Pozdrowienia dla czytelników Maratończyka.pl - Dorociński, Sykut, Grass
19.12.2011.
Pozdrowienia dla czytelników Maratończyka.pl, od Marcina Dorocińskiego,
Pauliny Sykut i Łukasza Grassa - nagrane podczas konferencji prasowej
przed Triathlonem w Suszu, która się odbyła 12.12.2011, w restauracji
"Stary Dom" w Warszawie:) Bardzo dziękujemy! Więcej materiałów o konferencji i triathlonie w Suszu znajdziecie tutaj. Zapraszamy!
Wojtek Szota: I stało się… Oscar Pistorius pobiegł na stadionie warszawskiego „Orła” podczas II Memoriału Kamili Skolimowskiej. Na „Maratończyku” nie raz pisaliśmy o jego przypadku. Kontrowersje pozostają, ale trzeba przyznać, że jest on teraz jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy świata lekkoatletycznego. Na pewno zaskarbił sobie nowych kibiców swoim serdecznym i bezpośrednim stylem bycia. Przybijał „piątki”, odpowiadał na pozdrowienia, rozdawał autografy i uśmiechy. Jednym słowem „tytan bieżni”. Dopiero na podium zobaczyłem, że ma jednak ogromny problem, aby swobodnie stać i konieczne jest podtrzymywanie przez jednego z działaczy. Na imprezie nie zabrakło innych znanych osobistości jak choćby Merlene Ottey, ale byli też nasi koledzy z klubów biegacza. Najbardziej było widać Andrzeja Karlaka i Wojtka Michalika, którzy powiewali dużą flagą swojego klubu biegacza „Galeria”. Wypatrzyliśmy także Wojtka Staszewskiego z żoną, Tadeusza Kieszka, Janusza Kępczyńskiego i „Gazownika” Janusza Bukowskiego. Poniżej porcja zdjęć...
W minioną sobotę na Placu Teatralnym w Warszawie odbył się pierwszy miejski bieg przez przeszkody – Reebok Zigtech Challenge. Na kilometrowej trasie do pokonania było osiem przeszkód, w tym wraki samochodów, kontener i góra opon. Wśród zawodników znalazła się spora grupa celebrytów, m.in.: Paulina Sykut, Joanna Jabłczyńska, Robert Korzeniowski i Bartek Topa. Na starcie stanęło łącznie ponad 300 osób. Wszyscy na mecie zgodnie twierdzili, że bieg, choć krótki, był bardzo wyczerpujący. Szybkie tempo narzucane tuż po starcie i wymagające przeszkody dawały się we znaki. Na mecie jednak widać było szerokie uśmiechy i satysfakcję z pokonania tak nietypowej trasy.
Wojtek Szota: Nie Usain Bolt, nie napastnik Legii Warszawa Michał Kucharczyk, ani jego koledzy Dickson Choto, czy bohater z Moskwy Janusz Gol (strzelec decydującej bramki w czwartkowym meczu ze Spartakiem) ale… Radek Majdan był „najszybszym człowiekiem na Ziemi”, a przynajmniej na „Plaży Wilanów” w Warszawie. Jako jedyny przełamał granicę prędkości - 20 km na godzinę podczas biegu… na 10 m. Może piłkarscy trenerzy powinni dać jeszcze szansę Radkowi Majdanowi, aby zagrał już nie jako bramkarz ale np. skrzydłowy. Z takim przyśpieszeniem „urwałby” każdego obrońcę:) Mimo wpadki Bolta impreza w Wilanowie była bardzo udana. Oprócz testu prędkości na 10 m, można było sprawdzić się w zawodach na dystansie mili, wystartować z baby joggerem, czy wziąć udział w którymś z biegów na wesoło: w przypadku Pań był to „Bieg w Bikini”, panowie rywalizowali „w Biegu w Krawacie (na gołej klacie)”, a wszyscy mogli wystartować w „Biegu Tyłem”. Odbyło się też wiele serii biegów dla dzieci.
Na wakacyjny relaks proponujemy Wam do obejrzenia 4 ciekawe
materiały filmowe dotyczące biegania w rożnych stronach świata. Nadesłane przez Monikę Strojny.
1. Trzecia część
przygody Kiliana Jornet, sfilmowane przygotowania i walka z pobijaniem rekordu
w biegu na szczyt Olimpu w Grecji. W filmie można też zobaczyć techniki
biegania/chodzenia po bardzo stromych ścieżkach - bezcenne zważywszy na osobę
« trenera » : Kilian juz dwukrotnie zwyciężył w słynnym biegu
wokół Mont Blanc...
Trwa największy wyścig kolarski świata - Tour de France. Transmisje na żywo można oglądać m. in. w Eurosporcie. Maciej Rudnik pisał niedawno o piłkarzu Louisie Enrique, który został maratończykiem. Tymczasem możliwa jest sytuacja odwrotna! Jak donoszą agencje prasowe - Hiszpan Oscar Pereiro, triumfator Tour de France z 2006 roku występuję w Segunda División B czyli trzeciej Lidze Hiszpańskiej. „Jako dzieciak marzyłem o tym, by grać w piłkę nożną. Wybrałem jednak rower” – mowi Pereiro. Na razie pełni rolę rezerwowego w klubie FC Coruxo Vigo. Jednak w ostatnim meczu poprzedniego sezonu strzelił 2 bramki, które uratowały jego drużynę przed spadkiem. Oskar Pereiro startuje również z imprezach biegowych
Fenomen Luisa Enrique: po maratonach
przyszedł czas na Iron Man
i Marathon des Sables, 245km po pustyni...
Maciej Rudnik:
20.czerwca Luis Enrique
podpisał dwuletni kontrakt z czołowym włoskim klubem AS Roma. Milion euro za
każdy ukończony maraton-można by powiedzieć, ponieważ kontrakt opiewa na
3miliony euro brutto za sezon. Jak wytłumaczyć powierzenie drużyny o takim
dorobku jak Roma komuś, kto jest debiutantem wśród szkoleniowców, kto poza
młodymi wychowankami Barcelony nigdy nie prowadził zawodowej drużyny? Po przeczytaniu
tego artykułu jakiekolwiek wątpliwości czytelników „Maratończyka" powinny
zostać rozwiane, tak jak to miało miejsce z działaczami z Wiecznego Miasta.
"Bieg na szpilkach - Glamour" - Warszawa - 18.06.2011
21.06.2011.
Tak było w 2008 roku, fot. "Mарафонец", W.Szota:)
W sobotę w Warszawie (18.06.2011) odbyła się już piąta edycja „Biegu na szpilkach”. Dla wielu ta impreza nie ma większego sensu, choć na pewno jest widowiskowa i przyciąga uwagę mediów, zwłaszcza że zawody organizuje magazyn „Glamour”. Poza tym zawsze zawodom towarzyszyła lekka mgiełka skandalu jak to np. miało miejsce w 2008 roku gdy „Bieg na Szpilkach” wygrał przebrany Mężczyzna!!! Maratończyk.pl też kiedyś pofatygował się na imprezę… a potem jego zdjęcia obiegły światowe serwisy włącznie z portalami w Rosji:) Sława nie przełożyła się na efekt finansowy, ale co tam, był podpis: марафонец:) Tym razem Panie miały do pokonania ok. 150 metrów, w szpilkach o długości co najmniej 7 cm. Wszystkie uczestniczki dotarły do mety, a najszybsza była 23-letnia Gabriela Wicherska. Zwyciężczyni otrzymała bon o wartości 10 tys. na zakupy ze stylistami… Tym razem zdjęcia możecie pooglądać na Onecie.
Maciej Rudnik: W ostatnią sobotę maja oczy sportowego świata zwrócone były na stadion Wembley, na którym FC Barcelona potwierdziła swoją dominację w Europie w ostatnich latach, zdobywając po raz trzeci Ligę Mistrzów. Duży w tym udział mają młodzi trenerzy, a wcześniej byli piłkarze tego klubu: Josep Guardiola i Luis Enrique. Koledzy z klubu i reprezentacji - młodzi, ambitni, wciąż mający sportowe sylwetki. Gdy ten pierwszy został wybrany na trenera pierwszej drużyny, jego miejsce na ławce FC Barcelona B zajął właśnie Luis Enrique. Prowadzona przez niego drużyna złożona z wychowanków Barcelony po raz pierwszy od 14 lat awansowała do II ligi hiszpańskiej, a w zakończonym wczoraj sezonie zajęła trzecie miejsce!
W Polsce dobrze znana jest piłkarska przeszłość pochodzącego z Asturii Hiszpana, natomiast mało kto wie, że ten znany z wielkiej woli walki, ambicji i nieustępliwości zawodnik może pochwalić się świetnymi wynikami uzyskanymi w maratonie. W Hiszpanii biegowe wyniki 62krotnego reprezentanta La Roja budzą szacunek i uznanie wśród maratończyków.
Mistrz Olimpijski z Pekinu Samuel Wanjiru nie żyje... bo zdradzał żonę
18.05.2011.
Informacja jest szokująca podobnie jak okoliczności śmierci. Samuel Wanjiru został nakryty przez swoją żonę Trizę Njeri gdy przebywał z kochanką. Zdradzona żona zamknęła kochanków w domu i wybiegła. Aby dogonić żonę i spróbować z nią porozmawiać Wanjiru postanowił wyskoczyć przez okno ze swojego mieszkania na pierwszym piętrze. Niestety skok był tak niefortunny, że zakończył się śmiertelnymi obrażeniami. Wydarzenia te miały miejsce w nocy z 15 na 16 maja 2011 w kenijskim mieście Nyahururu. Jeden z najzdolniejszych młodych maratończyków już wcześniej pogubił się emocjonalnie.
92-latka przebiegła maraton... i jest to rekord Guinnessa
11.04.2011.
Honolulu Maraton
92-letnia Gladys Burrill jest najstarszą kobietą, która ukończyła maraton. Potrzebowało na to co prawda, 9 godzin i 53 minuty ale wyczyn tak czy inaczej budzi ogromny podziw. Historyczne wydarzenie miało miejsce podczas Honolulu Maraton - 12.12.2010, ale dopiero teraz komisja Księgi Guinnessa zatwierdziła ten wynik. Poprzedni rekord należał do Szkotki Jenny Wood-Allen i został osiągnięty podczas Maratonu Londyńskiego w 2002 roku. Według Washington Running Report, Gladys Burrill urodziła się 23.11.1918 czyli w roku kiedy skończyła się I wojna Światowa, a w swoim życiu była m. in. pilotem, uprawiał wspinaczkę i wędrowała po pustyni.
Temat co prawda nie jest związany z długimi dystansami ale wart uwagi.
Kiedyś o Żannie Pintusewicz-Block, redaktor Szaranowicz powiedział, że musiała wybrać urodę albo karierę. Jaka była jej decyzja? Pomocna w ocenie może być jej sesja dla Playboya. Ukraińską sprinterkę podejrzewano o doping ale nigdy jej nic nie udowodniono, w przeciwieństwie do np. Marion Jones. Jako komentarz do sprawy niech posłuży jedna z najnowszych informacji podanych m.in. przez PAP: „Mark Block, trener i mąż ukraińskiej lekkoatletki Żanny Pintusewicz-Block, został ukarany przez Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA) zawieszeniem na dziesięć lat w związku z uczestnictwem w procederze nielegalnego dopingu”.
Jeden z naszych czytelników nadesłał nam ciekawy instruktarz
treningowy na zimę - podpatrzony w Internecie. Mamy nadzieję, że autor tej
zabawnej publikacji nie będzie miał nam za złe, że dzielimy się naszym
odkryciem z czytelnikami. Życzymy miłej
lektury.
Kto biegał maraton wie, że oprócz cudownych chwil, satysfakcji, euforii, radości... zdarzają się momenty bólu i cierpienia. Dziś niestety powiemy o tych drugim choć z przymrużeniem oka. Poniżej filmik z maratońskiej sztafety w Japonii... 200 metrów do mety, prowadzi Natsuki Terada... sami zobaczcie co zdarzyło się dalej...
Ktoś kiedyś powiedział, że Japończycy tak dobrze biegają maraton ponieważ lubią cierpieć. Coś w tym jest:)
... co prawda w zeszłym roku ale materiał wart obejrzenia.
David Latterman (prowadzi popularny talk-show w CBS) jako osoba nie mająca
wiele wspólnego z bieganiem był wyraźnie zszokowany, że można tak szybko
biegać. Gościem był Meb Keflezighi - pierwszy amerykański zwycięzca NY Marathon
od 1982 roku. „Amerykański" czyli naturalizowany ponieważ Keflezighi pochodzi z
Erytrei a do Stanów Zjednoczonych przybył w wieku 12 lat. Oprócz ogromnego
zdziwienia Lattermana, materiał zawiera 10 myśli jakie przebiegały przez głowę Meba Keflezighi podczas zwycięskiego biegu
(angielskie napisy). Czas jaki osiągnął to 2:09:15.
Parę dni temu pasjonowaliśmy się Maratonem w Nowym Jorku i dramatyczną deklaracją zakończenia kariery, składaną przez rekordzistę świata Haile Gebrselassie. Na te wydarzenia nakierowane były wszystkie kamery i obiektywy aparatów. Tym razem chcemy jednak oddać hołd bezimiennym pracownikom maratońskiej karuzeli. Poniżej możecie obejrzeć króciutki filmik przedstawiający trud ludzi, których maratończycy zwykle nidgy nie widzą. Maraton w Nowym Jorku za kulisami...
Polska ekipa spisała się doskonale na lekkoatletycznych
Mistrzostwach Europy w Barcelonie. Dla nas z racji zainteresowań jednym z
najważniejszych wydarzeń był maraton.
Z oczekiwanego dobrego wyniku drużyny
wyszedł nieoczekiwany dobry wynik Mariusza Giżyńskiego:) Miło oglądało się
transmisje wiedząc, że Mariusz to zawodnik który chętnie bierze udział w
imprezach masowych ( w tym np. Bieg Konstytucji, sztafeta Ekiden, Test Coopera
itp.)... i wielu z nas razem z nim uczestniczyło w zawodach.
A jak to wszystko przeżył sam Mariusz? Poniżej publikujemy jego wrażenia z
maratonu w Barcelonie jednocześnie zachęcając do odwiedzenia bloga:
www.mariuszgizynski.pl:
"Cała przygoda z Mistrzostwami Europy
rozpoczęła się po Maratonie we Wiedniu.
Nie uzyskałem tam wprawdzie minimum jakie wyznaczył Polski Związek Lekkiej
Atletyki (2:13,00), ale po namowach udało się przekonać federację, żeby wysłała
mnie jako członka drużyny maratońskiej.
Heniu Szost z Adamem Draczyńskim mieli pewne normy
i duże szanse na zajęcie wysokich miejsc. Ja biegnąc razem z nimi miałem
walczyć o jak najlepszy czas, ponieważ do klasyfikacji zespołowej liczyła się
suma 3 najlepszych wyników reprezentantów danego kraju. Byłem bardzo
szczęśliwy, wiedząc, że pobiegnę z orzełkiem na piersi w tak ważnych zawodach,
jednak czułem, że będzie to wielkie wyzwanie i wielki wysiłek, szczególnie z
uwagi na panujący w Barcelonie klimat i porę startu (10:05).
Jedni burzą, drudzy budują. Rekordzista świata w maratonie
(2:03.59) Etiopczyk Haile Gebreselassie postanowił otworzyć kompleks
hotelowo-sportowy pod Addis Ababą. Haile przejawia duże zamiłowanie do budowania ponieważ ma już na swoim koncie kino, prywatną szkołę i klinikę medyczną. Po zakończeniu
kariery raczej może być spokojny o swoją przyszłość. Na uroczyste otwarcie
zaprosił swoich przyjaciół m.in. Paula Tergata i mistrzynię olimpijską z Pekinu Tirunesh
Dibabe. Podajemy link do strony Hotelu „Haile Resort". Nie jest to byle jak
inwestycja...
Wojciech Szota: Trudno uwierzyć ale początki Maratonu Bostońskiego sięgają XIX wieku i
pierwszych nowożytnych igrzysk w Atenach, które stały się inspiracją dla Johna Grahama i Herberta H. Holtona.
W zorganizowanym przez nich w 1897 roku biegu na dystansie
40 kilometrów wzięło udział 15 biegaczy. Historycznym zwycięzcą
został John J. McDermott z Nowego Jorku. Na pokonanie - wtedy
jeszcze niepełnej maratońskiej trasy - potrzebował 2:55:10. Ta jedna z
najsławniejszych imprez biegowych świata, w której aby pobiec trzeba
legitymować się odpowiednim rekordem życiowym, odbyła się w miniony poniedziałek
(19.04.2010) już po raz 114. Zwyciężył Kenijczyk Robert Kiprono Cheruiyot
ustanawiając nowy rekord trasy 2:05.52. Jego dominacja podczas biegu nie
podlegała dyskusji natomiast wśród Pań decydujące rozstrzygnięcia... jak to zwykle
w Bostonie były bardzo dramatyczne...
Ile trzeba czasu aby się dostać bez windy na 86-te piętro
nowojorskiego Empire State Building? Jedynie 10 minut i 16 sekund:) Tyle czasu
potrzebował Niemiec ze Stuttgartu Thomas Dold na pokonanie 1576 schodów
słynnego wieżowca. Tym samym odniósł piąte z rzędu zwycięstwo w zawodach
rozegranych w miniony wtorek, w jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli
Nowego Jorku. Wysiłek był ogromny i na mecie pod zwycięzcą ugięły się nogi.
Najlepsza z Pań Nowozelandka Melissa Moon potrzebował na ten wyczyn 13 minut i
13 sekund. Organizatorem zawodów był Nowojorski Klub Biegacza.
Michał Kamiński: W piątkowy wieczór w stołecznym kinie "Kinoteka"
mieszczącym się w Pałacu Kultury odbył się jedyny seans filmu dokumentalnego
"Biegnij całe życie", opowiadający historię n najsłynniejszego na
świecie maratonu rozgrywanego w Nowym Jorku. Ta niepowtarzalna produkcja
ukazuje początki tej wspaniałej imprezy sportowej i walki z własnymi
słabościami. Bieg maratoński jak i ciężkie choroby są nie jako bliźniacze. Kto
nigdy nie przebiegł 42 km i 195 km, nigdy tego nie zrozumie. Tak samo jako ten,
który nigdy nie chorował na tętniaka mózgu, z którym zmagał się główny bohater
filmu Fred Lebow. Przełom lat 70 i 80 ubiegłego wieku to istny szał i moda na
uprawiania joggingu. Mamy rok 1969. Lebow będący wielkim fanatykiem biegania
postanawia zorganizować masowy bieg maratoński.
Wojtek Szota: Ta informacja bardzo nas zasmuciła. Paweł Zach
zwierzył się nam, że zamierza zrobić sobie przerwę od biegania. Kim jest Paweł
Zach? Wielu z Was zapewne doskonale wie. Nam kojarzy się z bardzo dobrymi
wynikami w czasach (całkiem niedawno) gdy bieganie było uważane za nieszkodliwe
idee fix, w pracy się z ciebie śmiali a podczas treningu zatrzymywała Policja...
bo może właśnie uciekasz po skoku na kiosk. Ja do dziś na wszelki wypadek
zawsze zabieram na trening dokumenty. Wtedy też nikt za bardzo nie wiedział jak
trenować. Paweł Zach napisał wiele ciekawych tekstów, z których jeden można
przeczytać na naszym portalu: "O łamaniu granic w maratonie". Czerpaliśmy wiedzę
z jego porad więc teraz w rewanżu doradzamy mu aby nie rezygnował z biegania:) Pozostaje
nam mieć nadzieję, że Paweł szybko zmieni zdanie. Zapraszamy do wysłuchania
krótkiego wywiadu z Pawłem wraz z komentarzem do warszawskiego Biegu
Niepodległości.
Mistrz Olimpijski na dopingu - "prawie rok po Igrzyskach"
10.07.2009.
Wojtek Szota:
Bohater z Pekinu, triumfator biegu na 1500 m, Marokańczyk
z katarskim paszportem - Rashid Ramzi został przyłapany na dopingu. Smutna
wiadomość... ale z drugiej strony jesteśmy świadkami wprowadzania nowych metod do
walki z dopingiem. Próbki zostały zamrożone po Igrzyskach. Gdy ulepszono testy,
przeprowadzono ponowne badanie. Przyzwyczailiśmy się, że dopingowicze zwykle są
krok do przodu przed laboratoriami. Teraz sprawiedliwość może ich dosięgnąć nawet
po upływie długiego czasu. Ramzi bezpośrednio przed i w trakcie Igrzysk
przeszedł osiem testów, które dały wynik negatywny. Jednak ostatnio próbki
przebadano pod kątem ulepszonego EPO, zwanego CERA.
Wojtek Szota:
AIMS (Association of
International Marathons and Distance Races) postanowiło przyznawać specjalną
nagrodę aby uhonorować najbardziej spektakularne wydarzenie maratońskie w
ostatnich dziesięciu latach. Pierwszym laureatem tego zaszczytnego wyróżnienia
został Maraton Berliński. W swoim uzasadnieniu władze AIMS zwróciły uwagę na
fakt, że w Berlinie od 1998 do 2008 roku sześciokrotnie pobity został rekord
świata (poniżej wykaz). Ponadto impreza została uznana jako wzór wydarzenia
sportowego, które podnosi rangę zmagania maratońskiego do niespotykanego dotąd
poziomu. Nie bez znaczenia była także liczba uczestników (ponad 35 tys.), która
w zeszłym roku dała Berlinowi drugie miejsce wśród światowych maratonów.
Audiotrener czyli czego słuchać w czasie biegu na 10 km
26.05.2009.
Kuba Kumoch:
Szczęściem należy się dzielić, a dla mnie szczęście bierze
się z przebiegnięcia 10-kilometrowego dystansu poniżej 40 minut. Jak pierwszy
raz to zrobiłem, to rzuciłem się na szyję pierwszej napotkanej osobie, a jak
zrobiłem to niedawno po raz któryś, to traktowałem już jako rzecz oczywistą.
"Potomstwo moje - proszu brat' moj primier", jak to mówił Suworow. Do
osiągnięcia tego szczęścia potrzeba: a.) butów, b.) sprawnej pary nóg, c.)
empetrójki i d.) no właśnie...
O treningu się nie wypowiadam, bo g... wiem. O butach i
empetrójce się nie wypowiadam, dopóki mnie jakiś producent nie zatrudni na
PR-owca. Wypowiem się o muzyce, którą wybrałem sobie do łamania czterech dych.
Wybór jest subiektywny, eklektyczny, niemainstreamowy i niekiedy wkurzający.
Wojciech Szota: Ten bieg rozpala maratońskie namiętności niczym słońce
marokańskiej pustyni. Zabrzmiało trochę patetycznie:), trudno... ale jak napisać
o 230 km biegu na pustyni w temperaturze 50 stopni z ciężkim ekwipunkiem na
plecach. Trzeba dużej determinacji, aby pokonać taki dystans i niewiele mniejszej,
aby choćby wystartować. W sobotę zakończył się 24. Maraton Piasków - jedna z
najsławniejszych imprez biegowych świata. Samo wpisowe wynosi 2500 euro,
chętnych jednak nie brakuje. Do tegorocznej edycji przystąpiło ponad 800
nieustraszonych zawodników w wieku od 14 do 72 lat. Zważywszy na niskie nagrody
to typowa impreza dla fanatyków ekstremalnych przeżyć.
Wojtek Szota:
Trudno w to uwierzyć, ale
podczas Original Mountain Maraton, który odbywał się miniony weekend w Anglii
zaginęło 1700 uczestników. W sobotę (25.10.2008) do rywalizacji przystąpiło 2500 zawodników.
W ciągu dwóch dni do pokonania na różnych dystansach było od 40 km do 80 km. Na
wymagających trasach biegacze przemierzali górskie tereny północnej Anglii,
Szkocji i Walii. Pod koniec pierwszego dnia nastąpiło gwałtowne załamanie
pogody. Porywisty wiatr i deszcz sprawiły, że rzeki wystąpiły ze swoich koryt.
Lokalne powodzie odcięły zawodników od świata.
Wojtek Szota: Poniedziałkowy „Fakt" poświęcił Maratonowi Warszawskiemu
całą kolumnę. Niestety nie o takiej relacji marzyli uczestnicy. Artykuł
rozpoczyna się następującym wstępem: „Gigantyczne korki, objazdy i zmiany w
kursowaniu komunikacji miejskiej. Wczorajszy Maraton Warszawski nieźle napsuł
krwi mieszkańcom stolicy. Kierowcy ugrzęźli w kilometrowych korkach. W anielską
cierpliwość musieli się uzbroić pasażerowie, którzy przez wiele minut
oczekiwali na nieprzyjeżdzające autobusy".
Co prawda niebiegowo ale śmiesznie. Do niecodziennego zdarzenia doszło podczas mityngu lekkoatletycznego Super Grand Prix IAAF w Lozannie (04.09.08). Do konkursu skoku wzwyż przystąpił kompletnie pijany, halowy
rekordzista Rosji Iwan Uchow. Zawodnik odepchnął próbującego zatrzymać go sędziego i wykonał próbę skoku wzbudzając salwy śmiechu na trybunach. Po chwili skoczek dzięki interwencji swojego menadżera został wyprowadzony ze stadionu. Zawodnicy z innych ekip przyznali, że ze zdziwieniem obserwowali jak Rosjanin zamiast się rozgrzewać spożywał alkohol.
Jeden z naszych czytelników Jan Cofała (zobacz bloga) spotkał
w Tychach bardzo ciekawych ludzi. Oto jego interesująca relacja: Powrót z pracy nie zwiastował niczego wyjątkowego. Nagle na
poboczu drogi tuż przed moim samochodem pojawiło się dwóch mężczyzn ciągnących
za sobą dziwne trójkołowe wózki.
Auto stop!
- Skąd biegniecie?
- Z Augustowa.
Zbladłem.
- Aaaa dokąd?
- Do Grecji
Zrobiło mi się słabo..
Wojciech Szota: "Bieg na Szpilkach" jak zwykle był spektakularnym wydarzeniem.
Tym razem jednak żadnemu z panów nie udało się prześlizgnąć przez czujną
kontrolę organizatorów i nie mieliśmy takich atrakcji jak rok wcześniej, kiedy
zwycięska Agnieszka... okazała się mężczyzną. Ponad 70 pań o niepodważalnej kobiecości musiało spełnić tylko
jeden warunek czyli założyć szpilki, które miały co najmniej 7 cm wysokości. Oczekiwanie w napięciu na start poprzedziła jeszcze efektowna rozgrzewka i
przeżyliśmy kilkanaście ekscytujących sekund. Walka była ostra od samego początku. Zobaczyliśmy twardą
przepychankę i kilka akrobatycznych upadków. Na szczęście skończyło się tylko na
obtarciach.
Oscar Pistorius - niepełnosprawny sportowiec z pełnymi prawami...
30.05.2008.
Radek Grabowski: 16 maja 2008 roku Trybunał Arbitrażowy przy Międzynarodowym Komitecie
Olimpijskim wydał korzystny wyrok umożliwiający niepełnosprawnemu sportowcowi,
Oskarowi Pistoriusowi, na start w zbliżających się igrzyskach olimpijskich w
Pekinie.
Oskar Pistorius pochodzi z Pretorii. 22 lata temu urodził się
z wadą rozwojową obu nóg polegającą na braku kości strzałkowych. Kiedy miał 11
miesięcy decyzją lekarzy amputowanu mu nogi poniżej kolan. Mimo nieszczęścia,
jakie go spotkało, już od szkoły uprawiał różne dyscypliny sportowe: rugby,
tenis, piłkę wodną i zapasy.
Sportowe media już o tym pisały ale "ku pokrzepieniu serc" jeszcze raz weekendowo, przypominamy to interesujące wydarzenie.
Wojciech Szota: Czasem Ci, którzy nie znają biegania od strony
profesjonalnych zmagań pytają kim jest zając lub nazywając fachowo pacemaker.
Gdy im się tłumaczy, że to ktoś kto ma pomóc faworytom wygrać i osiągnąć dobre
czasy poprzez poprowadzenie stawki, nadawanie tempa zwykle wtedy pada pytanie:
dlaczego zając sam nie stara się wygrać?. Odpowiedź wydaje się oczywista... a
jednak nie do końca. Czasem sen zająca o sławie spełnia się. Całkiem niedawno
głośnym echem obił się niespodziewany triumf 19-letniego Elijaha Mbogo podczas
maratonu w Singapurze (02.12.2007). Ten młody Kenijczyk, który nigdy dotąd nie ukończył
maratonu miał poprowadzić stawkę do 30 km. Kiedy zorientował się, że rywale
biegną bardzo ospale a siły jeszcze go nie opuszczają - jak sam powiedział -
pierwszy raz się odważył i pierwszy raz wygrał.
Dorota Świderska: Zaczyna się właśnie długi weekend majowy. Wielu naszych
czytelników szykuje się do startów
zaplanowanych bogato w kalendarzu biegowym, na terenie całej Polski. Dla
większości z nas będzie to jednak przede wszystkim czas relaksu i odpoczynku.
Korzystając z okazji przekazujemy wszystkim naszym czytelnikom równie
relaksujące pozdrowienia od redaktorów serwisu maratończyk.pl i
maratonypolskie.pl
Wojciech Szota: Biegam dlatego, że... takie zadanie daliśmy biegaczom,
którzy odwiedzili nasze stoisko na targach przy okazji 1. Półmaratonu
Poznańskiego. Specjalnie dla Was koledzy z całej Polski opowiedzieli o swoich
odczuciach, doświadczeniach, ciekawostkach związanych z bieganiem. Zobaczcie
sami wypowiedzi - tym razem nie „parszywej" ale „Złotej Dwunastki"- odważnych,
którzy zechcieli się podzielić z innymi swoją biegową przygodą. Wszystkim
uczestnikom naszej sondy serdecznie dziękujemy i zapraszamy w przyszłości
innych do powiedzenia kilku słów.