O bieganiu w upale - Jurek Skarżyński: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im piękniej dla
kibiców obserwujących zmagania długodystansowców, tym gorzej dla biegaczy
uczestniczących w rywalizacji sportowej. „Zawody rozegrano przy pięknej,
słonecznej pogodzie" - tymi słowami komentatorzy sportowi podsumowują zwykle ocenę słonecznej imprezy. Bo czyż
słoneczny dzień może nie być piękny?
Warto wiedzieć, że jednak może! Ba, słońce i piękne
bezchmurne niebo może być wręcz przekleństwem dla rywalizujących zawodników! Bo
jeżeli równocześnie temperatura powietrza przekracza 20-25 stopni Celsjusza,
zwykle łatwe i przyjemne bieganie może się zamienić w koszmar. O ile nie chce
się mieć problemów z dotarciem do mety, o próbach bicia rekordów życiowych
podczas takich imprez należy zapomnieć. Liczy się tylko miejsce na mecie - czas
minięcia jej linii staje się sprawą drugorzędną.
Poznań Maraton 2007
Upał nie
przeszkadza, a wręcz pomaga sprinterom, walczącym na bieżni w czasie liczonym w
sekundach, czy nawet średniodystansowcom, którzy ścigają się ledwie kilka
minut. Oni nie zdążą poczuć ujemnego wpływu wysokiej temperatury, a na dodatek
gorąco zapewnia mięśniom komfort cieplny podczas rywalizacji. Inaczej
długodystansowcy. Tu walka na trasie trwa kilkadziesiąt minut, a u
maratończyków nawet kilka godzin. To w zasadniczy sposób zmienia charakter
pracy organizmu, który przy bezchmurnym niebie i palącym słońcu staje w obliczu
ogromnego wyzwania. Ciepło, powstające jako produkt uboczny produkcji energii w
komórkach mięśni biegaczy, podczas pięknej, słonecznej pogody, ma
znikome szanse na rozproszenie przez mechanizmy schładzające organizm. A to
grozi przegrzaniem organizmu, czego skutkiem - o ile zawiedzie rozsądek i
wyczucie zawodnika - może być udar cieplny, a nawet zasłabnięcie.
Zgasić słońce, albo choćby tylko
przesłonić je chmurami na czas biegu to zadanie nierealne, ale możemy, a nawet
musimy łagodzić jego destrukcyjne oddziaływanie. Sposobów jest wiele:
MBank Łódź Maraton 2008
jeszcze
przed startem należy maksymalnie się nawodnić, popijając od rana co
30-40 minut po 100-200 ml napoju izotonicznego. To uchroni organizm przed zbyt
szybką utratą płynów na trasie. Nawet przed samym startem (na kilka minut przed
strzałem startera) warto łyknąć jeszcze kilka haustów zimnego płynu, by
zlikwidować nieprzyjemną suchość w gardle, a chłodną wodą polać rozpaloną głowę
i kark;
odpowiednia
odzież - lekki, delikatny strój startowy z przewiewnego materiału umożliwi
łatwiejsze oddychanie skóry, czyli odparowywanie potu, co skuteczniej
chłodzi rozgrzane ciało, niż bawełniana koszulka. Koszulkę z krótkim rękawkiem
bezwzględnie zastąpić powinien bezrękawnik;
może
zabrzmi to paradoksalnie, ale w czasie intensywnego działania słońca pomocną
jest... czapka na głowie. Oczywiście specjalnie zaprojektowana na upały: z
cienkiego materiału - najlepiej biała, bo biel odbija promienie słoneczne, a
także z wstawkami z delikatnej siateczki ułatwiającej ucieczkę nadmiaru
ciepła. Przydaje się nawet dość długi daszek, który skutecznie chroni twarz
przed ich bezpośrednim działaniem. Taka czapka polewana na punktach odświeżania
wodą dłużej trzyma chłód niż golizna, z której chłodziwo
błyskawicznie odparowuje. Niektórzy podczas dużych upałów zawiązują na szyi
delikatną chustkę (jasną oczywiście!), która polewana wodą dłużej chłodzi
również kark biegacza;
Półmaraton Cud nad Wisłą - Radzymin 2007
okulary
przeciwsłoneczne mają inne zadanie, niż zbijanie temperatury, ale intensywne
działanie słońca na oczy może baaardzo przeszkadzać podczas biegu. Nawet daszek
czapki pomaga tylko częściowo, bo już choćby tylko rozproszone światło może
porażać zmysły biegacza na trasie zawodów. Izolacja świetlna w postaci pary
dobrych okularów pomoże skupić się na rywalizacji, zapomnieć o promieniach
słonecznych;
zimna
woda zdrowia doda - nic dodać nic ująć, gdy walczymy na trasie biegu podczas
upału! Na punktach odświeżania trzeba bezwzględnie używać gąbek nasączonych
wodą. Polecam brać ich 2, a nawet 4 sztuki. Jedną-dwie należy natychmiast
wycisnąć na głowę i kark oraz przemyć zapoconą twarz, ale warto je też zabrać
ze sobą - przydadzą się trochę później. Gąbka w dłoni zwykle nie przeszkadza w
biegu, a nawet - chłodząc ją - częściowo niweluje skutki upału. Do tego woda
wyciśnięta na głowę pomiędzy kolejnymi punktami odświeżania, rozmieszczanymi
zwykle co 5 km, może być nieocenioną pomocą w utrzymaniu pożądanego tempa biegu;
MBank łódź Maraton 2008
bieg
+ upał = intensywne pocenie. Wyliczono, że utrata płynu rzędu ledwie 2% wagi
ciała skutkuje aż 20-procentowym spadkiem wydolności! To katastrofa, przed
którą należy się zabezpieczać popijając regularnie na punktach odżywczych napój
izotoniczny. Dlaczego nie zimną wodę, która - jak pisałem wyżej - zdrowia
dodaje? Bo z potem tracimy z organizmu niezbędne do jego sprawnego
funkcjonowania minerały i witaminy. Gdy spadnie ich ilość, spadnie tempo biegu,
a nie ma ich w czystej, nawet najzdrowszej wodzie;
na
trasie biegu staramy się zwykle biegać jak najkrótszą trasą, ciąć
zakręty jak najbliżej krawężnika. Wiadomo - trasa jest wtedy najkrótsza.
Podczas upałów warto jednak biegać po jej ocienionej stronie, choćby wiązało
się to z nadłożeniem dystansu. Ta strata w takim przypadku w końcowym
rozrachunku może się jednak opłacać;
są
biegacze odporni na upał, ale i tacy, którzy już w temperaturze 20 stopni nie
mają szans na dobry wynik. Czy ten brak odporności jest genetyczny,
wyssany z mlekiem matki? Nie sądzę! To raczej uwarunkowania nabyte, siedzące
w psychice - moim zdaniem na skutek wcześniejszych błędów, które mocno
ukorzeniły się w głowie. Zalecając unikania treningów podczas upałów w odkrytym
terenie zachęcam też do rozsądnego siłowania się z nim - kto lepszy!?
Odpowiedni strój oraz napój na trasie zabierany w bidonie pomaga pokonywać
wewnętrzne opory związane z bieganiem w słońcu. To trening nie dla rekordowych
biegów w przyszłości, bo w temperaturze 30 stopni jest to raczej wykluczone,
ale po to, by nie mieć poważniejszych kłopotów zdrowotnych.
MBank Maraton Łódź 2008
Co robić,
gdy podczas upału na trasie przytrafią się nam dreszcze, albo gdy świat zacznie
być widoczny przez migocące przed oczami ciemne płatki? Wyjście jest tylko
jedno. Należy natychmiast przerwać bieg, schronić się w cieniu i jak
najszybciej coś wypić - choćby tylko wodę! To, że jesteś twardzielem,
nie pękającym z byle powodu, możesz udowodnić w innej sytuacji, przy
sprzyjającej, a nie tylko pięknej, słonecznej pogodzie. Bopiękna,
słoneczna pogodabywa często powodem tragedii na biegowych trasach.
Nie bądź nigdy jedną z jej ofiar! Taka decyzja będzie dowodem na to, że masz w
sobie też wystarczającą ilość rozsądku, bez którego trudno o sukcesy nie tylko
na trasie zawodów długodystansowych!