Michał Kamiński: W piątkowy wieczór w stołecznym kinie "Kinoteka"
mieszczącym się w Pałacu Kultury odbył się jedyny seans filmu dokumentalnego
"Biegnij całe życie", opowiadający historię n najsłynniejszego na
świecie maratonu rozgrywanego w Nowym Jorku. Ta niepowtarzalna produkcja
ukazuje początki tej wspaniałej imprezy sportowej i walki z własnymi
słabościami. Bieg maratoński jak i ciężkie choroby są nie jako bliźniacze. Kto
nigdy nie przebiegł 42 km i 195 km, nigdy tego nie zrozumie. Tak samo jako ten,
który nigdy nie chorował na tętniaka mózgu, z którym zmagał się główny bohater
filmu Fred Lebow. Przełom lat 70 i 80 ubiegłego wieku to istny szał i moda na
uprawiania joggingu. Mamy rok 1969. Lebow będący wielkim fanatykiem biegania
postanawia zorganizować masowy bieg maratoński.
Burmistrz Nowego Jorku jak i pozostali politycy oraz
przyjaciela Freda nie wierzą, iż to wielkie przedsięwzięcie może się ziścić.
Lebow mający totalnego fioła na punkcie biegania, jednak nie poddaje się. Robi
wszystko by impreza się odbyła. Biegając każdego dnia po Central Parku, obserwując wielu biegaczy, jeszcze bardziej utwierdza się w
przekonaniu, że naprawdę jego marzenie może się spełnić.
Władze miasta w końcu się godzą, a garstka śmiałków staje na starcie dziewiczego
maratonu otwartego dla wszystkich chętnych. Debiutancki maraton mimo małej
promocji, przyciąga ok. 200 ludzi ścigających się po parkowych alejkach Central
Parku. Dla porównania pierwszy polski otwarty maraton rozgrywany dokładnie
dekadę później w Warszawie, poprzez akcję śp. Tomasz Hopfera zgromadził ponad
2000 ludzi, co do nie dawna było rekordem w naszym
kraju. Lebow będący tak szalonym jak i ambitnym człowiekiem, w kolejnym roku
postanawia poprowadzić bieg przez całe miasto, zaliczając po drodze mosty oraz
słynne dzielnice jak Brooklyn czy też Bronx.
Ogromna promocja i niezwykle atrakcyjna turystycznie trasa
przynosi efekty. Zgłasza się 10.000 ludzi co przechodzi najśmielsze oczekiwania
organizatorów. Z każdym kolejnym rokiem maraton staje się coraz bardziej
popularny, a jego prestiż sportowy ciągle rośnie.
Projekcja jest przeplatana wywiadami z politykami, biegaczami, przyjaciółmi Lebow'a
jak i samym zainteresowanym. Obserwujemy momenty wesołe jak opowieści o tym
szalonym pomyśle naszego bohatera, jak i momenty tragiczne ukazujące
wspomnienia wojenne oraz chorobę samego zainteresowanego. Film poza wywiadami
to także archiwalne nagrania ze startu jak i trasy biegów. Obserwujemy jak
przez lata zmieniał się asortyment odzieży biegowej, butów i technologii
pomiaru czasu. Ciekawostką jest fakt, że podczas pierwszej
edycji startujący nie mogli liczyć na punkty odżywiania ani napoje na trasie.
Pokonywali kilka pętli w Central Parku, który do dziś pozostaje kultowym
miejscem miłośników biegania.
Fred pomimo ogromnej pasji i bardzo aktywnego uprawiania
sportu, w 1992 roku zapada na chorobę tętniaka mózgu. Z chorobą walczy dwa
lata, lecz niestety przegrywa. Przez ten okres cały czas poświęca się swojej
pasji. Cały czas żałuje, że mimo organizacji tylu biegów, sam nigdy nie
przebiegł maratonu. Następuje to w 1993 roku. Będąc już niezwykle wyniszczony
chorobą, wraz z grupą przyjaciół przekracza linię mety. Umiera rok później
zaledwie miesiąc przed kolejną edycją New York Marathon.
Film ten ukazuje jakim trzeba być niezwykle silnym człowiekiem, by mimo niesprzyjających
okoliczności poświęcać się swojej pasji. Nie jeden z na pewno zniechęciłby się
po niepowodzeniach. Ale nie Lebow. Bieg, który zaczynał swoją historię bardzo
skromnie, dziś jest największym maratonem na świecie. Regularnie zgłasza się do
niego ponad 100 tys. ludzi z całego świata. Podczas gdy limit uczestników
wynosi około 40 tys.. Spora grupa biegaczy tak samo jak twórca tej imprezy bawi
się bieganiem, przebierając się za przeróżne postacie.
Przebiegnięcie 42,195m nie stanowi praktycznie żadnego problemu dla zdrowego człowieka.
Typowy laik zaczynający od zera, po zaledwie półrocznym treningu jest w stanie
ukończyć bieg, mieszcząc się w limicie czasowym wynoszącym 6 godzin. Wielu jednak boi podjąć się tej próby lub im się po prostu
nie chce. Lebow pokazał nam jednak, że należy walczyć do końca.
"Biegnij
całe życie"
„Run For Your Life" (2008)
Screen Media Films
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.