Trail Kamieńsk 2017 - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Cracovia Maraton 2017  - pion
Najbliższe Imprezy
IV BIEG CHARYTATYWNY
Luty 11, 2017 (12:00)

Bieg Walentynkowy Radia Wrocław
Luty 12, 2017 (11:00)

BIEG WALENTYNKOWY LOGORUN
Luty 12, 2017 (12:00)

XII BIEG WEDLA
Luty 18, 2017 (11:00)

ACH ZIMOWY BEGINNER i RUNNER
Luty 25, 2017 (11:00)

II Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 18, 2017 (12:00)

II KRS FORMOZA ULTRAMARATON KASZUBSKI
Kwiecień 22, 2017 (12:00)

V Bieg Północy "Na wspak"
Czerwiec 4, 2017 (11:00)

V Bieg Północy "Na wspak"
Czerwiec 4, 2017 (11:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Grudzień 2016 Styczeń 2017 Luty 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 53 1
Tydzień 1 2 3 4 5 6 7 8
Tydzień 2 9 10 11 12 13 14 15
Tydzień 3 16 17 18 19 20 21 22
Tydzień 4 23 24 25 26 27 28 29
Tydzień 5 30 31
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Trail Kamieńsk 2017 - pion
Poznań Półmaraton - 2017 - pion
Wrocław Półmaraton 2017 - pion
Cracovia Maraton 2017  - middle

Robert Celiński piąty w Tenzing Hillary Everest Marathon!
06.10.2015.

Robert Celiński: Witam. Kolejna edycja Tenzing Hillary Everest Marathonu 2015 już za nami. Przepraszam że nie napisałem wczoraj, ale byłem potwornie zmęczony biegiem i poturbowany na jedenym z ryzykownych zbiegów.

To mój już trzeci start w tym rozgrywanym najwyżej na świecie maratonie - 5364 m n.p.m. Zakończyłem go kolejnym sukcesem w kategorii open. Wywalczyłem piąte miejsce, które jest najwyższym zdobytym miejscem przez białego zawodnika i rekordem trasy w tej "kategorii". Mój czas to 4:33:34. Nie udało mi sie jeszcze tym razem wskoczyć do top "3", ale z każdym kolejnym startem jestem coraz bliżej. Cieszy mnie mój poprawiony wynik w tym maratonie o prawie sześć minut. Trasa była bardzo trudna. W połączeniu z dużym niedoborem tlenu w powietrzu, odcisnęła swoje piętno na umyśle i organizmie.

Aby móc temu sprostać trzeba przyjechać dużo wcześniej, żeby mieć sposobność w miarę się zaklimatyzować. Przed startem spędziłem w Himalajach, w sumie przeszło pięć tygodni. Zacząłem od wysokości 3550 m n.p.m. i stopniowo udawałem się na wyższe miejsca obozowe. Ostatnie 11 dni spędziłem w Gorak Shem na wysokości 5180 m n.p.m. Z Gorak Shep codziennie udawałem się na Beaze Camp -  miejsce startu i stamtąd biegałem trasą maratonu.

Dystanse były zaplanowane i miały od 10 km do 30 km. Treningi wykonywałem w spokojnym tempie z kontrolą tętna szczególnie w momentach podbiegu. Oprócz braku tlenu w atmosferze, maraton charakteryzuje sie bardzo trudną techniczne trasą. Strome podbiegi i zbiegi usiane są mnóstwem kamieni, głazów i mieszaniną lodu z szutrem. Tak jest zwłaszcza na lodowcu Kchumbu gdzie jest start.

Wszyscy startujący - ostatnie dwie noce - spędziliśmy na lodowcu w warunkach iście spartańskich. W nocy temperatura spadała na lodowcu do 10 stopni Celsjusza poniżej zera. Dobry ekwipunek to podstawa na taką wyprawę.

Rywalizacja na trasie

Moim celem było w miarę bezpiecznie i bez szaleństw utrzymywać się za czołówką składającą się z szerpskich maratonczyków. Szczególnie ważne było pierwsze 5 km i to mi sie udało. Biegłem od razu w pierwszej 10-tce, mając przed sobą czołówkę. Broniłem się  cały czas przed napierającymi co chwila zawodnikami z drugiej dziesiątki.

Szerpowie popisywali się prawdziwym kunsztem na zbiegach. Bardzo ryzykowali zbiegając na ostrych jak brzytwa krawędziach kamieni i głazów. Ustępowałem im w tym niesamowicie instynktownym, opartym na odpowiednim balansowaniu  bieganiu.

Zrobiłem i tak duży postęp w tym kierunku, w czasie całej mojej aklimatyzacji, ale jeszcze daleko mi do perfekcji. Zapłaciłem też swoją cenę na jednym ze zbiegów, który wydawał się spokojny. "Puściłem" na "pełną parę" nogi i doświadczyłem poważnej wywrotki. Przekoziołkowałem dwa razy po szutrze i na moje  szczęście  tym razem nie było kamieni na trasie.

Po upadku moje samopoczucie spadło do minimalnego poziomu i znacznie zwolniłem. Moi główni ywale zdołali mi  znacznie uciec i na mecie czołówka miała już nade mną przewagę w granicach od od 15 do 32 minut.

Toczyłem totalną walkę z samym sobą, zmagałem się z bólem dużego palca prawej stopy i kostki. Mimo to wyprzedziłem jeszcze dwóch zawodników na ostatnich kilometrach. Musiałem co chwilę walczyć z nimi. Mijaliśmy się co kilkadziesiąt metrów, co było bardzo męczące psychicznie, ale to ja byłem górą!

Krytyczne momenty to kilometrowy podbieg pod Tengboche i zaraz po nim trzy i pół kilometrowy bardzo ryzykowny zbieg, a potem  jeszcze prawie czterokilometrowy podbieg już pod Namcze Bazar. Dźwięki wydobywające się z mojego gardła było słychać zapewne w promieniu kilkudziesięciu metrów, do tego stopnia że rzesze turystów zaczynały mnie dopingować jeszcze dużo wcześniej zanim mnie zobaczyły. Trasa w tym miejscu ma mnóstwo serpentyn i potężnych głazów, zza których nie widać zawodników. Doping bardzo się przydał, bo zmęczenie było już tak wielkie, że ostatkami "oparów" energii zdołałem dobiec do mety.

Dziękuje Bogu, że mi dopomógł w tych trudnych momentach wytrwać i dobiec na piątym miejscu w kategorii open. To mój duży sukces, cieszę się bardzo że za każdym razem udaje mi się uzyskać coraz lepszą pozycję i może następnym razem stanę... na podium. Taki jest mój cel minimum.

Dziś wracam do Lukli, a jutro do Kathmandu samolotem. Oczywiście jak będzie sprzyjała pogoda bo często jest tutaj zmienna i krzyżuje plany. Do tego stopnia że trzeba czekać dzień, dwa lub trzy na lot w obu kierunkach: Kathmandu - Lukla i Lukla Kathmandu. Opcja dodatkową jest marsz w kierunku stolicy, ale zajęłoby by to zapewne kolejne trzy dni. Mam nadzieje, że monsun który już się zakończył nie sprawi mi psikusa i normalnie wyląduję w Kathmandu. Zamierzam tam spędzić trzy dni na regeneracji i odpoczynku. Cały ten czas chyba będę spał, bo tego domaga się mój organizm.

Wielkie podziękowania dla moich partnerów w wyprawie i starcie w Tenzing Hillary Everest Marathonie:  LOTTO EXTREME, 4F, ADIDAS, CLINIK SMILE- ORTOFAN, CHIA CHARGE, FUNDACJi CEGIELKOWO i FUNDACJI KUKUCZKI, podziękowania dla partnerów medialnych i przyjaciół trzymających za mnie kciuki, pozdrawiam, cdn.

Robert Celiński
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image 
 
Image 
 
Image
 
Image
 
Image
 
 



  Komentarze (7)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Beata, w dniu - 06-10-2015 14:35
Brawo, brawo brawo! Robert jesteś wielki. Mamy takich wspaniałych biegaczy! Najpierw Arti w Spartathlonie, teraz Robert - 5 miejsce. Chłopaki na medal. Jestem z Was dumna bardzo bardzo!
 2 Dodane przez Nuder, w dniu - 06-10-2015 20:31
Wielkie gratulacje Robert. Za rok pudło Twoje! Dużo z siebie dałeś. I dokonałeś po raz kolejny wielkiej czegoś niezwykłego. Zgadzam się z Beatą. Robert i Arti pokazali klasę. Mistrzowie!
 3 Dodane przez Bednarczyk, w dniu - 06-10-2015 22:13
Gratulacje. Cóż tu można dodać. NIC. Jesteś MISTRZ!!!
 4 Dodane przez UNTS Old Boys, w dniu - 07-10-2015 10:16
Gratulacje! Szacun wielki.
 5 Dodane przez Amator, w dniu - 07-10-2015 12:41
Marzenia się spełniają, ale przecież nie same!!! Ile trzeba w to włożyć pracy! 
 
Robert podziwiam Twój upór, wytrwałość, zapał i siły. Gratuluję.
 6 Dodane przez Wojtek, w dniu - 07-10-2015 16:43
Gratulacje i podziw. Jesteś wielki, Robert.
 7 Dodane przez Kamil, w dniu - 09-10-2015 19:14
Bylem w trkcie trekingu,Widzialem tego Goscia jak biegl w rozowej koszulce na podbiegu, jak gazela przemieszczal sie, milo bylo popatrzec, szcunek i respekt. milo bylp widziec Orzelka wyeksponowanego na piersi, duma .

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
FALENICA 2016
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Super galerie! Dzięki! Jestem na 5 zdjęciach! Wow!
więcej...
przez Peter

Fantastycznie było :) I wcale nie ślisko :) Może tam na starcie trochę...
więcej...
przez Magdalena

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami :)
więcej...
przez Maratończyk.pl

świetna kawa w cukierni obok od lat ratuje mi życie :)
więcej...
przez istvan

Jeśli ktoś znalazł na trasie srebrny łańcuszek z krzyżykiem na agrafce...
więcej...
przez Patrycja

Oj , nie było aż tak ślisko, warunki pogodowe optymalne , zatem dziś b...
więcej...
przez Anna AC 387

Super maraton na Mazurach odbywa się w Starych Jabłonkach, 70km. Szcze...
więcej...
przez Kamil

Cracovia Maraton 2017  - pion
Trail Kamieńsk 2017 - pion
Poznań Półmaraton - 2017 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document