Piotr i Paweł 2017 - Poznań - top
Start arrow Archiwum arrow Warszawa. 11.XI.2012 - Niedzielne przedpołudnie.
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Stryków 2017 - pion
Najbliższe Imprezy
5 Międzychodzka Dziesiątka "z po...
Sierpień 26, 2017 (17:00)

III RAFAKO Półmaraton Racibórz
Sierpień 27, 2017 (10:00)

6.Półmaraton Uzdrowisko Ciechocinek
Sierpień 27, 2017 (11:00)

Bieg Pawłowicki 2017
Sierpień 27, 2017 (14:00)

MARATON wokół ZAMKU
Wrzesień 2, 2017 (10:00)

XXXIV Półmaraton Szlakiem Walk nad Bz...
Wrzesień 3, 2017 (08:00)

Garmin Ultra Race
Wrzesień 16, 2017 (07:00)

II Maraton Północy
Wrzesień 17, 2017 (09:00)

BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - JESIEŃ
Wrzesień 23, 2017 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Lipiec 2017 Sierpień 2017 Wrzesień 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 31 1 2 3 4 5 6
Tydzień 32 7 8 9 10 11 12 13
Tydzień 33 14 15 16 17 18 19 20
Tydzień 34 21 22 23 24 25 26 27
Tydzień 35 28 29 30 31
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Piotr i Paweł 2017 - Poznań - pion
Puchar Króla 2017 - pion
Wrocław Półmaraton 2017 - pion
Fabrykant 2017 - middle

Warszawa. 11.XI.2012 - Niedzielne przedpołudnie.
14.11.2012.
ImageO Pawle Gąsiewskim i o Ślązaczce na Biegu Niepodległości

Anna Kowalczyk: Pojechałam w odwiedziny do znajomych ze Stolicy. "Fajni ludzie, rzadko darzę 'tak od razu' kogoś wielką dozą sympatii, więc warto było przyjechać." - Pomyślałam już na miejscu. Wieczorna rozmowa, czekająca kolacja i nieco trunków. A wszytko to przy bardzo miłej atmosferze i jakże (teraz już wiem) doborowym towarzystwie.
- To co? Pobiegniesz?
- Hm, jasne! - odparłam, ale w tej samej sekundzie w mojej głowie zahuczało: NIE DASZ RADY! Twoja trasa jest prawie o połowę krótsza! Na co ty się piszesz, kobieto!?
Ale to było w mojej głowie. Nie ubrałam tych myśli w słowa. Dlaczego? Kto to wie! Paweł podtrzymywał temat.
- Dopasujemy jakieś buty od Kaśki, strój ci pożyczę i pobiegniesz z moim numerem.

-A dlaczego z twoim numerem? Nie potrzebuję żadnej cyfry. Na serio nic mi nie odstępuj.

Moja wiedza na temat takich imprez była znikoma. Błąd - zerowa. Toteż nie wiedziałam, że uiszcza się jakieś opłaty, każdy ma przypisany numer do nazwiska itd.
Teraz miałam wymówkę, szansę na rezygnację bez utraty honoru.

-Ale skąd! Daj spokój - nalegał.

Więc klamka zapadła. Nie spałam dobrze tej nocy. Przez cały czas czułam jak coś pełza mi po ciele. Mokre, zimne i nieprzyjemne - to STRACH przed porażką i kompromitacją. Ta poczwara dyszała mi do ucha przez całą noc. I tylko czekała aby swoje ostre kły zanurzyć w moim ciele i wyssać z niego poczucie godności.

Jesteśmy na miejscu. Stoimy już z naszą grupą na 55 minut. Poznałam kilka osób. Pogoda cudowna do biegania. Uśmiecham się, ale wewnątrz czuję jak skrzą się iskry walki - mojej i tego monstrum, które od nocy depcze mi po piętach. Zaciskam pięści. Ci ludzie wokół...skąd ci ludzie mają taką siłę w sobie?
Hymn - śpiewam, ale nie słyszę siebie. Widzę tylko biel i czerwień na ludzkich ciałach. Adrenalina napłynęła - pierwszy potężny cios dla mojego oślizłego przeciwnika!

START!

Myślałam tylko o oddechu i o tym, aby trzymać tempo Pawła. Mówił, że dam radę, że mnie poprowadzi. Nie wiem ile razy to sobie powtarzałam. Ale było to w tamtej chwili najważniejsze: nie odpuścić. Na szóstym kilometrze zdałam sobie sprawę, że nie o bieg toczy się walka, ale o mnie. O to, że mogę więcej. O to, że mogę mieć wszystko, co sobie za cel wytyczę. Chodziło o WIARĘ W SIEBIE. W tym momencie to plugawe stworzenie, które już w nocy sapało ohydnie w moim umyśle, padło na podcięte kolana. A ja biegłam, tym samym rytmem, za Pawłem.

-"700 metrów!" usłyszałam. Doskonale...ale...ale nie widzę mety!! Przecież to bardzo blisko, a ja jej nie widzę! PANIKA!! Hybryda strachu, porażki i upokorzenia - dopadła mnie swymi szponami i czułam jak rozdziera mi płuca. Oddech stał się płytki i nie równy. "Przecież tak dobrze mi szło. Nawet bardzo dobrze" kłębiłam myśli.
Klęska wisiała nade mną.

I kolejna myśl, bardzo jasna i czytelna mimo pulsującej w skroniach krwi - miecz, którego ostrze poznał mój STRACH...co nim było? Co? To może mi teraz pomóc. Odpowiedź była oczywista. To ten znajomy z Warszawy. Ten, który biegł obok i którego rodzinę postanowiłam odwiedzić ze swoimi najbliższymi - Paweł. Ten, który teraz, gdy panika pochłania resztki moich sił, podaje mi dłoń i na przekór tej paskudnej hybrydzie woła: "Dasz radę! Szybciej! Dasz radę!" I trzyma mnie za słabnącą rękę.

TLEN. Za dużo go we mnie. Kręci mi się w głowie. Już nie biegnę, Paweł prowadzi mnie w tłumie. Ale co z metą!? Odwracam się i widzę coś, czego nikt zobaczyć nie mógł. Ogromne cielsko, jeszcze ostatkiem sił dyszące i poranione od miecza, obracało się w pył. Obracało się w pył i z wiatrem było zabierane w nicość....sprzed mety.

54.01 - nasz czas. Prawie minuta przed grupą.

Opis swojej życiowej walki dedykuję Pawłowi Gąsiewskiemu i jego najbliższym.



  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Wielkie dzięki za foto. Znalazłem się na wielu zdjęciach. Świetna orga...
więcej...
przez Miro

Ja za rok nie wezmę udziału w tym politycznym evencie. Dobra zmiana ws...
więcej...
przez Wichr

Zgadzam się z Andrzejem z pierwszego komentarza. Albo sport, albo poli...
więcej...
przez Andrzej K.

było wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!
więcej...
przez gonzales

Piękne zdjęcia MARATOŃCZYK.PL Nie macie sobie równych :) Brawo!
więcej...
przez Katarzyna

Dystans ok. 10,2 km tj. 10 okrążeń. Organizator nie weryfikuje przebie...
więcej...
przez ZYBI

Naprawdę super. Czas poniżej 4h! Mimo pogody. Też nie narzekam, bo mia...
więcej...
przez Stanek

Fabrykant 2017 - pion
Poznań - Maraton 2017 - pion
Piotr i Paweł 2017 - Gdańsk - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document