Piotr i Paweł 2017 - Gdańsk - top
Start arrow Testy Sprzętu arrow Columbia Trail Drier i koszulka z krótkim rękawem Columbia Freeze Degree
Columbia Trail Drier i koszulka z krótkim rękawem Columbia Freeze Degree
05.02.2014.

Image

Paweł Pakuła: Kurtka przeciwwiatrowa Columbia Trail Drier i koszulka z krótkim rękawem Columbia Freeze Degree – test

Kilka miesięcy temu dostałem do testów kurtkę przeciwwiatrową i koszulkę marki Columbia. Firma z Oregonu produkuje od dziesiątków lat odzież i sprzęt sportowy mogący być wykorzystany do zadań wyczynowych jak i do rekreacji. Także w przypadku tych dwóch produktów gama zastosowań jest dosyć szeroka. Zarówno koszulka jak i kurtka może być wykorzystywana przez rowerzystów, biegaczy, miłośników górskich wycieczek czy żeglowania. Sam jestem biegaczem długodystansowym stąd testowany sprzęt Columbii sprawdzałem przede wszystkim pod kątem wykorzystania w długich i bardzo długich biegach. Poniżej zamieszczam charakterystykę techniczną i kilka spostrzeżeń, które wyniosłem użytkując kurtkę Trail Drier i koszulkę Freeze Degree.

Kurtka przeciwwiatrowa Columbia Trail Drier

Testowana wiatrówka Columbii uszyta jest w 100 procentach z poliestru, z materiału „ripstop” charakteryzującego się zwiększoną odpornością na rozdarcia. W tkaninie zastosowano dwie zaawansowane technologie. Pierwsza z nich, OMNI-SHIELD® znana także z innych produktów Columbii odpowiedzialna jest za ochronę przed brudem i wilgocią. Mówiąc krótko: błoto i krople wody nie wnikają w tkaninę i nie brudzą jej tak szybko i „chętnie” jak w przypadku zwykłego materiału. Druga technologia, OMNI-WICK® EVAP odpowiedzialna jest za szybkie odprowadzanie wilgoci z wnętrza kurtki. Oprócz znakomitej oddychalności (zdaniem producenta nawet czterokrotnie przewyższającej inne, konkurencyjne rozwiązania) technologia OMNI-WICK® EVAP zapewnia użytkownikowi przyjemne uczucie suchości nawet, gdy materiał jest lekko wilgotny od potu. Wiatrówka Trail Drier posiada kaptur i rękawy bez regulowanego ściągacza oraz trzy kieszenie zapinane na suwaki. Kieszeń piersiowa po odwróceniu na drugą stronę umożliwia spakowanie kurtki do wnętrza, przez co zajmuje ona bardzo mało miejsca. W części przy szyi producent zastosował specjalną, trudnościeralną wyściółkę chroniącą brodę zaś w dolnej części kurtki regulowany ściągacz. Tyle dowiemy się od producenta. Przejdźmy do wrażeń użytkownika.

Pierwsze wrażenie i funkcjonalność

Mój egzemplarz w rozmiarze M jest koloru czerwonego. Krój ma klasyczny, dosyć dobrze przylegający do ciała, nie obcisły, ale i nie workowaty. Materiał jest cienki, od wewnątrz upstrzony w drobne, sześciokątne wzory. Szycie wygląda niezbyt starannie, gdzieniegdzie wystają luźne nitki. Po założeniu kurtka sprawia wrażenie wygodnej i nie utrudnia ruchów. Suwaki koloru szarego chodzą płynnie, lekko i nie zacinają się; mają ponadto dodatkowe sznurki ułatwiające obsługę w rękawiczkach. Górna część głównego suwaka wyłożona jest szarą wyściółką i rzeczywiście dobrze chroni szyję i brodę. Kurtka nie zawiera elementów odblaskowych poprawiających bezpieczeństwo użytkownika w warunkach ograniczonej widoczności.

Odporność na wiatr i termoizolacja

Jest to jedna z podstawowych funkcji tej kurtki i funkcję tę spełnia bardzo dobrze. Trail Drier była przeze mnie używana podczas uzupełniających treningów rowerowych oraz podczas pieszych wędrówek. Obecnie (koniec stycznia 2014), gdy na zewnątrz wieje silny wiatr a termometr wskazuje kilkanaście stopni poniżej zera wykorzystuję ją jako trzecią, najbardziej zewnętrzną warstwę odzieży. Podczas biegu nawet przy silnym wietrze kaptur, choć pozbawiony regulowanego ściągacza bardzo dobrze trzyma się głowy i nie spada. Oczywiście kurtka nie grzeje. Poprawia komfort termiczny użytkownika poprzez skuteczną izolację od silnych podmuchów wiatru.

Oddychalność

Kolejna ważna cecha dobrej kurtki sportowej. Firma Columbia chwali swój produkt podkreślając znakomite właściwości technologii OMNI-WICK® EVAP. Po ponad półrocznym użytkowaniu mogę stwierdzić, że Trail Drier dosyć dobrze odprowadza wilgoć, lepiej niż starsze modele wiatrówek Columbii, które dane mi było testować (Baseplate Jacket i Trail Fire). Podczas biegu na niskiej intensywności powierzchnia kurtki jest sucha lub jest wilgotna tylko w niewielkim stopniu. Podczas szybszych, bardziej intensywnych treningów na wewnętrznych ściankach tkaniny, zwłaszcza w rękawach i na plecach, zbierał się pot. Ten sam problem miałem użytkując inne wiatrówki, nie tylko od Columbii. Bardzo nie lubię tego uczucia mokrych rękawów klejących się do spoconych rąk stąd Trail Drier wolę używać albo do zadań o niskiej intensywności albo nakładając ją jako drugą lub trzecią warstwę na oddychającą bieliznę z długim rękawem. Podsumowując: oddychalność dobra, najlepsza spośród testowanych przeze mnie kurtek, ale nie aż tak rewelacyjna jak przekonują reklamowe spoty.

Ochrona przed wodą i brudem

Kurtka nie jest wodoodporna. Owszem, podczas lekkiej mżawki można liczyć na wystarczającą ochronę. Gdy jednak przyjdzie większy deszcz tkanina przepuści wodę. System OMNI-SHIELD® rzeczywiście działa dobrze chroniąc przed drobnym deszczem i brudnymi plamami. Biegając w tej kurtce po lasach, po błotnistych drogach i na przełaj stwierdziłem bardzo dobrą odporność tkaniny na zabrudzenia.

Waga i pakowność

Kurtka jest naprawdę bardzo lekka i bardzo pakowna. Dawniej używałem starszych modeli wiatrówek Columbii uważając je za bardzo lekkie. Baseplate Jacket ważyła 235 gramów zaś Trail Fire 185 gramów (rozmiar L). Obie te kurtki „pobiła” omawiana właśnie Trail Drier ważąca 163 gramy. Wow! Dla mnie, biegacza, pokonującego na zawodach nawet 100 kilometrów każde 10 gramów ma znaczenie. Stąd piórkowa waga kurtki Columbia Trail Drier to w moich oczach jedna z jej głównych zalet. Podobnie jest z pakownością. Kurtkę można sprytnie schować do jednej z jej własnych kieszeni tak, że zajmuje niewiele więcej miejsca, niż dwie paczki chusteczek higienicznych. Dla kogoś, kto ceni sobie lekkość i minimalizm będzie to bardzo duży plus.

Cena

O cenach zwykle nie piszę, bo to rzecz subiektywna, co, dla kogo jest tanie a co zbyt drogie. Powszechnie wiadomo, że nowoczesne technologie i nowości kosztują. W tym przypadku zrobię jednak wyjątek, bo cena ma tu istotne znaczenie. Na metce kurtki, którą dostałem do testów widniała cena – 135 złotych. Tanio, nawet bardzo. Jeden z amerykańskich testerów, którego relację czytałem także chwalił stosunek jakości do ceny (tam koszt jednego egzemplarza wyniósł 90$).

Podsumowanie

Wiatrówka Columbia Trail Drier to bardzo dobra kurtka chroniąca przed wiatrem i w pewnym stopniu przed deszczem. Nadaje się do wszelkiego typu aktywności sportowej i turystycznej. Dobrze sprawdzi się podczas treningów jako druga lub trzecia warstwa. Bywa, że chodzę w niej na co dzień, trenuję na rowerze, biegam tradycyjnie lub na nartach biegowych. Bardzo chętnie zabieram ją też na zawody. Podczas wysokogórskich biegów alpejskich zawodnicy zobligowani regulaminem muszą mieć ze sobą kurtki na wypadek załamania pogody. Jako amator z żyłką do ścigania bardzo nie lubię dźwigać niepotrzebnego ciężaru, dlatego bez wahania zabieram Columbia Trail Drier ze względu na piórkową wagę i niewielką objętość. Użytkując kurtkę przez ponad pół roku nie dopatrzyłem się jakichś większych wad. Może można by poprawić oddychalność w rękawach szyjąc je z innej, jeszcze bardziej oddychającej, ale mniej odpornej na wiatr tkaniny?

Koszulka sportowa Freeze Degree


Nowy T-shirt Columbii tylko z pozoru wygląda jak zwykła koszulka sportowa. Firma naćkała ją swoimi najnowszymi technologiami wypuszczając produkt przeznaczony do użytkowania szczególnie w upalne dni. Jakie technologie w niej znajdziemy? Tkanina pokrywająca tors, ramiona oraz boczne części pleców (w moim egzemplarzu o kolorze niebieskim) wykonana w 92 procentach z poliestru i w 8 procentach z elastanu wykorzystuje technologię OMNI-FREEZE® ZERO i OMNI-SHADE® UPF 50. Pierwsza z nich odpowiada za chłodzenie. Inżynierowie producenta umieścili w tkaninie specjalne, niebieskie, polimerowe pierścienie, które w wilgotnych i gorących warunkach, np. gdy użytkownik się poci wchodzą z potem w reakcję chemiczną, puchną i zaczynają chłodzić niczym mikroskopijne woreczki z lodem. Druga technologia, OMNI-SHADE® UPF 50 (Ultrafiolet Protection Factor) umieszczona na całej powierzchni koszulki odpowiada za ochronę skóry przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym typu A i B. Jest polecana przez Międzynarodową Fundację Raka Skóry.

Górna część pleców, część przykręgosłupowa oraz część pod pachami (w moim egzemplarzu o kolorze szarym) uszyta jest także z poliestru i elastanu lecz z zastosowaniem innej technologii. Są to miejsca gdzie występuje duża potliwość podczas wzmożonego wysiłku stąd producent zdecydował o wykorzystaniu w nich znanej nam już technologii OMNI-WICK® EVAP odpowiadającej za oddychalność i sprawne odparowanie wilgoci oraz technologii OMNI-SHADE® UPF 50. Dodatkowe cechy polepszające komfort użytkowania koszulki to rozciągliwość materiału we wszystkich czterech kierunkach ułatwiająca wykonywanie pełnego zakresu ruchów bez skrępowania, płaskie szwy minimalizujące niebezpieczeństwo obtarć oraz antybakteryjne właściwości tkaniny niwelujące brzydki zapach i zapewniające dłużej uczucie świeżości. Koszulka dostępna jest w kolorze białym, czarnym, czerwonym, żółtym, niebieskim i zielonym. Tyle mówią materiały marketingowe producenta.

Wrażenia z użytkowania


Koszulkę Freeze Degree dostałem do testów w czerwcu zeszłego roku. Pierwsze wrażenie odniosłem bardzo pozytywne. Koszulka jest starannie i równo uszyta, nie zauważyłem żadnych wystających nitek. Materiał okazał się miły i przyjemny w dotyku odbiegając na plus od zwykłych koszulek technicznych. Columbia Freeze Degree ubrałem najpierw na Bieg Marszałka w Sulejówku (bieg uliczny na 10 km). Pogoda okazała się idealna do testu: zawodnikom bieg utrudniał upał sięgający ponad 25 stopni Celsjusza. Pomimo dosyć trudnych warunków bieg mi się udał: do mety dotarłem 9-ty na blisko 600 zawodników. Nie wiem, jaka jest w tym zasługa koszulki, lecz po tym teście „w boju” mogę powiedzieć, że system odprowadzania wilgoci działał dosyć dobrze. Owszem, wbiegłem na metę spocony, lecz koszulka nie była zbytnio nasiąknięta potem. Mam natomiast wątpliwości, co do systemu OMNI-FREEZE® ZERO odpowiadającego za chłodzenie. Przeglądając materiały reklamowe spodziewałem się chłodzenia bardziej odczuwalnego. Tymczasem wydaje mi się, że system działa w stopniu mikrym, prawie niezauważalnie. Być może jego działanie jest lepiej widoczne w warunkach laboratoryjnych. Podczas zawodów w upalny dzień czułem się w tej koszulce bardzo dobrze, ale nie mogę powiedzieć, abym wyraźnie czuł efekt chłodzenia bijący od noszonej koszulki. Niedługo po Biegu Marszałka, w lipcu 2013 roku ubrałem koszulkę na wysokogórski bieg na 110 km rozgrywany w Szwajcarii (Trail Verbier-St. Bernard). Podczas zawodów także trafiła się upalna pogoda. Koszulka Freeze Degree sprawdziła się bardzo dobrze jako zaawansowana koszulka techniczna: dobrze odprowadzała wilgoć, była przyjemna w dotyku i nie przyprawiła mi obtarć pomimo ciągłego, kilkunastogodzinnego, intensywnego użytkowania.

Podsumowując mogę powiedzieć, że testowany T-shirt Columbii to koszulka techniczna wysokiej jakości zapewniająca komfort i dobre odparowanie wilgoci w upalne dni lub podczas intensywnego wysiłku. Właściwości chłodzące nie są odczuwalne lub są odczuwalne w stopniu niewielkim. Nie należy się spodziewać intensywnego i wyraźnego chłodzenia utrzymującego się przez długi okres czasu. Pomimo tego produkt świetnie nadaje się zarówno do sportu wyczynowego jak i do rekreacji. Polecam.

Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 




  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Dystans ok. 10,2 km tj. 10 okrążeń. Organizator nie weryfikuje przebie...
więcej...
przez ZYBI

Naprawdę super. Czas poniżej 4h! Mimo pogody. Też nie narzekam, bo mia...
więcej...
przez Stanek

wszystko ladnie pieknie nie bylo latwo ale udalo mi sie ukonczyc moj p...
więcej...
przez Szymon

No tylko, że najszybsze panie raczej odpuszczą tę imprezę. Przyjedzie ...
więcej...
przez najszybszych nie bedzie

Było ciężko ale się udało - po co na starcie działacz Solidarności wyp...
więcej...
przez Andrzej

Medal z dumą nosiłem wczoraj przez cały dzień :) Ukończenie tego marat...
więcej...
przez zibert

Słyszałem o zwycięzcy z kanapką :) dobry numer :) Ma chłopak poczucie ...
więcej...
przez M.

Gdańsk 2017 - pion
Stryków 2017 - pion
Wrocław Półmaraton 2017 - pion
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document