Bieg Niepodległości 2017 - top
Start arrow Archiwum arrow Warszawa. 11.XI.2012 - Niedzielne przedpołudnie.
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Bieg Niepodległości 2017 - pion
Najbliższe Imprezy
1 MARATON POWIATU TCZEWSKIEGO –...
Październik 29, 2017 (09:00)

VI BIEG NADWIŚLAŃSKI SZLAKIEM DOLINY...
Październik 29, 2017 (11:00)

IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy Pozn...
Grudzień 2, 2017 (12:00)

Bieg Fartucha
Grudzień 3, 2017 (14:00)

Bieg Zima 2017
Grudzień 10, 2017 (11:00)

BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - ZIMA
Grudzień 16, 2017 (12:00)

XII CYBORG Maraton Noworoczny
Styczeń 1, 2018 (12:00)

III Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 17, 2018 (12:00)

V Bieg Sieprawska Piatka
Maj 26, 2018 (00:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Wrzesień 2017 Październik 2017 Listopad 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 39 1
Tydzień 40 2 3 4 5 6 7 8
Tydzień 41 9 10 11 12 13 14 15
Tydzień 42 16 17 18 19 20 21 22
Tydzień 43 23 24 25 26 27 28 29
Tydzień 44 30 31
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Bieg Niepodległości 2017 - pion
Bieg Niepodległości 2017 - pion
Bieg Niepodległości 2017 - pion
Asics Dynaflyte - middle

Warszawa. 11.XI.2012 - Niedzielne przedpołudnie.
14.11.2012.
ImageO Pawle Gąsiewskim i o Ślązaczce na Biegu Niepodległości

Anna Kowalczyk: Pojechałam w odwiedziny do znajomych ze Stolicy. "Fajni ludzie, rzadko darzę 'tak od razu' kogoś wielką dozą sympatii, więc warto było przyjechać." - Pomyślałam już na miejscu. Wieczorna rozmowa, czekająca kolacja i nieco trunków. A wszytko to przy bardzo miłej atmosferze i jakże (teraz już wiem) doborowym towarzystwie.
- To co? Pobiegniesz?
- Hm, jasne! - odparłam, ale w tej samej sekundzie w mojej głowie zahuczało: NIE DASZ RADY! Twoja trasa jest prawie o połowę krótsza! Na co ty się piszesz, kobieto!?
Ale to było w mojej głowie. Nie ubrałam tych myśli w słowa. Dlaczego? Kto to wie! Paweł podtrzymywał temat.
- Dopasujemy jakieś buty od Kaśki, strój ci pożyczę i pobiegniesz z moim numerem.

-A dlaczego z twoim numerem? Nie potrzebuję żadnej cyfry. Na serio nic mi nie odstępuj.

Moja wiedza na temat takich imprez była znikoma. Błąd - zerowa. Toteż nie wiedziałam, że uiszcza się jakieś opłaty, każdy ma przypisany numer do nazwiska itd.
Teraz miałam wymówkę, szansę na rezygnację bez utraty honoru.

-Ale skąd! Daj spokój - nalegał.

Więc klamka zapadła. Nie spałam dobrze tej nocy. Przez cały czas czułam jak coś pełza mi po ciele. Mokre, zimne i nieprzyjemne - to STRACH przed porażką i kompromitacją. Ta poczwara dyszała mi do ucha przez całą noc. I tylko czekała aby swoje ostre kły zanurzyć w moim ciele i wyssać z niego poczucie godności.

Jesteśmy na miejscu. Stoimy już z naszą grupą na 55 minut. Poznałam kilka osób. Pogoda cudowna do biegania. Uśmiecham się, ale wewnątrz czuję jak skrzą się iskry walki - mojej i tego monstrum, które od nocy depcze mi po piętach. Zaciskam pięści. Ci ludzie wokół...skąd ci ludzie mają taką siłę w sobie?
Hymn - śpiewam, ale nie słyszę siebie. Widzę tylko biel i czerwień na ludzkich ciałach. Adrenalina napłynęła - pierwszy potężny cios dla mojego oślizłego przeciwnika!

START!

Myślałam tylko o oddechu i o tym, aby trzymać tempo Pawła. Mówił, że dam radę, że mnie poprowadzi. Nie wiem ile razy to sobie powtarzałam. Ale było to w tamtej chwili najważniejsze: nie odpuścić. Na szóstym kilometrze zdałam sobie sprawę, że nie o bieg toczy się walka, ale o mnie. O to, że mogę więcej. O to, że mogę mieć wszystko, co sobie za cel wytyczę. Chodziło o WIARĘ W SIEBIE. W tym momencie to plugawe stworzenie, które już w nocy sapało ohydnie w moim umyśle, padło na podcięte kolana. A ja biegłam, tym samym rytmem, za Pawłem.

-"700 metrów!" usłyszałam. Doskonale...ale...ale nie widzę mety!! Przecież to bardzo blisko, a ja jej nie widzę! PANIKA!! Hybryda strachu, porażki i upokorzenia - dopadła mnie swymi szponami i czułam jak rozdziera mi płuca. Oddech stał się płytki i nie równy. "Przecież tak dobrze mi szło. Nawet bardzo dobrze" kłębiłam myśli.
Klęska wisiała nade mną.

I kolejna myśl, bardzo jasna i czytelna mimo pulsującej w skroniach krwi - miecz, którego ostrze poznał mój STRACH...co nim było? Co? To może mi teraz pomóc. Odpowiedź była oczywista. To ten znajomy z Warszawy. Ten, który biegł obok i którego rodzinę postanowiłam odwiedzić ze swoimi najbliższymi - Paweł. Ten, który teraz, gdy panika pochłania resztki moich sił, podaje mi dłoń i na przekór tej paskudnej hybrydzie woła: "Dasz radę! Szybciej! Dasz radę!" I trzyma mnie za słabnącą rękę.

TLEN. Za dużo go we mnie. Kręci mi się w głowie. Już nie biegnę, Paweł prowadzi mnie w tłumie. Ale co z metą!? Odwracam się i widzę coś, czego nikt zobaczyć nie mógł. Ogromne cielsko, jeszcze ostatkiem sił dyszące i poranione od miecza, obracało się w pył. Obracało się w pył i z wiatrem było zabierane w nicość....sprzed mety.

54.01 - nasz czas. Prawie minuta przed grupą.

Opis swojej życiowej walki dedykuję Pawłowi Gąsiewskiemu i jego najbliższym.



  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Dominiko Gratulacja!!!
więcej...
przez Jadwiga

Dziewczyny fajnie wyglądają:) Zawsze to jakaś odmiana po wygrywających...
więcej...
przez Edek z fabryki

Faktem jest, że poziom sportowy był żenująco niski. Jak na bieg, który...
więcej...
przez niski poziom

Maraton świetnie zorganizowany, a co do wpadki, to nie wiem, do jakieg...
więcej...
przez GRAŻYNA POPIEL

Emil Dobrowolski to był zmęczony. Natomiast Dominika Stelmach bezczeln...
więcej...
przez malina_dla_beznadziejnej_aktor

Przepiękne zdjęcia. Jak zawsze. Cudowne. Te emocje uchwycone. Bajka. B...
więcej...
przez Dominika

Podziwiam
więcej...
przez Andrzej

Bieg Niepodległości 2017 - pion
Bieg Niepodległości 2017 - pion
Bieg Niepodległości 2017 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document