Piotr Falkiewicz: Kiedyś sądzono, że łąkotka nie jest istotnym elementem
stawu. Jednak jak przedstawiają wyniki badań u osób które miały w przeszłości
uszkodzoną łąkotkę następuje znacznie
szybsze wyniszczenie stawu. Czy jest szansa aby naprawić uszkodzenie po latach?
Kto może sobie pozwolić na łąkotkowy implant?
Łąkotki boczna i przyśrodkowa czasami błędnie określane łękotkami są to twory włóknisto-chrzęstne w kształcie dwóch
półksiężycy. W 90 % łąkotka zbudowana jest z kolagenu I typu ale zawiera
również kolagen II, III, V i VI. Łąkotki są uzupełnieniem i pogłębieniem
powierzchni stawowej kości piszczelowej.
Piotr Falkiewicz: Jak zbudowana jest chrząstka? Chrząstkę
zaliczamy do podporowych odmian tkanki łącznej. Jej skład opiera się na
wyspecjalizowanych komórkach fibroblastów zwanych osteocytami i chondrocytami.
Powierzchnie stawowe ciała ludzkiego zbudowane są z 2 typów chrząstki:
szklistej i włóknistej. Chrząstka szklista jest to silnie uwodniona substancja
międzykomórkowa zbudowana z włókien kolagenowych typu II i substancji
podstawowej. Chrząstka stawowa ma bardzo mały współczynnik tarcia. Dla kolana
wynosi on 0,002. Z wiekiem chrząstka zmienia barwę przybierając bardziej żółty
kolor oraz zmniejsza się jej sprężystość. Powoduje to większą podatność na
urazy oraz ograniczoną amortyzację stawów. W późnej starości chrząstka zanika tylko
w wyjątkowych przypadkach. Grubość chrząstki jest zależna od rodzaju stawu jak
i umiejscowienia w stawie. Najgrubsza ma 6 mm i występuje w listewce rzepki, najcieńsza
ma ok. 0,2 mm.
Średnia grubość chrząstki wynosi 0,5 - 2 mm.
Ewa Witek: Specjalistyczne ćwiczenia
ogólnorozwojowe dla biegaczy :)
Zaproponowane przez klinikę Ortoreh ćwiczenia mają na celu:
- Zapobieganie kontuzjom
- Wzmocnienie mięśni biorących bezpośredni udział w bieganiu,
jak również tych, które wspomagają nas podczas ruchu
- Stabilizację tułowia, zapobieganiu bólom
kręgosłupa
- Poprawę szybkości i efektywności biegania
Wojciech Szota: Serwis maratończyk.pl uczestniczył w spotkaniu dla osób przygotowujących
się do startu w zawodach triathlonowych, zwłaszcza typu IRONMAN (ale nie tylko). Spotkanie
zorganizowane zostało przez Klinikę Rehabilitacji Ortoreh z Warszawy w
siedzibie kliniki. Ciekawa tematyka i osoby prelegentów zgromadziły ok. 50 osób.
Nie spodziewaliśmy się, że dyskusja przeciągnie się do późnego wieczora. Najwytrwalsi
spędzili na konferencji prawie 6 godzin, ale było warto. Organizatorzy zadbali
o napoje i małe przekąski a uczestnicy z ciekawością słuchali tematów,
które z pewnością zainteresowałyby każdego biegacza.
Ostatnio onet.pl opublikował za brytyjskim "The Guardian" tekst podważające
kilka teorii na temat fizjologii wysiłku i spożywania płynów. Teza jest taka,
że „picie zbyt małych lub zbyt dużych ilości wody może być równie szkodliwe.
Wszystko zależy od tego, jak bardzo się pocimy. W ostatnich latach naukowcy
zajmujący się sportem odkryli, że tak samo ryzykowne jest spożywanie
zbyt dużych ilości płynów podczas ćwiczeń". Poniżej cytujemy kilka ciekawszych fragmentów
autorstwa Pety Bee.
Ewa Witek: Patrząc
z boku na bieganie początkujących amatorów, spotykamy się z problemami, które
nam, wyczynowym biegaczom, wydają się być obce. Na kursach poznajemy teorię, w
klubach - praktykę, ale praktykę od razu na wysokim poziomie, „z górnej półki".
Początki wyczynowego biegacza, w klubie, są proste: jest klub, trener, mówi ile
i jak biegać. Nikt się nie zastanawia, po co, dlaczego. Nikt nie poddaje się
zmęczeniu i nie rozczula się nad sobą, bo są koledzy, którzy też trenują i oceniają.
Powstaje rywalizacja, na podstawowym poziomie.
Inaczej jest z ludźmi, którzy będąc już „w pewnym
wieku", postanowili zacząć biegać - czy to pod wpływem jakiegoś impulsu, czy za
namową kogoś znajomego. Nagle spotykamy się z ludźmi, którzy nie są w stanie
przebiec 200 metrów bez odpoczynku. Którzy zadają - nam by się wydawało -
oczywiste, pytania: jak oddychać, jak prowadzić ręce, jak stawiać stopy. W co
się ubrać. To dla nich są prawdziwe problemem
Ostatnie chwile do "Rzeźnika" i innych biegów górskich
07.05.2008.
Artykuł Ewy Witek o przygotowaniach do Biegu Rzeźnika otwiera nowy dział serwisu maratończyk.pl -
ZDROWIE
Ewa Witek: W tym trudnym biegu górskim, największym
problemem zdrowotnym są zbiegi. Najwięcej osób narzeka a niekiedy wręcz
rezygnuje z dalszego biegu z powodu bólu kolan. Wtedy nasze stawy obciążane są
ciężarem kilkakrotnie przekraczającym naszą masę. Podobnie jak schodzenie ze
schodów, zbieganie z góry wiąże się z ekscentryczną pracą mięśnia
czworogłowego, która jest bardzo trudna dla naszego układu mięśniowo-stawowego.