Falenica 2017 - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Chomiczówka 2017 - pion
Najbliższe Imprezy
IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy Pozn...
Grudzień 2, 2017 (12:00)

Bieg Fartucha
Grudzień 3, 2017 (14:00)

I Nocny Trailowy Bieg Duchowy
Grudzień 8, 2017 (19:30)

Bieg Zima 2017
Grudzień 10, 2017 (11:00)

BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - ZIMA
Grudzień 16, 2017 (12:00)

XII CYBORG Maraton Noworoczny
Styczeń 1, 2018 (12:00)

XIII Bieg o Puchar Bielan
Styczeń 21, 2018 (10:00)

XXXV Bieg Chomiczówki
Styczeń 21, 2018 (11:00)

III Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 17, 2018 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Październik 2017 Listopad 2017 Grudzień 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 44 1 2 3 4 5
Tydzień 45 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 46 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 47 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 48 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - middle

Szalony maraton w stolicy Mołdawii - Kiszyniów, 1.10.2017
23.10.2017.
 
Image
 
Radoslaw Wypych: Jeszcze nie ostygły mięśnie po warszawskim maratonie, a już pakowałem się do nocnego autobusu do Lwowa (cena biletu 52zł). Przede mną kolejny cel - 3 edycja maratonu w Kiszyniowie 1.10.2017. Jeżeli nie będzie opóźnienia, to zdążę na poranny pociąg do Czerniowców (ok. 22zł). Stamtąd jest już niedaleko. Jedna nocna jazda autobusem (54zł za bilet w kasie, u kierowcy ok. 46zł) i jestem na miejscu.

Wszystko zgodnie z planem, oprócz małego incydentu. Nie zdążyliśmy opuścić Polski gdy autobus został zatrzymany przez policję i wyprowadzono jednego z pasażerów. Na szczęście akcja stróżów prawa była szybka i nie spowodowała żadnych konsekwencji czasowych.

Sobota, piąta  rano. Wkoło ciemno, szeroka trzypasmowa ulica, podobno dojechaliśmy do Kiszyniowa. GPS wskazuje, że jestem 4km od centrum, a w pobliżu jest dworzec autobusowy, tylko że nic nie widać. Kieruję więc swoje pierwsze kroki na ziemi mołdawskiej w kierunku niedawno wybudowanego budynku dworcowego i spędzam w nim czas do świtu. Przy dziennym świetle, spacerując po ulicach Kiszyniowa, idę się do biura maratonu, które jest otwarte od godz.10. Miasteczko maratonu to namioty ustawione na placu w samym centrum miasta między budynkiem rządowym a łukiem triumfalnym po drugiej stronie ulicy.

W namiotach stoiska sponsorów, sprzedaż odzieży sportowej, pamiątek oraz strefa posiłku, w której wieczorem odbyło się spotkanie z organizatorami wraz z posiłkiem. Tam zostały podane ogólne informacje o biegu, o trasie (była to pętla tzw. agrafka pokonywana czterokrotnie, na każdym okrążeniu 3 podbiegi, w tym jeden ok. 800 m). Przedstawiono nam też pomysł, jak połączyć pożyteczne z... pożytecznym. Ponieważ rano było jeszcze dosyć chłodno, organizatorzy zaproponowali aby biegacze przed samym startem okryli się zbędnymi ubraniami, które zalegają w ich szafach, a potem gdy się już rozgrzeją odłożyli je na bok. Ubrania zostaną zebrane i rozdane potrzebującym. W ten sposób można pozbyć się niepotrzebnych ubrań i pomóc ubogim.

Tam spotykam dyrektora maratonu z Odessy - Wasilija Mamotenko. Poinformował mnie, że maraton nad Morzem Czarnym odbędzie się w połowie marca 2018 r.
    
Maraton w Kiszyniowie to nie tylko bieg na 42,195km, to także starty na 5 km (ukończyło 719 osób),10 548 m (1164 osoby), półmaraton, sztafety, bieg wózkarzy,  półtora kilometrowy bieg Fun Run oraz odbywające się dzień wcześniej biegi dla dzieci.

Start maratonu miał miejsce w niedzielę o 8:58 rano, poprzedzony odliczaniem po mołdawsku i rosyjsku 10,9,8,7.............. :)  Pierwsi wystartowali wózkarze, dwie minuty po nich biegacze. Strefa startu podzielona była na strefy, pilnowana przez wolontariuszy, ale niezbyt rygorystycznie. Pierwsze 5 km biegnę z aparatem robię kilka zdjęć. Obok mnie cały czas pacemaker na 3:30. Szybka decyzja - biegnę z nim. agle mija nas Tadeusz Dziekoński, polska legenda i atestator tras biegów ulicznych. Niestety dystansu tego maratonu  nie mierzył pan Tadeusz.

Na każdej pętli znajdowały się 3 punkty o odżywcze z owocami: winogronami, arbuzami, bananami, do tego cukier i woda. Były też punkty z samą wodą oraz punkt sponsora maratonu - Red Bulla. Czy wypicie 5 puszek podczas biegu to już doping czy jeszcze zwykłe nawadnianie? Nie wiem, ale biegnie mi się bardzo dobrze, ostatnia pętla była najszybsza. Mój czas to 3:29:06 (brutto 3:29:55, wg organizatorów, wg mnie  coś tu nie zadziałało, złapałem 3:29:15). Daje mi to 42. miejsce w międzynarodowym maratonie w stolicy Mołdawii.

Za metą strefa regeneracji: owoce, woda, red bull, herbata, masaże, a w strefie posiłku piwo dla maratończyków. Organizacja bardzo dobra, pogoda sprzyjała organizatorom. Lubię imprezy, gdzie nie ma tłumów. Mają niesamowity,  wręcz przyjacielski klimat. Jedynym mankamentem była strefa depozytu. Według mnie zbyt wolno obsługiwana przed biegiem i każdy tam mógł wejść. Wolałem swoje rzeczy z aparatem fotograficznym zostawić w jednym z namiotów, u bardzo sympatycznej dziewczyny hmm...

Zostaję na dekorację i spotykam wszystkich Polaków startujących w maratonie: Tadeusza Dziekońskiego (33miejsce- 3:23:05) oraz Małgosię Stodko (3:51:24-11. miejsce wśród kobiet). Po cichu liczymy na „pudło” w kategoriach (ustalone są co 5 lat). Niestety tylko Tadeusz wszedł  na podium, zajął w swojej kategorii 1. miejsce. Ja i Małgosia zajęliśmy „tylko" 4. miejsca (mi brakowało 8 min do 3-go miejsca, a Małgosi ok. 1 min). Idziemy we dwoje z „rozpaczy” na kebab z colą, które spożywamy obok łuku triumfalnego.

Zwycięzcami maratonu, który ukończyły 333 osoby zostali: Nicolai Gorbusco  2:26:34 i Smovjenco Olesea 2:47:54. Zwycięzcami Półmaratonu, który ukończył 621 osób zostali Timmbalist Ghenadie 1:12:16 oraz Fisikovici Lidia 1:22:46
        
Na każdy dystans organizatorzy ustalili limity uczestników, np: na maraton max.400 osób, półmaratonu 1000. Warto wspomnieć, że w 2016 r. drugie miejsce w maratonie zajął nasz maratończyk - turysta Marcin Soszka z czasem 2:42:49.

Wracając do siebie trafiam na koncert z okazji 80-lecia urodzin mołdawskiego kompozytora Eugena Doga. Z medalem na szyi próbuję wejść bez biletu, tłumacząc obsłudze, że turysta, maratończyk, że na chwilę. Mój trud okazał się daremny, ponieważ wstęp na koncert był bezpłatny i wszedłem bez problemu.

Następnego dnia kontynuowałem moją wycieczkę, natomiast Tadeusz i Małgosia wrócili do Polski samolotem (cena ok.500 zł w obie strony).

Jadę busem (5,2- w jedną stronę) do Starej Orhei. Znajdują się tam dawne klasztory wykute w skałach. Kolejne 2 dni spędzam w Odessie na Morzem Czarnym, (autobus Kiszyniów - Odessa 10 euro). Wracając już w kierunku domu, zahaczam o Równe skąd jadę zobaczyć tzw.”tunel miłości” w Klewaniu. Podobno największe wrażenie robi jesienią. Miałem jeszcze pomysł żeby w drodze powrotnej pokonać maraton w Rzeszowie, wybrałem jednak opcję dłuższego pobytu na Ukrainie.

Jeśli chodzi o czas spędzony w Mołdawii jest tylko jeden mankament. W nocy w Kiszyniowie oświetlone jest tylko ścisłe centrum. Wystarczy odejść kilka kroków w bok i spowijają nas ciemności. Ale za to arbuzy na bazarze, w przeliczeniu na złotówki 40-60 gr za kilogram!

Podczas mojej wycieczki spotykałem wielu samotnych podróżników. Był wśród nich Japończyk, z którym kilkukrotnie krzyżowały się nasze szlaki w Mołdawii,  podczas przejazdu Kiszyniów-Odessa, czy nad morzem w Odessie. Byłem jego "tłumaczem" gdy chciał kupić bilety, wymienić walutę lub miał problemy na granicy ukraińsko-mołdawskiej, a nikt nie mówił po angielsku ani japońsku. Poznałem też Jacka obieżyświata, który rok wcześniej objechał świat dookoła, a teraz odwiedzał Rumunię, Mołdawię i Ukrainę. Złaziliśmy razem niezły kawałek Odessy...

Wrażeń na ten rok wystarczy. Czas na zasłużony wypoczynek i marzenia o... kolejnym maratonie.

Przykładowe ceny (w złotówkach):
- nocleg w Kiszyniowie pokój 2 osobowy – 50/noc,
- Odessa hotel: ok.18,
- Równe: hostel ok. 22
- Pociąg: Odessa-Równe - plackarta (miejsce leżące) – 22-
- Pociąg: Równe- Chełm-  46 w kasie w Polsce, w Internecie (na stronie ukraińskiej) 54
- Bus: Chełm –Lublin – 15
- Polskibus: Lublin – Wawa  - 8
- Ubezpieczenie 5 zł / dzień
 
FOTORELACJA
(fot. Radosław Wypych)
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  
Image  



  Komentarze (2)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Paweł, w dniu - 24-10-2017 10:49
No chyba trzeba tam w końcu pojechać. Super się czyta i ogląda. Piękny kraj.
 2 Dodane przez siepiet, w dniu - 25-10-2017 20:51
ALE fajne fotki,a ten namiot i kebab z Małgosią,,...HMMmmmmmm,Cały Radek ha ha ha,superrrrr

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
A co z CZANTORIĄ? Jeden z najtrudniejszych biegów ultra o ogromnym prz...
więcej...
przez Wojciech

Warszawa - 29 Bieg Niepodleglosci, moj debiut w biegu na 10 km (zaraz ...
więcej...
przez Beata

VIII Bieg Niepodległości o Puchar Burmistrza Ryk Jarosława Żaczka 12.1...
więcej...
przez Artur

V Rydzyński Bieg Niepodległości
więcej...
przez raffbi

Dziękujemy :) Dodamy :)
więcej...
przez Doris - Maratończyk.pl

VI Bieg Niepodległości Świerki 11.11.2017
więcej...
przez Justyna

I Jarociński Bieg Niepodległości 5 km
więcej...
przez Przemo

Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document