani słowa. Dopiero potem, Kasia pomogła mi w tłumaczeniu tego wywiadu na polski

    ks. prob. Janusz Nowicki
Kolejna niespodzianka. Już po wywiadzie, podczas swobodnej rozmowy nagle Alkowi Mitkowi przypomniało się, że przecież Basia jest podpisana na witrażu w jego parafii. Poprzestawiałem swoje plany i znalazłem czas na wywiad z ks. proboszczem
    Mirosław Lasota
Kilkukrotnie próbowaliśmy się spotkać, ale ciągle coś wypadało. Niespodziewanie pewnego dnia Mirek do mnie zadzwonił, że będzie ok 7:30 jechał na lotnisko z Wałcza do Gdańska. Nagrałem go spontanicznie w blasku wschodzącego słońca na Faktorii w Pruszczu Gdańskim
    Grzesiek Niwiński, Przemek Torłop, Leszek Stachowiak
Tych trzech panów nagrałem na 1. PZU Maratonie w Gdańsku. Nie udało mi się załatwić wejścia do samochodu dla mediów, ale po prostu spytałem przypadkową kobietę z aparatem fotograficznym na starcie czy będzie też robić zdjęcia podczas biegu. Dogadaliśmy się i zgodziła się jechać moim autem w czasie kiedy ja będę nagrywał. Dzięki temu ona też mogła zrobić lepsze zdjęcia, kiedy zamieniliśmy się rolami. Mijając setki maratończyków wyszukiwałem moich znajomych. Kiedy kogoś zobaczyłem, szybko się zatrzymywaliśmy, wybiegałem mu na przeciw i nagrywałem. To było istne polowanie. Biegając za nimi sam też zaliczyłem kawałek maratonu ;)

Muzyka

Oprawę muzyczną do reportażu dobierałem stopniowo i często spontanicznie. Od samego początku mogłem polegać na kompozytorze muzyki filmowej, który już od kilku lat jest zaprzyjaźniony z redakcją Północnej.TV. Muzyka Marcina Gębki często pojawia się w naszych materiałach. Mariusza Goli znalazłem przypadkiem na YouTube. Tak mi się spodobała jego gra na gitarze, że po prostu napisałem do niego i zgodził się, bym wykorzystał jego muzykę w filmie. Zespół Deadly Plants poznałem przypadkiem przechadzając się przez Stare Miasto w Gdańsku. Nagrałem ich na żywo, razem z ruchem ulicznym. Idąc tym tropem wpisałem w YouTube: street music Gdańsk i wyskoczył mi film z Michałem Grześkowiakiem i Kasią Duzdał, którzy grali na stalowej harfie i skrzypcach. Animacje, które wykonałem do filmu udźwiękowił fantastyczny młody muzyk z Pomorza, który nie chciał, bym go przedstawiał.

Ciekawostki

- Czego celowo nie będzie w filmie? Dramatycznego dzieciństwa i innych trudnych historii, które mogłyby rozproszyć widza w temacie filmu. Wszyscy znamy powiedzenie „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Basia pokonała tak wiele przeciwności losu, że stała się niepokonana.
- Ten projekt powstał za moje prywatne pieniądze i dzięki nieodpłatnej pomocy przyjaciół. Koszty transportu, stworzenia strony internetowej, zakup domen i miejsca na serwerze wyniosły mnie ok 2000zł. Mojej pracy przy nagrywaniu i obróbce filmu nie potrafię wycenić.
Zostałem już za to wynagrodzony uśmiechami wielu zainspirowanych ludzi. Na potrzeby projektu przejechałem 7000 km, z czego 1500km autostopem. Aby nagrać osoby wypowiadające się w filmie potrzebowałem wybrać się na kilka maratonów. Nagrałem X Memoriał Barbary Szlachetki w Jelczu-Laskowicach, 1. PZU Maraton w Gdańsku, XIV TopCross Maraton Tadeusza Spychalskiego w Toruniu oraz jeden z 366-ciu maratonów Ryszarda Kałaczyńskiego w Wituni
W filmie wypowiedziały się 22 osoby. 3 wywiady nagrali sami wypowiadający się. Andrzej Bukowiński (autor 3000 reklam w ciągu 50 lat swojej kariery) nagrał swoje wspomnienia w Brazylii, Janusza Witkowskiego nagrali jego współpracownicy z TVP w Warszawie, a Marka Gulbierza nagrała córka telefonem komórkowym zgodnie z moimi wskazówkami (nie mogliśmy się spotkać, a zależało nam na czasie i na wywiadzie). Kilometry wspomnień to też dokończenie wcześniej zaczętego dzieła. Jerzy Skarżyński rozpoczął pisanie książki o Basi, ale niestety nie zdążył, bo zbyt wcześnie umarła. Zależy mi na tym, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się kim była Barbara Szlachetka. Dlatego film będzie dostępny nieodpłatnie w sieci.

Bezcenne wsparcie

Do filmu wykorzystałem wiele zdjęć przyjaciół, członków rodziny i lokalnej gazety z Oławy k. Wrocławia. W filmie znalazły się też ujęcia z powietrza. To dzięki Krzysztofowi Gula, który pomógł mi nagrywać dronem TopCross Maraton w Toruniu. Podczas 1. PZU Gdańsk Maratonu pomogła mi ekipa portalu MaratonyPolskie.pl. Część ujęć filmowych nagrałem jadąc na ich quadzie. Wykorzystałem też fragment ich filmu z finału bicia rekordu Guinnessa przez Ryszarda Kałaczyńskiego. W tym filmie znalazły się nie wykorzystane ujęcia Janusza Witkowskiego, autora dokumentu pt.”Ja muszę...”, który też jest poświęcony Basi. Nie mogę przecenić wsparcia technicznego i olbrzymiej cierpliwości ze strony telewizji Północna.TV z Pruszcza Gdańskiego, w której pracuję. Dzięki temu mogłem kilkukrotnie zniknąć z redakcji w czasie pracy i zająć się filmem o Basi.
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
 



  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
FALENICA 2016
Bieg Konstytucji - Film 2014
BN 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Co tam deszcz. Było super. Tylko szkoda, że w tym roku nie było takich...
więcej...
przez Mario

super fotki...
więcej...
przez rozbawiony

super fotki...
więcej...
przez rozbawiony

To znaczy dziś :)
więcej...
przez Maratończyk.pl

"Niebawem ciekawa fotorelacja :) - niebawem to znaczy kiedy?????
więcej...
przez kuba

Rob dziękujemy za dobre słowo i gorąco pozdrawiamy!!!
więcej...
przez Maratończyk.pl

Kapitalna impreza. Najlepszy nocny bieg w jakim startowałem. Wyjątek s...
więcej...
przez Mirosław

Gdańsk Maraton 2016 - pion
Puchar Króla 2016 - pion
Wrocław Maraton - 2016 - PION
K2 - Dział Górski
1
© 2016 MARATOŃCZYK
Untitled Document