Start arrow Aktualności arrow Ania Czerwińska w szpitalu
Menu główne
Start
Forum
Trening
Zdrowie
Kalendarz
Galeria
Wyniki
TV MARATOŃCZYK
Ciekawostki
Historia
Rajdy
Archiwum
Bieganie w reklamie
Biegi Ekstremalne
Ogłoszenia
Narty Biegowe
Triathlon
Maratony Zagraniczne
Kontakt
Najbliższe Imprezy
Z biegiem zimy 2012 etap V
Luty 5, 2012 (10:30)

III „Półmaraton Komandosa”
Luty 11, 2012 (12:00)

Z biegiem zimy 2012 etap VI
Luty 12, 2012 (10:30)

REGULAMIN - III GRAND PRIX Poznania w...
Luty 18, 2012 (11:00)

Falenica - IX Warszawskie Biegi Górsk...
Luty 18, 2012 (11:00)

Z biegiem zimy 2012 etap VII
Luty 19, 2012 (10:30)

Warszawa Nocą E4: Oblężenie Sejmu
Luty 23, 2012 (19:00)

Z biegiem zimy 2012 etap VIII
Luty 26, 2012 (10:30)

Falenica - IX Warszawskie Biegi Górsk...
Marzec 3, 2012 (11:00)

Z biegiem zimy 2012 etap IX
Marzec 4, 2012 (10:30)

Z biegiem zimy 2012 etap X
Marzec 11, 2012 (10:30)

Warszawa Nocą E5: Wielki Finał
Marzec 15, 2012 (19:00)

Falenica - IX Warszawskie Biegi Górsk...
Marzec 17, 2012 (11:00)

VIII BIEG "MANIACKA DZIESIĄTKA
Marzec 17, 2012 (Wszystkie dni)

12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy
Marzec 9, 2029 (19:00)

12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy
Marzec 9, 2029 (19:00)

12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy
Marzec 9, 2029 (19:00)

12-Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy
Marzec 9, 2029 (19:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Styczeń 2012 Luty 2012 Marzec 2012
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 5 1 2 3 4 5
Tydzień 6 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 7 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 8 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 9 27 28 29
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Ania Czerwińska w szpitalu
28.07.2007.
Image Dorota Świderska: Dopiero dziś nawiązaliśmy kontakt telefoniczny i smsowy z ekipą. W środę dotarły do nas informacje, ze Ania leci do szpitala w Skardu. Do dziś jednak nie mieliśmy potwierdzenia, że są prawdziwe. Kontakt był utrudniony ponieważ ekspedycja miała kłopoty z telefonem. 

Podczas rozmowy telefonicznej Jurek Natkański opowiada: „Sytuacja pod Broad Peakiem skomplikowała się po wtorku. Kontuzja Ani gwałtownie pogorszyła się. Kiedy dochodziliśmy do obozu spadały z góry bryły lodu i trzeba było bardzo uważać. Jedna z nich uderzyła mocno Anię

(w okolicy klatki piersiowej) i wystąpił bardzo duży wylew i zakrzep żylny a w końcu pojawiła się bardzo duża opuchlizna obejmująca także rękę. Ręka stopniowo puchła i zmieniała barwę na ciemną dlatego przed kolejną próbą planowanego ataku na Broad Peak poszliśmy jeszcze do dwóch lekarzy (z pozostałych ekspedycji) na konsultacje. Diagnoza obu lekarzy była podobna - zakaz wspinania się i.. szpital.. (wcześniej lekarz zdiagnozował, że kontuzja zagoiła się i pozwolił Ani na dalszą wspinaczkę). Postanowiliśmy skorzystać z okazji, że w bazie miały się pojawić helikoptery, które miały zabrać do Skardu chorych i kontuzjowanych członków pozostałych ekspedycji (drobne kontuzje, wypadnięty dysk, złamana noga ale też niestety ciała himalaistów, którzy zginęli zabrani przez lawinę w trakcie wspinaczki na Gasherbrum). Bardzo zła pogoda aż do wczoraj uniemożliwiała przylot helikopterów. Ponieważ nie wiedzieliśmy jak długo utrzymają się opady deszczu i śniegu postanowiliśmy z Anią zejść do Skardu. Kiedy schodziliśmy nad naszymi głowami pojawiły się helikoptery i jeden z nich zabrał Annę do szpitala a my dalej kontynuowaliśmy zejście. Do hotelu dotarliśmy dziś w nocy. Z samego rana odwiedziliśmy Anię w szpitalu. Prawdopodobnie już dziś zostanie wypisana. Ręka wygląda już lepiej, ale niestety do bazy pod Broad Peakiem Ania już nie wróci. 

Image Olaf zszedł już wcześniej do hotelu z częścią ekipy Krzysztofa Wielickiego. Jacek został jeszcze w bazie i jeśli dopisze mu szczęście i znajdzie grupę kilku osób spróbuje z nimi i z Gruzinem zaatakować K2. Jednak pogoda na razie nie wróży niczego dobrego. Przejście bardzo utrudnia duża ilość śniegu i mała grupa może być niewystarczająca, żeby się przez niego przedrzeć. Po powrocie Jacek zlikwiduje bazę i z pozostałymi w obozie rzeczami będzie schodził do hotelu. 

Powrót do kraju planujemy na koniec tygodnia. Staramy się teraz przebukować bilety i załatwić samolot do Islamabadu. Jazda autobusem zajmie nam aż dwa dni, dlatego wolelibyśmy dotrzeć do Islamabadu samolotem. Na przelot czeka niestety kolejka innych ekip, które powróciły z Karakorum zaś samolot lata tylko raz dziennie, a w tej chwili wcale ze względu na bardzo złe warunki pogodowe. Niestety w tym roku załamanie pogody nastąpiło o wiele szybciej niż w normalnie. 

SMS od Jurka: „We wtorek lekarz zdecydował, że Anna nie powinna się wspinać. Ponieważ helikoptery miały przylecieć do bazy p Broad i K2 po kilku chorych i kontuzjowanych była okazja by Anna poleciała z nimi na badania do szpitala. Ponieważ pogoda była kiepska udało się to dopiero w czwartek wieczorem i w piątek z hotelu poszła do szpitala na badania. Wyniki są dobre i jutro rano Ania będzie wypisana ze szpitala." 

W środę Jurek i Pakistański Oficer Łącznikowy Asif, zaczęli schodzić do Skardu  gdzie dotarli w nocy z piątku na sobotę. Wszyscy troje mają lecieć do Islamabadu w poniedziałek. Do Warszawy przylatujemy 3 sierpnia o 22.35 z Londynu. Jacek i Gruzin pozostają w bazie. Chcą atakować K2 i Broad Peak." 


  Komentarze (41)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Doris, w dniu - 28-07-2007 18:40
Cieszę się, że sytuacja się wyjaśniła i że Ania jest bezpieczna w hotelu.  
 
Życzę Ci Aniu z całego serca, żebyś jak najszybciej spełniła swoje marzenie o K2.
 2 Dodane przez tomek, w dniu - 28-07-2007 19:32
mam zapytanie jak to jest z waszym sprzętem który był przewidziany na całą wyprawę dwa szczyty a teraz gdy Jacek tam został podobno dostał zakaz używania wspólnego sprzętu nawet tych super lekkich namiotów? Wiem że on jest uparty i będzie próbował się po raz trzeci z K2 modlimy się by dobry Bóg mu dopomógł a wy cało wracajcie pozdrawiam z modlitwą Tomek
 3 Dodane przez yanas, w dniu - 28-07-2007 21:02
na moje oko wyprawa porazka niestety,fakt faktem ze czesci ekipy udalo sie wejsc na BP,ale to miala byc raczej rozgrzewka przed K2.skoro wiadomo,ze Teler ma trudny charakter (nawet jak na himalaiste) to po co bylo go dolaczac do ekipy?skoro teraz reszta ekipy zjezdzajaca ekspresowo do domu i nie podejmujaca zupelnie rekawicy na k2 (follow the leader,ale sila wyzsza-kontuzja) nie zostawia mu sprzetu.cos na zasadzie "jedziesz z nami,ale odwal sie od naszej zupy".dziwne,chyba ze Teler byl pomyslany tylko jako sprawny tragarz i pomocnik..
 4 Dodane przez Robert, w dniu - 28-07-2007 23:32
A skąd wiadomo, że to prawda? Nie znamy szczegółów umowy między nimi ani tego czy ktoś w ogóle jest nie w porządku wobec kogoś. Czytamy relacje t i krótkie notatki u Jacka. Daleki byłbym od osądów. Może umowa była taka, że wchodzą tylko razem? A Jacek się od nich odłączył? Ja nie wiem i nie chcę wydawać sądu dopóki nie poznam obu stron.. Można komuś wyrządzić takim sądem dużą niesprawiedliwość. Przede wszystkim niech wszyscy wrócą cało.
 5 Dodane przez Robert, w dniu - 28-07-2007 23:34
Zwłaszcza że oni wszyscy tak samo marzyli o tym K2 i jeśli tam nie weszli to był ku temu powód. My siedzimy w domu, popijamy piwo i osądzamy - trochę nie fair..
 6 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:07
moim zdaniem z tą porazka to chyba przesadzileś, wracają zdrowi i choc nie wszyscy ale jednak z jednym zdobbytym szczytem. Nie byles na miejscu, nie widziałeś warunków wiec taka ocena jest zbedna, porażka mogla okazać sie poroba ataku na K2 
gratulacje pozdrawiam
 7 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 00:08
Wkurzają mnie te komentarze o trudnym charakterze Jacka - byłem z nim w górach i wiem jaki jest.Po prostu Starsi Państwo próbowali go wykorzystać jako tragarza a teraz nawet głupiego namiotu mu nie pozwalają użyć gdy sami odpuszczają. Wstyd. Trzymaj się Jacku! Do dwóch razy sztuka!
 8 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:18
Janek, wydaje mi sie ze nie wiesz i nie widziałeś, nie znasz faktów wiec nie osądzaj. Chciałbys mieć taką forme i osiagniecia jak Ci "starsi Panstwo"
 9 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 00:21
Wiem sporo. Chciałbym mieć taką formę jak oni. A oni taką jak Jacek...
 10 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:24
nie wątpie w Twoją wiedzę i umiejetności Jacka, ale będe twardo stał przy swoim. wiadomo ze w takim miejscu realia i rzeczywistość jest zupełnie inna. Ocenianie bez konkretnych faktów i wiedzy nie jest fair
 11 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 00:27
A fakt wydania Jackowi zakazu użycia lekkiego namiotu, który nie był już potrzebny tym, którzy zeszli, da się osądzić bez trudu.
 12 Dodane przez yanas, w dniu - 29-07-2007 00:27
mam wrazanie ze czesc z Was zupelnie nie jest obeznana z tematem..swiadcza o tym komentarze typu; nie weszli-fajnie,wrocili calo-fajnie,próbowali-fajnie,sto lat i wszytkiego dobrego. 
troche obiektywizmu ludzie.. 
jechali na BP i K2.na pierwsza gore nie weszli niestety wszyscy i w koncu nie wiadomo co bylo celem.jesli za cel uznamy wejscie na BP to wyprawa odniosla pewien sukces.jesli natomiast glownym celem byla walka na k2 to taka sytuacja,ze nastepuje szybki i gromadny odwrot, jest,moim zdaniem,pewną porazką,potęgowaną dziwnym potraktowaniem czlonka (badz co badz) ekipy czyli Jacka Telera. 
do m -samo podjecie próby ataku na k2 jest wyczynem,nie porazka (poczytaj troche o tej gorze) 
dlatego uwazam,ze niezaleznie od koncowego efektu na k2,najwiekszym wygranym wyprawy jest Teler.mam tylko nadzieje ze niebawem dolączy do jakiejs ambitnej wyprawy (np. rosjan,poczytajcie jak walcza obecnie na k2) i pokaze ze traktowanie go jako tragarza jest pomyłką.
 13 Dodane przez yanas, w dniu - 29-07-2007 00:30
m-czepiasz sie prawa do oceniania?komercyjnosc tego typu wypraw,wywiady i szum medialny wokolo nich daje do tego pelne prawo.przeszkadza ci ze ktos kto wie troche o wspinaczce i gorach ma swoje zdanie (nawet piszac je z domu)?
 14 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:32
chodziło mi o probe ataku na k2 w warukach o jakich jest pisane w obecnym czasie, gdzie wyprawy wycofują sie..
 15 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:33
z powodu kiepskiej pogody
 16 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:35
moze nie mam duzej wiedzy na temat K2 ale podstawowe rzeczy jestem w stanie zrozumiec, takze poczytam jak będe sie chcial dowiedzieć czegos nowego
 17 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:35
moze nie mam duzej wiedzy na temat K2 ale podstawowe rzeczy jestem w stanie zrozumiec, takze poczytam jak będe sie chcial dowiedzieć czegos nowego
 18 Dodane przez yan, w dniu - 29-07-2007 00:36
sugerujesz ze lepiej nie podjac walki niz polec w walce? 
mounteverest.net 
nie wszyscy sie wycofuja 
robia to wyprawy ktore tam siedzialy od jakiegos juz czasu i wiedza ze nie zdaza/nie dadza rady
 19 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:39
co wedłyg Cienie znaczy polec w tym przypadku?? smierć?? jezeli tak to tak własnie uważam
 20 Dodane przez yanas, w dniu - 29-07-2007 00:41
polec to znaczy zawrocic/zrezygnowac z dalszej walki/ulec 
rozumiem ze powinienem pisac bardziej wprost..moze zrozumiesz
 21 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 00:45
My tu gadu gadu a Jacek napiera. I to cieszy:)
 22 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 00:46
Tylko szkoda, że ze starym namiotem Borsuka....
 23 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:49
mozesz pisać jak chcesz ale i tak sprawiasz wrazenie forumowego napinacza ktory wie wszystko najlepiej i mocny jest w klikaniu na klawiaturze. gadanie pier......e osadzanie bez faktów... mozna sie tyko domyślać co sie tam działo. skoro Ty to potrafisz ocenić tak samo jak moje problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego to gratuluje. jedz i sprawdz sie!
 24 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 00:53
" zawrocic/zrezygnowac z dalszej walki/ulec" czasami tez znaczy zginąć/zaginąć czy jak to tam sobie zrozumiesz. Pisać bardziej wprost??
 25 Dodane przez yanas, w dniu - 29-07-2007 00:56
napisze wprost-z twojego rozumowania wynika ze lepiej sie nie wspinac w gorach wysokich jak snieg pada i i wiatr wieje bo mozna zginac/zaginac tak? 
o co ci chodzi czlowieku?:)
 26 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 01:02
widze ze Ty masz problem ze zrozumieniem troche wiekszy niż ja :-)
 27 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 01:05
byłes kiedys na 8 - tysieczniku w trudnych warunkach?? jezeli byles to powinieneś wiedzieć ze istnieje granica, której przekroczyc nie wolno, nie mozna. nie nawiązuje teraz do sytuacji wyprawy a do własnych doświadczen, wiec nie rob tu ze mnie jakiegos debila, bo utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu ze jestes jednak forumowym napinaczem. moim zdaniem gadka bez sensu 
zdrowia dla wracająćych powodzenia dla Jacka 
m
 28 Dodane przez Janek, w dniu - 29-07-2007 01:08
Panowie, nikogo nie interesuje Wasza wzajemna ocena zdolności intelektualnych. Nie na temat.Poluzujcie. Do jutra.
 29 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 01:10
racja :-) pozdro
 30 Dodane przez Rob, w dniu - 29-07-2007 12:53
Raczej się nie włączam, bo nie mam w tym temacie zbyt wiele do powiedzenia, ale myślę sobie, że przynajmniej macie gdzie podyskutować :)  
 
A tacy jak ja dowiedzą się tego i owego :) 
Choć myślę sobie.. tak to jest.. ilu nas jest tyle punktów widzenia, nawet jeśli jesteśmy w środku problemu i znamy dwa końce.. całej historii :)
 31 Dodane przez gwidon, w dniu - 29-07-2007 15:46
żałosne obrzucanie się błotem...szkoda czasu na czytanie waszych komentarzy.
 32 Dodane przez mona, w dniu - 29-07-2007 18:27
troche przesadzacie z tym Jackiem; on do tej wyprawy nie dolozyl ANI GROSZA, Anka zaplacila za niego od A do Z, i jeszcze biedak ma problem z tym ze nie dostal namiotu. Nie uwazasz Jacek ze to nie fair byc teraz obrazonym??? Dupy bys nie ruszyl z domu, gdyby Czerwinska cie nie zaprosila na te wyprawe. Ciesz sie ze masz szanse pojechac nie na jeden - ale na DWA osmiotysieczniki, a to naprawde grubo kosztuje. pozdrawiam.
 33 Dodane przez do Mony, w dniu - 29-07-2007 19:36
Mona nie zapędziłaś się trochę? Jacek w tej dyskusji nie zabiera głosu i być może nie jest na nikogo obrażony. Nie byłaś tam, nie słyszałaś, nie widziałaś. Być może w ogóle nie jest tak jak ktokolwiek z nas sobie to wyobraża. Skoro razem pojechali to nawet jeśli Jacek się nie dokładał to widocznie taka była umowa i nie tobie to oceniać. Widocznie Ania chciała żeby poszedł z nimi. Znam Anię i myślę, że nie byłaby szczęśliwa, gdyby coś takiego tu przeczytała. 
 
Zadziwia mnie, że wszyscy lepiej wiedzą co myślą Ci, którzy są w górach daleko od nas i nawet nie mają szansy zareagować.  
 
Ten serwis to chyba nie miejsce do kłótni na takie tematy. 
 
Ktoś włożył dużo pracy, żeby przekazywać i publikować te wszystkie informacje, materiały i zdjęcia i zamiast im za to podziękować kłócicie się tutaj. 
Spotkajcie się w realu i przedyskutujcie sobie swoje punkty widzenia ale nie posługujcie się tymi, którzy nawet nie mogą zareagować.
 34 Dodane przez m, w dniu - 29-07-2007 22:24
zdecydowanie sie zgadzam, nie znająć faktów nie wypada pisać o sytuacji w taki a nie inny sposób, to samo piałem wyzej. sorki za moje uniesienia, powodzenia dla wracających i atakujących. trzymam kciuki
 35 Dodane przez yanas, w dniu - 30-07-2007 00:26
nadal bede sie upieral przy tym ze skoro jest tu miejsce na komentarz to mozna takowy napisac(nie bedac obecnie w himalajach) 
jesli adminowi przeszkadza ze ktos pisze cos krytycznego/dzieli sie uwagami na temat tej wyprawy/jej czlonkow/decyzji to niech zamknie forum. 
wszystkich faktow nikt poza uczestnikami nie bedzie nigdy znal,to oczywiste,ale mozna wnioskowac i kometowac fakty/informacje ktore ta wyprawa przesyla do kraju i ktore sa publicznie publikowane w necie.
 36 Dodane przez maratonczyk.pl, w dniu - 30-07-2007 01:07
Do Yanas:  
Jak na razie Admin nie zabierał głosu w tej dyskusji ani nie interweniował w kwestii wymiany poglądów tu dyskutujących. Nikt nie zabrania pisania komentarzy i wyrażania swojej opinii. Dyskusja ma swoje prawa i czasem może mieć bardziej gorący charakter :) 
 
Naszą rolą jest przede wszystkim przekazywanie relacji jakie napływają do nas od ekspedycji. Chcemy wszystkim członkom wyprawy kibicować w równym stopniu i na pewno nie jest nam miło słyszeć o konfliktach w zespole. Mamy nadzieję, że po powrocie uda się wyjaśnić wszystkie wątpliwości. 
 
Pozdrawiamy wszystkich którzy zabrali głos w dyskusji :)
 37 Dodane przez brel, w dniu - 30-07-2007 01:53
brawo za prawidłową pisownię nazwiska jacka.szkoda,że "maratończyk" przed publikacją swoich informacji nie sprawdził jej.ciekawe czemu?.przy opisie sylwetek członków wyprawy również pytam,ciekawe czemu trafił sie jackowi "opis klimatyczny ", a nie jak reszcie, opis dokonań i zainteresowań.tendencja, manipulacja,czy brak rzetelności?
 38 Dodane przez maratonczyk.pl, w dniu - 30-07-2007 12:25
do brel: 
Pomysł relacjonowania wyprawy narodził się w ostatniej chwili. Jurek Natkański jest naszym kolegą maratończykiem i z wielką przyjemnością postanowiliśmy wesprzeć wyprawę medialnie. Spotkaliśmy się dzień przed wyjazdem i nakręciliśmy trochę materiału z Anią i Jurkiem. Z Jackiem pierwszy raz porozmawialiśmy kilka chwil przed odlotem (zobacz materiał: http://www.maratonczyk.pl/content/view/244/108/)  
Serwis ma charakter społecznościowy i często posiłkujemy się materiałami czytelników. W ten sposób powstała notatka o Olafie. Ze znajomych Jacka nikt się nie odezwał nawet w kwestii nazwiska więc długo żyliśmy w nieświadomości. W necie pojawiają się 2 wersje i niby wtajemniczeni też do końca nie wiedzieli. Przepraszamy Jacka za błąd. 
 
Po wyprawie z chęcią porozmawiamy ze wszystkimi uczestnikami o ile będą mieli chęć podzielić się z nami swoimi wrażeniami. 
 
Serdecznie Pozdrawiamy
 39 Dodane przez Janek, w dniu - 30-07-2007 20:09
Cieszę się z wyważonej i mądrej postawy Admina - sensem istnienia forum jest dyskusja. Myślę, że nie złamaliśmy reguł jej prowadzenia z sensem i szacunkiem. Wyjątkiem jest Mona (32) ale jej wypowiedź jest na tyle kuriozalna, że warto ją tu zatrzymać jako przejaw dziwactwa. Mam nadzieję Mona, że nie spotkamy się w górach, psułabyś krajobraz.
 40 Dodane przez jacek, w dniu - 01-08-2007 09:59
do tomka:  
jackowi nie modlitwa, a psychiatra jest potrzebny.
 41 Dodane przez yanas, w dniu - 01-08-2007 11:09
czlowieku co ty piszesz??? 
to nie miejsce dla ciebie

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Ostatnie komentarze
Odpowiednia osoba tuż po wrzuceniu na stronę otrzymała o tym info, co ...
więcej...
przez Kamyk

No to Świetnie że ta Galeria tez Dotarła.
więcej...
przez Ja0306

"etap Zimowego Maratonu na Raty 2012 odbędzie się więc dopiero 11 styc...
więcej...
przez Oligator

Wyniki prawdopodobnie nie dotarły na portal natomiast są pod linkiem h...
więcej...
przez Oligator

Ciekawie byłoby dodać ze dwa punkty pomiarowe, tak by można było wyłap...
więcej...
przez Kris

Niezmiennie Maratończyk.pl udostępnia chętnym zdjęcia w pełnej rozdzie...
więcej...
przez Maratończyk.pl

A czy ktoś wie gdzie można ,,ściągnąć,, fotki z biegu do swojego prywa...
więcej...
przez keksik

Pogoda dla Artiego

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.

© 2012 MARATOŃCZYK
/GA