Chomiczówka 2017 - top
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Chomiczówka 2017 - pion
Najbliższe Imprezy
IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy Pozn...
Grudzień 2, 2017 (12:00)

Bieg Fartucha
Grudzień 3, 2017 (14:00)

I Nocny Trailowy Bieg Duchowy
Grudzień 8, 2017 (19:30)

Bieg Zima 2017
Grudzień 10, 2017 (11:00)

BIEG CZTERY PORY ROKU LOGORUN - ZIMA
Grudzień 16, 2017 (12:00)

XII CYBORG Maraton Noworoczny
Styczeń 1, 2018 (12:00)

XIII Bieg o Puchar Bielan
Styczeń 21, 2018 (10:00)

XXXV Bieg Chomiczówki
Styczeń 21, 2018 (11:00)

III Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 17, 2018 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Październik 2017 Listopad 2017 Grudzień 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 44 1 2 3 4 5
Tydzień 45 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 46 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 47 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 48 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - middle

Bike Adventure - Szklarska Poręba - Michał Ficek
07.07.2017.
Image

Podczas czterech pierwszych dni lipcaMichał Ficekstartował w zawodach Bike Adventure w Szklarskiej Porębie. W tym czasie kolarz pokonał 250 kilometrów i ponad 8 tysięcy przewyższeń w wymagającym górskim terenie, cztery razy stanął na podium i przebił jedną oponę. Swoje zmagania ukończył na 2. miejscuw klasyfikacji OPEN i 1. miejscu w kategorii M2.

Komentarz Michała Ficka  - 2. miejsce w klasyfikacji OPEN i 1. miejsce w kategorii M2: "Bike Adventure 2017 przeszedł do historii. W wyścigu brałem udział po raz trzeci i kolejny raz wracam ze Szklarskiej Poręby z pozytywnymi wrażeniami. Rewelacyjne trasy, wzorowa organizacja i niecodzienna atmosfera to najważniejsze elementy udanego wyścigu etapowego.

W trakcie pierwszych dwóch dni tłem rywalizacji były Góry Izerskie, natomiast ostatnie dwa etapy to najlepsze zakątki Karkonoszy. Pokonanie każdego z etapów nie zajmowało czołówce więcej niż trzy godziny, dzięki czemu była to świetna okazja do dobrego treningu i czerpania satysfakcji z jazdy rowerem górskim w jego naturalnym środowisku bez nadmiernego eksploatowania organizmu.Oczywiście 250 kilometrów i ponad 8 tysięcy metrów sumy przewyższeń w trakcie czterech dni były wyzwaniem dla każdego bez wyjątku, ale po zdobyciu medalu finishera na mecie ostatniego etapu każdy myślał już o przyszłorocznej edycji, a nie o tym, żebym rzucić rowerem w kąt na najbliższy miesiąc. Wyścigi etapowe rządzą się zresztą swoimi prawami i możliwość rywalizacji na trasie z innymi uczestnikami nie jest najważniejsza. Cała otoczka wyścigu, rozmowy i dzielenie się wrażeniami z trasy, wspólne mobilizowanie się do wysiłku, integracja uczestników i ekipy zaangażowanej w organizację - wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat karkonoskiej etapówki stworzonej z miłości do kolarstwa górskiego w czystej postaci (chociaż na mecie czyści z pewnością nie byliśmy, bo błota nie brakowało).

 
Przechodząc płynnie do tematu sportowej rywalizacji warto podkreślić fakt wystartowania wielu gości z zagranicy. Pierwszy etap stał więc pod znakiem rozpoznania stawki zawodników. Plan oszczędzania sił legł w gruzach, kiedy razem z Bartkiem Janowskim oderwaliśmy się od reszty stawki i wraz z biegiem dystansu powiększaliśmy przewagę nad rywalami. Prowadzenie straciłem na ostatnim zjeździe, ale ważniejsza była pięciominutowa zaliczka nad trzecim zawodnikiem w klasyfikacji generalnej. Drugi etap, ze względu na brak większych trudności technicznych, można uznać za remis, ponieważ różnice czasowe między pierwszą piątką były bardzo niewielkie.Trzeciego dnia nadszedł czas na królewski etap obejmujący morderczy podjazd Petrovka. Dobre samopoczucie i nie najgorszą dyspozycję zniweczył defekt tylnej opony, przez który straciłem sporo czasu i szanse na zwycięstwo w generalce.W ostatni dzień skupiłem się głównie na obronie drugiego miejsca i minimalizowaniu strat, gdyż nogi wyraźnie odczuwały kilkudniowy wysiłek. Plan zakończył się sukcesem i w ogólnym rozrachunku zmagania ukończyłem na drugim miejscu w klasyfikacji OPEN, pierwszym w kategorii wiekowej oraz miejscami na podium na każdym etapie (jedno drugie miejsce i trzy trzecie). Brawa dla pierwszego Bartka Janowskiego i trzeciego Tomasza Repińskiego. To był naprawdę zacięty wyścig! Podziękowania dla całej ekipy Grabek Promotion, fotografów (Krzysiek, Tomek), współlokatorów (Tomek, Michał, Seba), chłopaków z XTRaBike.pl (za uratowanie mojego znokautowanego na drugim etapie koła) oraz wszystkich tych, którzy w mniejszym bądź większym stopniu towarzyszyli mi przez te cztery rewelacyjne dni".


Image

Image

Image

Image



 




  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film 2014
Bieg Powstania 2014
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
A co z CZANTORIĄ? Jeden z najtrudniejszych biegów ultra o ogromnym prz...
więcej...
przez Wojciech

Warszawa - 29 Bieg Niepodleglosci, moj debiut w biegu na 10 km (zaraz ...
więcej...
przez Beata

VIII Bieg Niepodległości o Puchar Burmistrza Ryk Jarosława Żaczka 12.1...
więcej...
przez Artur

V Rydzyński Bieg Niepodległości
więcej...
przez raffbi

Dziękujemy :) Dodamy :)
więcej...
przez Doris - Maratończyk.pl

VI Bieg Niepodległości Świerki 11.11.2017
więcej...
przez Justyna

I Jarociński Bieg Niepodległości 5 km
więcej...
przez Przemo

Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
Chomiczówka 2017 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2017 MARATOŃCZYK
Untitled Document