Polacy ósmym zespołem po trzech dniach w Abu Dhabi
10.12.2009.
Monika Strojny: Po trzech dniach zawodów typu multisport
(lub
adventure racing) w Abu Dhabi Polski zespół Speleo Salomon awansował na ósmą
pozycję w stawce 40 teamów z 20 krajów świata. Od piątku przeszli ponad 130 km
a w kajakach przepłynęli około 90km po wodach Zatoki Arabskiej. A po starcie
niewiele zwiastowało miejsce w pierwszej dziesiątce...
Zawody zaczęły się w piątek od adventure triatlon
(do trzech dyscyplin dodano kajak), który najlepszym Nowozelandczykom nie zajął
nawet dwóch godzin. Polacy mieli 11 czas, tracąc tylko 1min28 sekund do ekipy
Ironmana Faris Al Sultana. Niestety do tego czasu doliczono im 10 minut kary -
w trakcie pływania zgubili dwa chipy...
Ciężkie
chwile przeżyli Szwedzi ze SWECO. Podczas sprintu holująca się para wpadła na
słup (sic!), wchodząc do wody dziewczyna straciła przytomność i w związku z tym
nie mogli ukończyć etapu. Zawodniczka szybko doszła do siebie ale kilkugodzinna
kara wykluczyła ich z walki o podium.
Dzień
zakończył się biwakiem na wyspie (o średnicy 200 metrów) po kilku godzinach
wiosłowania. Na prowadzenie wyszli Nowozelandczycy oraz trzy zespoły z Francji,
prześcigając dobrze sobie radzących Szwedów. Spore wrażenie na obserwatorach
zrobili Singapurczycy, którzy wywiosłowali
9 miejsce. Całą sobotę zespoły ponownie spędziły w kajakach i najlepsi - Qasr Al Sarab, ADCO,
Vibram Lafuma i ADSC/Wilsa płynęli po płytkich wodach z prędkością 10km/h a
goniące ich ekipy ledwie wyciągały połowę tej prędkości. Speleo Salomon po tym
etapie zajmowali 14 pozycję, mając 4 minuty straty do Rosjan i 9 do Niemców z
Municipal Affairs.
W niedzielę z Wydmy
Liwa, skraju pustyni o wdzięcznej nazwie
Empty Quarter, zespoły wyszły na 120 km treking z obowiązkowym odpoczynkiem 8
godzin do wykorzystania na dwóch punktach kontrolnych. Przez
pierwsze sześć godzin marszobiegu zespół nadrobił straty i podskoczył w
klasyfikacji na 10 miejsce. Wyprzedzili Rosjan i miejscowy zespół Mafi Mushkila
o ponad godzinę. Do najszybszych na tym etapie stracili zaledwie 5 minut.
Te pierwsze kilometry (ponad 40) były bardzo ciężkie, temperatura wzrosła i
zrobiło się gorąco. Po zachodzie zespół przyspieszył i w poniedziałek rano etap
skończyli na świetnym, ósmym miejscu.
Do końca zawodów zostały jeszcze dwa dni - we
wtorek czeka ich 90 km pedałowania przez szutry i piaski, a w środę treking w
górach Djebel Hafeet, via ferraty i sprint do mety. Na stronie organizatorów www.abudhabi-adventure.com można
podejrzeć pozycje zespołów dzięki systemowi GPS tracking. Zawodnicy mają
nadajniki i ich położenie widoczne jest z dokładnością do 200 metrów. A relację
i zdjęcia na żywo zobaczycie już na www.speleoteam.pl
.
Speleo Salomon w składzie: Kasia Zając, Piotr
Dymus, Artur Kurek i Bernard Hug (Szwajcaria)
FOTO RELACJA
Bądź pierwszym który skomentuje
Napisz komentarz
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.