Wojciech Szota: Piękna słoneczna pogoda, -6 stopni Celsjusza i stosunkowo
dobrze ubita, szybka trasa. Tak w skrócie wyglądały dzisiaj warunki podczas czwartej
odsłony warszawskiego Zimanra. Trzeba przyznać, że każda impreza miała swoje
niepowtarzalne oblicze. Na pewno nie możemy się nudzić. Za każdym razem jest
inna pogoda, temperatura, zmieniają się warunki na trasie. Czołówka cyklu także
dopasowała się zmiennej natury tegorocznego Zimnara. Poszczególne zawody miały innego
triumfatora. Tym razem zwyciężył Sebastian Przepióra z Entre.pl. Za jego
plecami pojawił się chyba najrówniej biegający, lider cyklu, Sebastian Cybula oraz
czyniący duże postępy z biegu na bieg Piotrek Siepietowski - obaj ART PROFI. Tymczasem trochę zawodzi zwycięzca
pierwszej odsłony, toczący jeszcze niedawno zażarte pojedynki z Sebastianem
Cybulą - Marcin Osiński z UKS Technik
Radom. Dziś był dopiero siódmy. W poniższych komentarzach Marcin obiecuje jeszcze powalczyć, choć jak sam mówi na razie walczy z przeziębieniem (życzymy dużo zdrowia:). Na mecie nie brakło gorącej herbaty i
tradycyjnie sympatycznej atmosfery. Zapraszamy wszystkich na kolejne zawody 14
lutego, o godzinie 10.00 (stadion WAT).
FOTORELACJA
(fot. Dorota Świderska)
Komentarze (16)
Napisz komentarz
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.