Falenica 2017 - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Chomiczówka 2017 - pion
Najbliższe Imprezy
IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy Pozn...
Grudzień 2, 2017 (12:00)

Bieg Fartucha
Grudzień 3, 2017 (14:00)

I Nocny Trailowy Bieg Duchowy
Grudzień 8, 2017 (19:30)

Bieg Zima 2017
Grudzień 10, 2017 (11:00)

BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - ZIMA
Grudzień 16, 2017 (12:00)

XII CYBORG Maraton Noworoczny
Styczeń 1, 2018 (12:00)

XIII Bieg o Puchar Bielan
Styczeń 21, 2018 (10:00)

XXXV Bieg Chomiczówki
Styczeń 21, 2018 (11:00)

III Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 17, 2018 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Październik 2017 Listopad 2017 Grudzień 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 44 1 2 3 4 5
Tydzień 45 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 46 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 47 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 48 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - middle

Marcin Chabowski doznał poważnej kontuzji. Koniec sezonu.
06.09.2017.
Image
Marcin Chabowski zwyciężający w tegorocznym Półmaratonie Poznańskim (26.03.17)

Aktualny Mistrz Polski na 10 km, Marcin Chabowski doznał poważnej kontuzji podczas BMW Półmaratonu Praskiego w Warszawie (02.09.2017). Na 7 km poczuł trzask i ogromny ból w stopie, mimo to kontynuował ambitnie bieg i zwyciężył z czasem 01:03:32. Po badaniach okazało się, że doszło do złamania drugiej kości śródstopia. Niestety to oznacza koniec sezonu i przynajmniej trzymiesięczny rozbrat z poważnym bieganiem. Marcin Chabowski w najbliższym czasie planował start podczas Poznań Maratonu i Wojskowych Mistrzostwach Świata.

Na profilu facebookowym Marcina Chabowskiego możecie zobaczyć prześwietlenie złamania i przeczytać dość dramatyczny opis zmagania z bólem, który cytujemy poniżej:

” Ten wpis powinienem rozpocząć cytatem „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o Twoich planach na przyszłość”. Moje plany były jasno i precyzyjne określone. Wszystko, co zaplanowałem idealnie realizowałem. Budowanie prędkości i start w Mistrzostwach Polski. Następnie zwiększanie objętości, wchodzenie w specjalizację treningu maratońskiego i start w półmaratonie. Celem głównym był Poznań Maraton oraz Wojskowe Mistrzostwa Świata. Wszystko się posypało w jednej sekundzie, w jednej chwili. Podczas półmaratonu praskiego dokładnie na 7 km poczułem trzask w mojej stopie i ogromny ból. Czułem falę rozchodzącego się gorąca i bólu oraz zalewającego płynu w moim przodostopiu. Pierwsza myśl to zejść z trasy, jednak postanowiłem spróbować biec dalej. W tym momencie przez moją głowę przepłynęło tysiąc myśli i scenariuszy odnośnie mojego maratonu. W tym momencie tak naprawdę bieg się dla mnie skończył. Dałem sobie czas na podjęcie decyzji, czy kontynuować wyścig do 10km. Nogę odciążałem, ale starałem się nie kuleć, bolał mnie każdy krok, jednak adrenalina i złość na to, co się wydarzyło skutecznie tłumiły ból. Zamiast skupiać się na biegu, skupiałem się na bólu i myślami byłem przy tym, co uległo pęknięciu? Rozum podpowiadał, że prawdopodobnie uszkodzeniu uległa torebka stawowa i spokojnie powinienem dobiec z tym urazem do mety. Mijając 10 km świadomość tego, że mam do pokonania jeszcze 33min jednostajnego bólu przyprawiała mnie o mdłości i byłem po ludzku załamany. Wyznaczałem sobie kolejne cele i odległości do pokonania. Oddechowo i mięśniowo czułem się rewelacyjnie, czułem się spokojnie na rekord życiowy i walkę o czas w granicach 62:00-62:15. Jednak każda próba wygenerowania większej mocy odbicia i przyśpieszenia potęgowała w znacznym stopniu moje cierpienie i palący żar prawej stopy. Od 15 km było już tylko wolniej i wolniej, odliczałem minuty do końca biegu. Prędkość spadła do 3:05-3:10/km, organizm skutecznie szukał ucieczki od cierpienia. Na metę wpadłem z ponurą miną, po zatrzymaniu nie byłem w stanie normalnie iść, a samo stanie było koszmarem. Myślami byłem już w szpitalu i przy diagnozie. Po zawodach udałem się do hotelu, gdzie nie przespałem nawet kilku minut. Moja stopa dosłownie płonęła! Dzięki pomocy i zaangażowaniu doktora Jacka Jaroszewskiego, który przebywał w Warszawie na chwilę przed meczem z Kazachstanem, z polską reprezentacją piłkarzy, udało się w niedzielę wykonać zdjęcie RTG i poznać diagnozę mojego urazu. Informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba i wbiła w fotel. Doznałem złamania drugiej kości śródstopia! Biegłem 14 km ze złamaniem i ukończyłem bieg. Ta diagnoza to dla mnie wyrok, ponieważ oznacza koniec tego sezonu. Przede mną 2 miesiące przerwy od jakiejkolwiek aktywności fizycznej i miesiąc rehabilitacji. Do treningu biegowego wrócę najwcześniej po 3 miesiącach. Robiłem wszystko jak najlepiej umiałem, uważam, że trening i proces szkolenia był zaplanowany bardzo dobrze, co odzwierciedlały starty kontrolne. Takiej kontuzji nie sposób przewidzieć. Do tej pory nie miałem ani jednego symptomu, że coś niedobrego dzieje się z moją stopą. W należyty sposób dbałem o odnowę biologiczną oraz o regenerację powysiłkową. To co się wydarzyło jest dla mnie niewątpliwie kolejnym ciosem, który muszę przetrwać. Na szczęście w tej walce nie jestem i nie będę sam. Dziękuję mojej żonie, która najlepiej wie co czuję i swoją postawą nakierowuje na odpowiednie tory, pozytywnego myślenia. Dziękuję wszystkim moim sponsorom i partnerom, że są ze mną, wierzą w mnie i moje możliwości. Przed nami jeszcze nie jeden bieg i nie jedne mistrzostwa! Drodzy kibice: trzymajcie za mnie kciuki i za mój powrót na biegowe trasy.”


To bardzo przykra wiadomość dla tego jednego z najlepszych polskich biegaczy i dla kibiców oraz miłośników jego talentu. NIe pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki, za możliwie najszybszy powrót do wielkiej formy.




  Komentarze (2)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Bartek, w dniu - 06-09-2017 21:24
Smutno :( Współczuję i życzę powrotu do zdrowia jak najszybciej.
 2 Dodane przez Marcin, w dniu - 06-09-2017 21:58
Kurcze, tyle chłopak pracy włożył w formę i taka sytuacja. Bardzo mi szkoda Marcina. Mam nadzieję, że bardzo nie wpłynie to na jego wyniki w przyszłości. Trzymam mocno kciuki!

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Nic dodać nic ująć. To jest świętowanie.
więcej...
przez Mario

Piękny. To było niezwykłe przeżycie. Przynajmniej dla mnie. Biegłam pi...
więcej...
przez Marlena

szkoda, że w tym roku będzie mniej biegów w Falenicy :(
więcej...
przez Karol

Cudownie się ogląda. Wspaniale było. Piękny film.
więcej...
przez Mariusz O.

REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!
więcej...
przez Renata

No właśnie, czy ktoś posiada? :)
więcej...
przez Marek

Czy ktoś może posiada lub ma dostęp do ewentualnie istniejących fotek ...
więcej...
przez Dariusz

Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document