Budapest Marathon 2016 - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Budapest Marathon 2016 - pion
Najbliższe Imprezy
Maraton Północy
Październik 2, 2016 (09:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Sierpień 2016 Wrzesień 2016 Październik 2016
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 35 1 2 3 4
Tydzień 36 5 6 7 8 9 10 11
Tydzień 37 12 13 14 15 16 17 18
Tydzień 38 19 20 21 22 23 24 25
Tydzień 39 26 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Instytut Lotnictwa 2016 - pion
Poznań Maraton 2016 - pion
Budapest Marathon 2016 - pion
Poznań Maraton 2016 - middle

Relacja Andrzeja Brzozowskiego - X Radomski Maraton Trzeźwości - 2015.11.15
24.11.2015.

Wyniki
Strona imprezy

Image
(archiwum - Andrzej Brzozowski)

Andrzej Brzozowski: X Radomski Maraton Trzeźwości - to był niesamowity maraton. Kilka razy zastanawiałem się czy wystartować w nim czy nie. Myślałem na początku, że jest to bieg specjalnie dla osób, które miały problem z alkoholem. Nic takiego. Bieg jak każdy inny. Ważne po prostu, aby o trzeźwości pamiętać nie tylko jak zasiadamy za kierownicą samochodu, ale i w życiu na co dzień. Na ten maraton namówił mnie Paweł, dla którego maratony to chleb powszedni.  Dla Pawła to już blisko trzydziesty w tym roku a dla mnie dwunasty. Jeszcze tylu maratonów nie biegałem w jednym roku ale jakoś tak wyszło :)

Oceniam ten bieg bardzo dobrze. Mój najlepszy czas w tym roku spośród 12 maratonów. Ciepłe posiłki na mecie, biuro zawodów, przebieralnia i depozyt bez zarzutu. Szkoda, że to ostatni taki maraton w tym miejscu, bo następnych tu już nie będzie. Ja cieszę się ze tu byłem, bo trasa i organizacja super!!! Pewnie przyjadę tu za rok, choć bieg będzie w innym miejscu.  Medal będzie przypominał mi o tym maratonie.

BIEG 

Odbiór zestawu startowego, numer, koszulka , kalendarz, szklanki – zostaną miłą pamiątką z tego maratonu. Uzgadniamy przed startem z Pawłem jak się ubrać na bieg bo jest dość zimno. Temperatura kilku stopni powyżej zera ma wpływ na ubrania wszystkich zawodników. Większość  ma na sobie długie spodnie, część jest na krótko. Są bluzy, koszulki z długim rękawem i krótkim. Są też bluzy przeciwwiatrowe, czapki, rękawiczki i ochrona na szyję. 

Teraz po czasie wiem, że źle dobrałem strój do warunków pogodowych. Wiedziałem przed startem, że może być  deszcz. Założyłem więc  krótkie spodnie do biegania i dwie koszulki - jedna z długim rękawem, a druga z krótkim i czapka z daszkiem, którą założyłem na głowę dopiero na mecie. Zostawiłem w depozycie kurtkę przeciwdeszczową i to był mój błąd - nie wiedziałem ze będzie tak wiało! 

 Rozgrzewka przed biegiem nie rozgrzewa mnie zbyt mocno bo jest zimno i ten wiatr, który daje uczucie że jest jeszcze zimniej. Nic na rozgrzanie nie zabrałem z sobą, ani gorącej herbaty ani kawy. Nie miałem też żadnych dodatkowych procentów, wszak to maraton trzeźwości! Biegłem pierwszy raz w tym biegu, więc nie wiedziałem, czy organizatorzy robią na trasie czy na mecie kontrolę na obecność procentów czy nie.  Pytałem nawet zapobiegawczo na facebooku czy nazwa maratonu wzięła się stąd, że na tym maratonie się trzeźwieje - wszak to Maraton Trzeźwości –niestety nikt mi nic nie odpisał na ten temat, a chciałem się poprzedniego dnia dobrze się przygotować! 

Początek startu prowadził trasą wzdłuż jeziora. Całość trasy to 10 pętli po 4219,5 m – czyli pełny dystans. 

Początek to bieg pod wiatr, dość zimny. Odsłonięta szyja szybko marznie. Musze zasłaniać ja czapką i a mimo to czuję jak jest zimno. 

Dość szybko wyprzedza mnie kolega - Jacek, ale w końcu zawsze biega szybciej niż ja. Do tego się już przyzwyczaiłem.:) Życzymy sobie udanego startu i widzę jak powoli znika mi z oczu. 

Potem trasa prowadzi przez drewniany mostek na jeziorze. Jest  sucho, wiec można na tym nim nawet przyspieszyć bo ładnie amortyzował. Trasa na tej pętli jest zmienna, jest asfalt, chodnik z płytek, jest też część trasy drogą polną nieutwardzoną. Część o trochę nierównym podłożu - na co trzeba uważać. Miałem jedną sytuację, gdzie źle stanąłem i niewiele brakowało, a miałbym skręconą stopę. Trasa w sumie dość ładna. Wiedzie po drugiej stronie jeziora, skąd widać dobrze miejsce startu i mety oraz część aż do mostka. Tam pojawili się zawodnicy z elity. Pierwsza pętka - to rozpoznanie trasy. Pozostało jeszcze  9 pętli . Pierwsza pętla to ok. 22 minut. Podobnie druga i trzecia. Zastanawiam się czy nie biegnę za szybko. Już po pierwszej pętli jestem cały mokry, ale jest cieplej. Szukam na trasie oznaczeń kilometrów. Są świetnie oznaczone, więc mogę kontrolować tempo i czas na poszczególnych odcinkach. 

Sprawdzam tętno. Na początku utrzymuje się dość długo 146 - 147, dopiero w drugiej połowie dystansu dochodzi do 150 - 154. Na ostatniej pętli 160 i więcej, najwięcej na finiszu. To było także optymalne tempo dla takiego pulsu. Musze kontrolować puls, bo nie chcę mieć niespodzianek w trakcie biegu czy po jego zakończeniu. Wiem też że jeśli przyspieszę – to tętno wzrośnie i to szybko. Tak miałem na 20 kilometrze, a jak zwolniłem nieco, to tętno wróciło do normy. To dobry objaw. 

Wiatr na różnych odcinkach trasy wychładza ciało ponad normę, ale potem jest miejsce trochę osłonięte i jest cieplej. Palce u rąk po 3 kilometrach są już ciepłe – a biegnę bez rękawiczek. Na 3 kółku na wysokości 10 km pojawiają się pierwsze krople deszczu. Jeszcze mało, ale z każdą chwilą deszcz powoli, ale systematycznie narasta. Na 5 okrążeniu jestem od deszczucały mokry - od stóp do głów.Drewniany mostek nasiąka wodą. Za każdym razem zwalniam, aby się nie poślizgnąć. Mogło to by się skończyć potłuczeniem, a w najgorszym wypadku wylądowałbym w wodzie. Staram się kontrolować tempo i wychodzi mi dobry czas. Początkowe tempo 5.00 minut na km spada nieco na dalszych kilometrach. W sumie tempo jest równe i dość dobre. Na początku jestem wyprzedzany lecz później wyprzedzam innych - to dobry znak. 

Na piątym okrążeniu dochodzę do koleżanek Iwony i Marzeny, lecz po pewnym czasie Iwona poszła swoim, tempem i po pewnym czasie minęła mnie i straciłem ją z oczu. 

Radek miał niezwykle dobry dzień i wyprzedził mnie dwukrotnie. Dwukrotnie mnie zdublował. Mając życiówkę poniżej 3 godzin można takie tempo trzymać przez cały dystans. Też mi kibicuje! 

Gdzieś w okolicach 8 okrążenia dobiega do mnie Paweł. Myślałem ze mnie dubluje, ale biegnie z kontuzją jaką nabawił się poprzedniego dnia na crosie maratońskim, więc kontroluje swoje tempo. Nawet zapewnił mnie, że zrobię czas poniżej 3.50! Tak Paweł ocenił mój czas w tym miejscu. Nie zakładam, że tak będzie, bo trzeba brać poprawkę na kontuzję, jaka mogłaby pokrzyżować takie wyliczenie. Znowu biegnę przez mostek i liczę jeszcze ile razy będę przez niego biegł, bo teraz namoknięty, to żadna atrakcja. 

Na ok 200 m przed metą jest punkt, w którym można dostać na każdym okrążeniu: wodę, izotonik, a potem kostki cukru, mandarynki, banany, a nawet gorącą herbatę. Woda jest zimna, więc po 3 okrążeniach już jej nie biorę. Herbata pojawiła się chyba na 4 okrążeniu. Była bardzo gorąca. Woluntariusze starają się jak mogą - podają do ręki wodę i izotonik, a potem herbatę. Wykrzykują gdzie jest woda a gdzie izotonik. 

Pod koniec biegu musiałem chyba być mocno zmęczony, bo na okrzyk IZO! słyszałem PIWO!, na okrzyk WODA! słyszałem WÓDA! 

To był znak zmęczenia organizmu, bo wiedziałem, że na takim biegu tych napoi nie będzie. Pod koniec 7 okrążenia zobaczyłem rozgrzewającą się do półmaratonu Agnieszkę Kowalczyk. Ten bieg zaczyna się 3.15 godz. po starcie maratonu. Trzymała tempo biegnąc obok mnie. Chwilę porozmawialiśmy. Na punkcie z wodą ja herbatę, a Agnieszka zabrała dla mnie jeszcze izotonik. Dziękując jej wiedziałem, że  pomoże mi izotonik, bo na ostatnich 10 kilometrach maratonu trzeba uzupełniać mikroelementy. Tak właśnie było. Mogłem dzięki kostkom cukru, herbacie i izotonikowi utrzymać tempo,  na równym poziomie. Życzyłem Agnieszce wygrania półmaratonu i tak się stało! 

 Z każdym kilometrem bliżej mety wiedziałem, że dobiegnę w czasie poniżej 3.50. Nie patrzyłem już na zegarek na 2 km przed metą. 

 Starałem się biec równo i na ostatnich metrach i jak zwykle finiszowałem na maksa. Jeszcze jeden zakręt i meta. 

Finisz na ostatnich metrach przed metą dałem z siebie pełny gaz! Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zamiast wyliczonych 3.49 lub 3.48 było 3.46 z kawałkiem! Ostatecznie - wynik przyszedł smsem -miałem czas 3.46.35 i 4 miejsce  na 14 w mojej kategorii oraz 84 w open. 

Warto biec kolejny taki dystans, bo nie wiadomo czy właśnie ten kolejny raz nie będzie najlepszy? Tak waśnie było w moim przypadku. 

Medal na szyję, potem jedzenie grochówki, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, kiełbaska pieczona na rożnie, herbata kawa do wyboru. 

Trzeba było szybko się przebrać bo byłem cały mokry.  W szkole mogliśmy się cieszyć ze swoich wyników. Marzena i Iwona wybiegały pudło. Ja z Jackiem uzyskaliśmy świetne czasy! 

A więc do zobaczenia za rok!

 fot. archiwum - Andrzej Brzozowski

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 




  Komentarze (1)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez siepiet, w dniu - 25-11-2015 12:28
brawo brawo,fakt szkoda tak fajnej trasy ażeby ją zmieniać.

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
FALENICA 2016
Bieg Konstytucji - Film 2014
BN 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Witam, piekny trailer, czekam na wiecej, jest super.
więcej...
przez Greg

Fantastyczna trasa, warunki i kibice
więcej...
przez Diana

Niesamowity wynik nawet jeśli bez rekordu.
więcej...
przez Toef

bieg super zyciowka wybiegana 4h21 min pogoda super
więcej...
przez maratonka

Świetna piątka. Niestety w tym roku z powodu kontuzji musiałam odpuści...
więcej...
przez Brygida

Trasa super, bieg super. Pogoda dla mnie the best!
więcej...
przez Krokot

życiówki brak :( niestety :( Trasa bardzie podobała mi się poprzednio....
więcej...
przez Meteor

Instytut Lotnictwa 2016 - pion
Poznań Maraton 2016 - pion
Budapest Marathon 2016 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2016 MARATOŃCZYK
Untitled Document