Wziąłem udział w inauguracji cyklu biegów górskich w Falenicy i jestem mile zaskoczony.

Nie brałem wcześniej udziału w tych biegach więc nie mam porównania.Ale śnieg i lekki mróz stworzył bajkową leśną scenerie.Były do wyboru 3,3 km 6,6 km i 10 km.Wybrałem 10 km i dało mi to w kość już po 2 pętli pomyślałem ,że ta dycha to jednak za dużo. Podbiegi i zbiegi piaszczyste,zaśnieżone, śliskie trzeba było biec uważnie i z głową.Ale człowiek wpadł na metę i powiedział "to jest to"
A jak wasze opinie?
Pozdrawiam